Jak posuwać leśników w obecnych czasach?

Jak posuwać leśników w obecnych czasach?

Z poniższego tekstu, pod którym podpisuję się obiema rękoma i nogami, nauczymy się, że już w XIX wieku panowały rozsądne wytyczne odnośnie „posuwania” leśników. Zobaczcie ile to ciekawych rzeczy można nauczyć się z historii. Na wstępie chciałbym podziękować naszemu czytelnikowi za przesłanie tego tekstu i możliwości opublikowania go. Bardzo nas cieszy, że pomagacie nam tworzyć wspaniały kontent i dostrzegać problemy obecnego systemu. 


Jak posuwać leśników w obecnych czasach?

Źródło tekstu: Zasady ogólne zarządu i gospodarowania lasów rządowych i prywatnych. Część trzecia, O zarządzie lasów, Sylwan 1843, s. 417

Wstęp (s. 417-418)

Przez zarząd lasów rozumiemy, układ sposobu ich zawiadywania. Do sposobu zawiadywania czyli zarządu lasów należy: wybór osób do zawiadywania potrzebnych, i układ przepisów, podług których zawiadywanie ma być wykonane.

Żeby zarząd lasów, czy to rządowych czy do majętności jakiej należących, był dobrze prowadzonych, potrzeba: naprzód uzdatnionych ludzi, którzyby naukowo znali naturę i przeznaczenie lasów, którzyby umieli poznać potrzeby miejscowe, oraz potrzeby kraju, ze stosunków towarzyskich wynikające; i powtóre, potrzeba stosownych przepisów do wykonywania czynności gospodarstwa i zarządu, tak, aby one skierowane były do dobra lasów, pożytku ich właścicieli i dogodności mieszkańców.

O osobach do zawiadywania lasów potrzebnych (s. 420-421, rodz. I)

Nie masz watpliwości, że dla dobrego prowadzenia gospodarstwa i zarządu lasów, potrzeba osób do tego uzdatnionych, moralnie i umysłowo wykształconych, które byłyby w stanie należycie wypełnić wszystko to, co po nich jest lub powinno bydź wymaganem. Najdokładniejsze nawet instrukcye, przepisy obostrzone i kary, niewydadzą oczekiwanego skutku, jeżeli nie będzie osób uzdatnionych i moralnych. Urzędnicy leśni powinni bydź naukowo uspodobieni, bo dla zrozumienia zamiaru przepisów, potrzeba rozwiniętego umysłu, a dla należytego ich wykonania potrzeba jeszcze doświadczenia i wprawy. Dla tego bardzo ważną jest rzeczą pozyskanie i zapewnienie osób zdatnych, nauką i wprawą usposobionych. Nie łatwe jest pozyskanie do zawodu leśnego osób zdatnych; naprzód dla tego, że urzędowanie leśne, nie przedstawia widoków młodzieży zdatniejszej; powtóre dla tego, że do należytego wykształcenia się w leśnictwie, potrzeba wiele wiadomości, mianowicie: matematyki, nauk przyrodniczych, i właściwie leśnych, popznanie których wiele czasu i pracy wymaga, gdy tymczasem wiadomości te, z wielką pracą i mozołem nabyte, do umieszczenia się w innych gałęziach służby rządowej, nie wiele są pomocne.

Dla pozyskania do zawodu leśnego osób nauką i wprawą usposobionych, zachowywać potrzeba pewny wybór i porządek w ich posuwaniu na wyższe stopnie. Rozbierzmy to bliżej.

O wyborze osób do służby leśnej i posuwanie ich na wyższe stopnie (s. 421)

Co do wybory osób, doradza się tę ostrożność: aby na urzędy przeznaczać tylko osoby naukowo do tej służby wykształcone i moralne, i aby zawód służby rozpoczynały, ile możności, od stopni najniższych.

