Mój tata – Jacek Chudy – i krucjata wymierzona przeciwko jego osobie za mojego bloga.

W tym wpisie chciałbym przybliżyć Wam postać mojego taty – Jacka Chudy, któremu po ponad 33 latach pracy Pan Zbigniew Wala, nadleśniczy Nadleśnictwa Kutno, zarzuca nienależyte wykonywanie obowiązków pracowniczych. Gdy wyszukacie mojego tatę w wyszukiwarce od razu wyskoczą Wam artykuły w Dzienniku Łódzkim oraz w portalu Łowicz24 lub łowiczanin.info na temat sytuacji w której się on znalazł. Na tą chwilę piłka jest po stronie Pana Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych i myślę, że to od niego głównie będzie zależało jak ta sprawa się potoczy i jak bardzo będzie jemu zależało na dobrym wizerunku Lasów Państwowych, który jest mocno narażony, ale nie przez mojego tatę, tylko pracowników Nadleśnictwa Kutno i RDLP w Łodzi. Sprawa jest w toku i w przeciwieństwie do Pana Zbigniewa Wali i jego doradców oraz popleczników (wliczając tych z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Łodzi), nie wyciągamy jej poza Lasy Państwowe. Mój tata jeszcze ani razu nie wypowiedział się w swojej sprawie, aby sprostować kłamstwa, półprawdy i wszelkie oszczerstwa płynące pod adresem jego osoby. Dlatego pomyślałem, że w moim pierwszym poście w tym temacie przedstawię Wam jego postać, gdyż uważam jest osobą wartą do opisania, dzięki jego doświadczeniu w leśnictwie i oddaniu w działalność na rzecz społeczności powiatu łowickiego. Jeżeli takiej osoby jak mój tata Lasy Państwowe (LP), a właściwie pracownicy LP wyżsi stopniem służbowym od niego, chcą się pozbyć, to tylko pozostaje mi wyrazić głęboki żal dla działalności tej firmy, zwłaszcza w kontekście braku obrony przed działaniami mobbingującymi, kłamstwawmi, czy braku jakichkolwiek mechanizmów broniących podstawowe prawa pracownika w tej instytucji. 


Z dyplomem mMBA uzyskanym na mocy współpracy między Uniwersytetem Łódzkim i University of Maryland (USA).

Jacek Grzegorz Chudy – edukacja

W odróżnieniu od większości pracowników Lasów Państwowych, nawet tych na kierowniczych stanowiskach, mój tata posiada dyplom studiów mMBA ukończony we współpracy Uniwersytetu Łódzkiego z University of Maryland (USA), który otrzymał w 2013 roku. Ponadto mój tata jest absolwentem:

  • studiów doktoranckich w zakresie Leśnictwo (2014-2018) w Instytucie Badawczym Leśnictwa (IBL)
  • studiów magisterskich w zakresie Leśnictwo (2014-2016) na Wydziale Leśnym Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu
  • podyplomowych studiów Oceny i Wyceny Zasobów Przyrodniczych (2009) zorganizowanych we współpracy SGGW z SGH, które powstały z inicjatywy ŚP. profesora Jana Szyszko, który notabene był też ich kierownikiem
  • wyższych studiów magisterskich na Wydziale Biologii i Ochrony Środowiska (2001-2003)
  • podyplomowych studiów z zakresu Hodowli Lasu w Akademii Rolniczej w Poznaniu (2000/2001)
  • studiów inżynierskich w zakresie ochrony środowiska (1996-1999)
  • technikum Leśnego w Zagnańsku (1981-1986)

Muszę przyznać, że bardzo podziwiam mojego tatę, że pomimo wielu przeszkód zdecydował się na podjecie studiów doktoranckich, płacąc za nie z własnych pieniędzy a także wykorzystując praktycznie cały swój urlop wypoczynkowy na zjazdach w IBL, co nie jest częstym przypadkiem w Lasach Państwowych. 

Na tę chwile mój tata pisze pracę doktorską z hodowli lasu na temat możliwości odnowienia naturalnego sosny zwyczajnej na terenach nizinnych w Polsce Centralnej. Muszę się tutaj przyznać, że mam przyjemność prowadzić razem z nim a także z profesorem Jackiem Siry z University of Georgia oraz profesorem Frederick’iem Cubbage z North Carolina State University (obaj USA) badania na temat porównania między naturalnym a sztucznym odnowieniem lasu między USA a Polską pod względem ekonomiki leśnictwa a także wskaźników inwestycyjnych. Praca jest w toku i zapowiada się naprawdę ciekawie i cieszę się, że mam przyjemność być członkiem tego zespołu badawczego.

W pracy zawodowej ale dodatkowo

Na poczatku lat 90 we współpracy z ORW Bedoń, mój tata pomagał w kręceniu filmów instruktażowych dotyczących na przykład zalesienia gruntów porolnych, zabiegów pielęgnacyjnych w lasach, czy promocji łowiectwa.

Warto jeszcze wspomnieć, że mój tata pomagał przy projekcie polegającym na poprowadzeniu pierwszej transmisji internetowej z gniazda bielika. Robił to we współpracy z Panem Dariuszem Anderwaldem, prezesem Komitetu Ochrony Orłów, będącym wcześniej w składzie Państwowej Rady Ochrony Przyrody, a pracującym na co dzień jako Kierownik Centrum Edukacji Przyrodniczo Leśniej w Centrum Edukacji Przyrodniczo-Leśnej w Rogowie. Serdecznie pozdrawiamy Pana Dariusza i doceniamy jego wielki wkład dla dobra polskiej przyrody. Transmisja okazała się wielkim sukcesem i mam nadzieję, że również i Wy mogliście ją śledzić online. Można powiedzieć, że właśnie od tej pracy i zaangażowania mojego taty, Pana Dariusza i innych uczestników projektu wszystko się zaczęło i dzięki niej możecie śledzić obecnie inne zwierzęta online, takie jak rybołowy czy żubry.

Poza pracą zawodową

Jestem bardzo dumny z osiągnięć mojego taty, ale najbardziej podziwiam go za upór w dążeniu do wiedzy i doskonałości, często kosztem własnego czasu wolnego oraz czasu z rodziną. Po godzinach swojej pracy w Lasach Państwowych równie aktywnie udziela się w okolicznej społeczności, pełniąc m.in. następujące funkcje:

  • jest radnym Rady Powiatu Łowickiego od 2010 roku gdzie pełni szereg funkcji m. in.  członka rządu społecznie, przewodniczącego komisji budżetu ( budżet 82 mln),
  • członkiem prezydium wojewódzkiego OSP oraz prezesem powiatowych i gminnych struktur OSP powiatu Łowickiego (podlega mu 106 jednostek OPS – ok 4,5 tys. strażaków)
  • pełnił funkcję członka Okręgowej Rady Łowieckiej w Skierniewicach, jest członkiem Komisji Rewizyjnej,  a także był i jest delegatem na zjazdy krajowe PZŁ,
  • założył stowarzyszenie ,,Sobota i Okolice” integrujące społeczeństwo miejscowości i okolic w której mieszka.

Ciężka praca rodzi sukces

Nie tylko ja jeden doceniam wkład i poświęcenie mojego taty za działalność w pracy zawodowej oraz działalność społeczną. Jacek Chudy odznaczony został wielokrotnie i wśród tych największych odznaczeń możemy znaleźć:

  • Brązowy Krzyż Zasługi przez Prezydenta RP.