Dowody ukończonych szkół, i dowody odbytej praktyki, podają przekonanie, że starający się o posadę jest usposobionym do wykonania obowiązków, o które ubiega się. A gdy najważniejszą jest rzeczą moralność, pilność i czynność urzędnika, a tego przez examina doświadczyć nie można; dla przekonania się zatem o tych przymiotach, należy wyznaczyć pewien  czas na aplikacyę, to jest; przed udzieleniem posady etatowej, przeznaczać jako pomocnika, aasystenta, aplikanta, praktykanta, lub jakkolwiek inaczej nazwać podoba się, do urzędu lub władzy, w którejby bezpłatnie, lub za małem wynagrodzeniem, pracował. Przez taką bowiem kolej, nietylko lepiej się uzdatni i nabierze wprawy do czynności urzędowych, ale nadto, wszelkie jego skłoności złe, jawnemi się staną wprzód, nim szkodliwe bydź mogą.

Co do porządku posuwania na wyższe stopnie, należałoby zachować tę ostrożność: aby ono następowało tylko w miarę rzeczywistych, zasług i zdatności, bez żadnych ubocznych i osobistych względów. Znajomość obowiązków swoich, sprężystość w ich wykonywaniu, pilność w służbie, moralne sprawowanie się; są to zalety, które do posuwania na wyższe stopnie mają przewodniczyć. Gdzie ten porządek nie jest zachowany, tam nie ma prawdziwej zasługi, tam inne drogi do polepszenia losu są przedsiębrane, a popęd do dobrego i do wydoskonalenia się w zawodzie przedsięwziętym, zupełnie przytłumionym zostanie.

Przez zachowanie powyższych ostrożności, to jest: przeznaczanie na aplikacyę, ruzpoczynanie służby od stopni niższych i kolejne w miarę zasług i zdolności posuwanie, powstają w zarządzie leśnym takie dogodności:

a) Pozyskuje się urzędników do czynności już wprawionych. Przez apikacyę bowiem, ubiegający się o posadę, może nabyć bliższej znajomości i wprawy w czynnościach przywiązanych do tego stopnia, o który się ubiega; inaczej otrzymując posadę, musi dopiero obznajmiać się z czynnościami, częstokroć z uszczerbkiem lasu. Nawet, kto ze względu wyższego naukowego usposobienia, przenaczony jest do stopni wyższych, będąc przez niejaki czas pomocnikiem w czynnościach niższych, obznajmi się z niemi; tym sposobem, bez przechodzenia stopni niższych, nauczy się je wypełniać, a osiągnąwszy urząd wyższy, będzie umiał lepiej nadzor prowadzić, i wypełniania należytego obowiązków dłoglądać.

b) Przez aplikację można jeszcze pozyskać znaczną oszczędność w wydatkach na służbę leśną. Młodzież usposobiona, w czasie, nim otrzyma posadę, aplikując przy urzędnikach stałych, mianowicie przy urządzeniu i wykonywaniu gospodarstwa w lasach, możne być wielką pomocą za małą zapłatą. Dwóch i trzech pomocników zazwyczaj nie kosztuje tyle, co zazwyczaj nie kosztuje tyle, co jeden urzędnik, jednakże więcej mogą zrobić, niż jeden; a przez to widoczna oszczędność w wydatkach osiągniętą bydź może, jak o tem już była mowa w nauce o skarbowości leśnej, przy wydatkach na urządzenie lasów.

c) Przez kolejne posuwanie, wyższe stopnie dostają się tylko doświadczonym. Urzędnik wyższy, który przechodził stopnie niższe, posiada praktyczną znajomość czynności stopni niższych; wie czego można wymagać po niższych urzędnikach, bo ich obowiązki sam wykonywał. Znajomość taka jest bardzo ważną przy nadzorze nad wykonaniem służby leśnej. Nie może bowiem rewidujący dać trafnego zdania np. czy sążnie są dobrze lub źle ułożone, jeżeli nie wie z własnego doświadczenia, jak one ściśle ułożone bydź mogą i jak drobno szczapy powinny bydź łupane. Słowem zwierzchnik bez praktyki, nie jest w stanie prowadzić nadzoru z dokładością i z dobrem służby.