„[…]Krzyż Zasługi jest nagrodą dla osób, które położyły zasługi dla Państwa lub obywateli spełniając czyny przekraczające zakres ich zwykłych obowiązków, a przynoszące znaczną korzyść Państwu lub obywatelom. Może być nadany także za ofiarną działalność publiczną oraz ofiarne niesienie pomocy oraz działalność charytatywną.” (Źródło: Wikipedia)

  • Srebrny medal za zasługi dla środowiska i gospodarki wodnej
  • Krzyż za zasługi dla Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych (ZKRPiBWP)
  • Złoty, srebrny i brązowy medalem za zasługi dla łowiectwa, a także odznaczenie „Zasłużony dla łowiectwa okręgu skierniewickiego” czy „Zasłużony dla łowiectwa województwa łódzkiego”
  • Złoty, srebrny i brązowy medalem za zasługi dla pożarnictwa, czy złoty i srebrny medal ,, Na Straży”.
  • Medal Ligi Morskiej i Rzecznej

Jestem dumny z mojego taty

Te słowa chciałby wypowiedzieć na pewno każdy syn i muszę przyznać, że naprawdę jestem bardzo dumny z mojego taty i przykro mi jest patrzeć na to w jakiej nieludzkiej sytuacji się znalazł. Został sam, gdyż praktycznie wszyscy jego „koledzy” z Lasów Państwowych odwrócili się od niego plecami ze strachu, że mogą ich też czekać niemiłe konsekwencje nie wykluczając zwolnienia, braku awansu czy premii przez następne miesiące.

Gdzie jesteśmy w obecnym momencie:

Pozwolę sobie zamieścić poniżej artykuł, który ukazał się na łamach Nowego Łowiczanina i wiele wyjaśnia:

Czyli Pan Nadleśniczy Zbigniew Wala wystąpił do Rady Powiatu Łowickiego z wnioskiem o wyrażenie zgody na zwolnienie mojego taty Jacka Chudy. Rada jednogłośnie, co często się nie zdarza w burzliwej atmosferze w polskiej polityce, NIE wyraziła zgody. Dlaczego nie wyraziła? O tym możecie przeczytać w artykule powyżej, oczywiście polecam fragment „Czy miała to być zemsta za aktywność syna?”.

Co na to zrobił Pan Nadleśniczy? Z pewnością nie przeczytał Stragegii PGL Lasy Państwowe na lata 2014-2030 w tym punktów odnośnie szans dla LP dotyczących:

a) współpracy Lasów Państwowych z samorządami, oraz

b) budowania autorytetu Lasów Państwowych w samorządach terytorialnych

i zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi w jego imieniu uchwałę podjętą przez Radę Powiatu Łowickiego dotyczącą właśnie niewyrażenia zgody na zwolnienie z pracy radnego Jacka Chudy. Tutaj źródło do zaskarżenia:

>>CZYTAJCIE RÓWNIEŻ: Nadleśnictwo Kutno złożyło do sądu skargę na uchwałę Rady Powiatu Łowickiego

Myślę, że takim zachowaniem Pan Nadleśniczy buduje świetny autorytet Lasom Państwowym i sobie samemu. Firma powinna Panu być bardzo wdzięczna!

Podsumowując

Tym bardziej jest mi ciężko patrzeć na ta sytuacje, nie tylko z perspektyw ze jest to mój tata, ale biorąc pod uwagę jego wykształcenie a przede wszystkim doświadczenie zawodowe (ponad 33 lat w jednym leśnictwie). Niesprawiedliwość która go spotyka każdego dnia od momentu eskalacji konfliktu przez Pana Nadleśniczego Zbigniewa Walę jest niemiarodajna do ilości pracy i serca jaką poświecił pracując dla dobra Lasów Państwowych.

Pytanie pojawia się jedno, skoro osoby z takim doświadczeniem i wykształceniem jak mój tata można w ten sposób wystawić na publiczny lincz przez chęć obsadzenia „swojego” na jego stanowisku (a także przejecie leśniczówki) oraz w celu odegrania się za moja działalność na blogu to jakie kompetencje są poszukiwane przez Lasy Państwowe w celu jakiegokolwiek rozwoju tej firmy?

Dodatkowo jeśli zapytacie mnie o zdanie to Wam powiem, że cala ta sytuacja jest kontynuacją polityki Pana Konrada Tomaszewskiego w stosunku do mojej osoby, która rozpoczęła się od wezwania moich rodziców na tzw. dywanik do Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych (więcej o tej sytuacji w linku poniżej).

Lasy Państwowe – ostoja mobbingu, komunistycznej tradycji i obskurantyzmu religijnego. 

Być może mój tata straci pracę oraz leśniczówkę, ale jako czytelnicy mojego bloga, szczególnie Ci stali, wiedzą, że naturę mam dość bojową i zawsze walczę o swoją rację. Jak to mówią niedaleko pada jabłko od jabłoni.

Także na pewno jeszcze o tym usłyszycie.

#MUREMZACHUDYM 🙂 


Zdjęcie tytułowe: pexels.com

7 myśli na temat “Mój tata – Jacek Chudy – i krucjata wymierzona przeciwko jego osobie za mojego bloga.

  1. Przykro patrzeć, jak partykularyzm i emocjonalna reakcja na prywatne urazy ciągnie w dół całe LP. Co ma z tym wspólnego 99,9% pracowników LP? Nic. Ale rykoszetem oberwą wszyscy.

  2. Musi boleć NADLEŚNICZEGO tak dobre wykształcenie LEŚNICZEGO
    Z bólem nadleśniczego łączy się DYREKCJA GENERALNA i DEPARTAMENT LEŚNICTWA. amen.
    Ps
    Nie DOKTORAT lecz chęć szczera, zrobi z ciebie NADLEŚNICZEGO

    1. Myślę, że tak anonimowo to zawsze można opluć człowieka. Proszę się przedstawić i opisać sytuację, która miała miejsce kogokolwiek ona dotyczy, bo z Pani/Pana wypowiedzi niezbyt jasno to wynika.

  3. Szkoda tylko że wyżej jest pomoc p.Chudego na wysokim poziomie a najniżej i najbliżej nie.Droga o którą się staramy od Bogorii do lasu przy Leśniczówce przez ponad 12 lat które tu mieszkam nie może być zrobiona ponieważ w żaden sposób pan radny i nie tylko nie był i nie jest w stanie pomóc mieszkańcom w tej kwestii.Ale obiecywać to on umiał i umie nadal!

    1. Chciałbym tylko przypomnieć, że według polityki naszego bloga, nie odpowiadamy na anonimowe komentarze. Rozpowszechniona anonimowość w internetowych debatach przyczynia się do rozwoju kultury agresji i tego chcemy uniknąć za wszelką cenę.

  4. Mimo,że jestem już osobą „wiekową”od pewnego czasu b.często
    wpadałam na Pana blog aby poczytać b.mądre artykuły i
    znaleźć być może rozwiązanie dla mojej trudnej sprawy z którą
    borykam się od 5-ciu lat. Szczególnie zainteresowały mnie te
    które dotyczyły lasów prywatnych i fikcyjnego właściciela.
    Sprawy do dziś bardzo kłopotliwej dla wielu ludzi.
    Dzisiaj przeczytałam o Pana Ojcu – wspaniałym , mądrym
    i pracowitym człowieku.
    Dlaczego dzisiaj się takich ludzi nie szanuje?
    W ostatnim czasie próbując rozwiązać swój problem
    prowadziłam korespondencje z LP różnego szczebla
    i odniosłam wrażenie, że jest to zamknięta, nieprzystępna Kasta.
    Więc nic dziwnego, że ludzie pokroju Pana Ojca są
    im nie potrzebni. A nóż zajmie im stołek?
    Przepraszam za przydługi wpis i pozdrawiam
    Pana i Ojca.

Dodaj komentarz