d) Przez stopniowe posuwanie urzędników, powstaje i utrzymuje się popęd nie tylko do gorliwego wypełniania obowiązków, ale i do udoskonalenia służby. Każdy życzy sobie polepszenia losu, większej płacy, wyższego stopnia; a jeżeli środkiem do tego jest znajomość rzeczy, dokładne pełnienie obowiązków i moralne postępowanie, to każdy, wiedziony własnym interesem, nie zaniedba dodoskonalić się, aby zasłużyć na względy. Przeciwnie, jeżeli posuwanie dzieje się nie podług zasług, wtedy nie ma popędu do odznaczenia się, urzędnik poprzestanie na mechanicznem wykonaniu tylko tego, co mu wyraźnie jest nakazanem, bez dalszego doskonalenia się.

e) Posuwając stopniami, otrzymuje się urzędników wytrwałych i do niewygód zahartowanych. Jeżeli młodszy urzędnik doświadczy wszelkich utrudzeń czynności podleśnego, gdy je wykonywa, to jak zostanie np. nadleśniczym, czynności do tego stopnia przywiązane, poniekąd lżejsze, nie będą go utrudzniać, i łatwo je wykona. Nie mniej płaca stopnia wyższego będzie mu wystarczającą; kto bowiem przez długi czas był podleśnym z pensyą mniejszą, temu pensya nadleśniczowska większa, gdy jej dostąpi, nie będzie zamałą: bo nauczył się już poprzednio potrzeby swe ograniczać. Przeciwnie ci, co z wygodnego życia, lub z inszej służby, która im wygodne utrzymanie się podawała, od razu Nadleśniczymi zostają, nie zawsze na tej pensyi poprzestaną; potrzeby ich acz zbytkowe, ale w konieczność zamienione, zniewalać będą do szukania środków ubocznego zarobkowania, a ztąd wkrada się demoralizacya, nadużycie w urzędowaniu, lub zaniedbanie służby.

f) Z rozpoczynania służby od stopni najniższych i ta jeszcze korzyść wynika, że się upowszechnia nauka i oświata w klasie niższych oficyalistów. Jeżeli ukształcony młodzieniec w czasie aplikacyi lub w początkach służby, znajdować się będzie pomiędzy niższemi oficyalistami, i z niemi będzie przestawał, to ci, przez samą rozmowę nabywać będą w pewnym stopniu oświecenia, gdyż przez bliską styczność oświeconych z mniej oświeconymi, cywilizacya najprędzej upowszechnia się.

g) Przez kolejne posuwanie w służbie zapobiega się wciskaniu się osób protegowanych wprost na stopnie wyższe, osób, które właściwie do leśnictwa nie mają powołania. Kiedy taki będzie porządek, że każdy do służby leśnej wchodzący, nie inaczej wyższych stopni dojdzie, jak dosługując się poprzednio w stopniach niższych, to ten, co nie ma prawdziwego do tej służby powołania, nie łatwo odważy się przechodzić całą kolej stopni niższych, dla dojścia wyższego stopnia i wyższej płacy, których jedynie pragnie.

Nie można znaleść dość ważnego zarzutu, któryby stał na przeszkodzie, kolejnemu posuwaniu w służbie; ten jeden tylko możnaby przytoczyć, że do wyższych urzędów, dopiero w wieku podeszłym dojść można. Ale ten zarzut jest tylko pozornym, bo zdolniejsze osoby niekoniecznie długo na niskich stopniach mają zostawać, mogą bydź posuwane w miarę zawakowania posad, w sile jeszcze wieku dojść wyższych stopni, i na nich z korzyścią, bo z doświadczeniem, służbę wypełniać.

W końcu dodać wypada, że w posuwaniu na wyższe stopnie, nie tylko zważać należy na usposobienie, sprężystość w służbie, ale nie należałoby także spuszczać z uwagi stosunków prywatnych i domowych. Niedostateczne jest ocenienie urzędnika tylko według jego czynności urzędowych, bez zważania na stosunki prywatne, i gospodarstwa domowego; bo niemoralność w stosunkach prywatnych, wpływa i na postępki służbowe. Rozrzutność, wydatkowanie większe nad dochód, zrządzają zadłużenie się; potrzeba zaspokojenia natrętnych wierzycieli, przywodzi do wyszukiwania, dochodów ubocznych, a niekiedy do nadużyć i przeniewierzenia się, czego według charakteru swego niedopuściłby się, gdyby domowe stosunki gospodarnie prowadził. Nierzetelność w stosunkach prywatnych, wyrządzana komubądź niesprawiedliwość, i wszystko to, co zmniejsza zaufanie w pożyciu towarzyskiem, odbija się i w czynnościach urzędowych.

Mój tata – Jacek Chudy – i krucjata wymierzona przeciwko jego osobie za mojego bloga.

Urzędnik powinien bydź rzetelnym, posiadać zupełne zaufanie zwierzchników, podwładnych i mieszkańców. Z tej strony można rozpoznać osoby, przez rozważenie ich postępków na stopniach niższych, i okoliczności te dostrzeżone, powinny tamować posuwanie na wyższe posady.

Do strzeżenia lasów, dobrze jest przeznaczać wysłużonych wojskowych, gdzie uposażenie nie w gruntach, ale w gotowiźnie jest wyznaczone. W wojsku bowiem do takiej służby najlepsza jest szkoła; w niej przyzwyczaja się do porządku, do ścisłego i wiernego wykonywania rozkazów, do wytrwałości w trudach, niebezpieczeństwach, i do posłuszeństwa, a takie właśnie przymioty na gajowego są potrzebne. Wreszcie byłoby to środkiem utrzymania się dla tych żołnierzy, co w wojsku lata swe wysłużyli, majątku nie mają, a do służby leśnej mogą bydź jeszcze zdatni. Wyższych urzędowań leśnych, do których potrzeba naukowego usposobienia w gospodarstwie leśnem, nie należałoby obsadzać wyszłemi z wojska, chyba że ci złożą przepisane examina, i rozpoczną służbę od stopni niższych.

Powtarzając wnioski z powyższych uwag, przy wyborze na urzędy leśne, zachować trzeba następny porządek:

  1. Takich tylko należałoby przeznaczać na posady leśne, którzy udowodnią naukowe usposobienie teoryczne i praktyczne, do tego stopnia, o który ubiegają się.

  2. Wszyscy, co zdolność i usposobienie udowodnią, powinni mieć równe prawo do posad, i z kolei umieszczać ich należy; w posuwaniu zaś, nie na samą długość służby, ale i na wyższość usposobienia i moralne zachowanie się, zważaćby należało.

  3. Każdy, chcący się w służbie leśnej umieścić, powinienby ją rozpocząć od stopni niższych.

  4. Praktykującej młodzieży, tyle tylko przyjmować, na ile można spodziewać się pomieszczenia na urzędach.

  5. Posady, do których nie potrzeba nauk, jako to: gajowych, i strażników, obsadzać, ile możność dozwala, wyszłemi z wojska.

Morał

Uważam, że tak powinno być. A jak jest? To najlepiej opisuje Pan Antoni Dardziński we wpisie:

Czas docenić pracowników terenowych leśnictwa.

Zacytuję tylko fragment:

Z przykrością stwierdzam, że zawsze byłem świadkiem nierównego traktowanie wielu ludzi lasu. Często widziałem „kolesiostwo” i nepotyzm zakorzenione w naszym społeczeństwie niczym perz w czystej ziemi. Przykładami mogę sypać jak z rękawa. Trudno zrozumieć tak niesprawiedliwe postępowanie z wieloma ciężko harującymi, zdolnymi i mądrymi ludźmi z dolnej hierarchii leśników. Wykorzystywanymi do zadań narzucanych przez ludzi z tzw. góry, w wielu przypadkach bez doświadczenia zawodowego, posiadających za to poparcie za kalanie się albo tzw. pochodzenie.

I na koniec…

Kiedyś posuwano leśników, teraz się już ich tylko ……………………………………………….(wpiszcie sobie sami). I obecny pan dyrektor generalny Andrzej Konieczny oraz Minister Środowiska Michał Woś bardzo dobrze to pokazali powołując tych, których powołali w Poznaniu czy Szczecinku, robiąc z Lasów Państwowych swój własny ……………. (znów sobie wpiszcie). Może czas zmienić lokal?

#6. Leśne mapety Ministra Wosia

Jedna myśl na temat “Jak posuwać leśników w obecnych czasach?

Dodaj komentarz