Kabaret Ministra i Lasów Państwowych.

Kabaret Ministra i Lasów Państwowych.

Kabaret Ministra i Lasów Państwowych to odpowiednia nazwa na ich wspólne występy na scenie polityczno-gospodarczej.


Marrakesz

Polska otrzymała w Marrakeszu zaszczyt zorganizowania COP 24 w roku 2018. Odbędzie się on w Gdańsku.
„Dowodem naszego zaangażowania w działania na rzecz ochrony klimatu są starania polskiego rządu o organizację kolejnego szczytu klimatycznego. To, że powierzono nam ten zaszczyt, jest dla Polski wielkim sukcesem – powiedział minister Jan Szyszko.”
„COP24 ma być kluczowy. – Na tym szczycie będą zapadały decyzje dotyczące szczegółowego wdrożenia uzgodnionego przed rokiem porozumienia w Paryżu które zacznie zobowiazywać od roku 2020 – powiedział komisarz UE Miguel Arias Canete.

„Co przyczyniło się do przyznania Polsce organizacji szczytu? Komentatorzy są zgodni – pomysł tzw. leśnych gospodarstw węglowych i w mniejszym stopniu OZE oraz geotermii.
Polska delegacja wiele wysiłku włożyła w pokazanie notablom, biorącym udział w marokańskim szczycie, na czym polega pomysł ze zwiększonym pochłanianiem CO2 przez lasy.
Spodobał się też zamysł ministra Szyszko na handel emisjami.”

Minister

„Podczas konferencji w Polsce będziemy chcieli pokazać, jak doprowadzić do neutralności emisji, posługując się innowacją oraz techniką wchłaniania CO2 przez glebę i lasy.
Chcemy też zaproponować badania nad ekonomicznymi uwarunkowaniami redukcji CO2 przez wychwytywanie go przez lasy i glebę dla zrównoważonego rozwoju świata.
Chcemy wiedzieć, co jest bardziej efektywne – wchłanianie czy redukcja. I to w różnych częściach świata, nie tylko z punktu widzenia temperatur, ale także różnorodności gatunków, zmniejszenia głodu i produkcji żywności – dodał minister Szyszko.”

Wiceminister

” Lasy to najtańszy, najlepszy i najbardziej proekologiczny sposób wychwytywania CO2 przez żywe zasoby przyrodnicze.
To poprawa jakości gleby, powietrza i retencji wody oraz odpowiedź na to, z czym Europa Zachodnia ma ogromny problem, czyli zanik gatunków – mówił podczas szczytu wiceminister środowiska Paweł Sałek, pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej.”

Dyrektor

„Zdajemy sobie sprawę, że jest to na tyle innowacyjna metoda i że nie wszystkie kraje mają podobny do naszego system inwentaryzacji lasów, że nie będzie łatwo naszych partnerów do niej przekonać. Ale jesteśmy zdeterminowani, by system wprowadzić – powiedział o leśnych gospodarstwach węglowych w wywiadzie dla jednego z dzienników wicedyrektor LP Tomasz Zawiła-Niedźwiecki.”

Cytaty

Wszystkie cytaty pochodzą z informacji na ten temat z Lasu Polskiego http://www.laspolski.pl  nr. 24/2016, ale podobne można zaczerpnąć polskiej prasy codziennej.
Codziennej, nie satyrycznej.

Najważniejszym jest ten:
„Chcemy wiedzieć, co jest bardziej efektywne – wchłanianie czy redukcja. I to w różnych częściach świata, nie tylko z punktu widzenia temperatur, ale także różnorodności gatunków, zmniejszenia głodu i produkcji żywności ”
Autorem jest minister Jan Szyszko.

Profesor nauk leśnych ale zarazem polityk wątpi więc w najlepszym sokratesowym duchu w badania naukowe ostatnich kilkudziesięciu lat, mówiące że należy zmniejszyć emisje gazów cieplarnianych chcąc uniknąć ocieplenia klimatu.
Musimy zbadać czy nie wystarczy nam intensyfikacja gospodarki leśnej w celu zwiększenia pochłaniania CO2 przez lasy.
W tym celu tworzy Polska leśne gospodarstwa węglowe, na początek w 26 nadleśnictwach lasów państwowych administrowanych przez Lasy Państwowe.

Leśne Gospodarstwa Węglowe

Pochłanianie czy wydzielanie dwutlenku węgla? LGW – te już tutaj były opisywane.

Sama idea takich gospodarstw nie jest nowa i ja pisałem już o podobnym szwedzkim pomyśle. Rozpoczęto go w roku 2009 i doprowadzono do etapu transakcji pomiędzy właścicielami lasów a koncernem górniczym (ruda żelaza) LKAB w północnej Szwecji.
Pomysł szwedzki opierał się na zwiększeniu przyrostu lasu metodami nawożenia i cześciowo odwadniania (tereny torfowe). Na konto takiego przyrostu wypłaca LKAB pewne, ale niewielkie sumy pieniężne pozwalające właścicielom lasu na przeprowadzanie tych prac.

Problem szwedzki jak i polski polega na tym że UE oraz LULUCF nie chcą zgodzić się na taką koncepcję regulacji emisji poprzez lasy. W UE obowiązuje zasada „no-debit-rule” czyli „brak długu” przy użytkowaniu ziemi, w tym lasów. Czyli emisje gazów cieplarnianych w sektorze rolno-leśnym muszą być kompensowane dodatkowymi działaniami na rzecz pochłaniania CO2 w tym samym sektorze.
Ta zasada obowiązuje do roku 2020 (stąd nadzieje ministra i Lasów Państwowych związane z tym rokiem) ale ma być przedłużona do roku 2030.

Pomysł Ministra

Minister Jan Szyszko ma podobno pomysł na włączenie tego typu danych dotyczących pochłaniania dodatkowego CO2 przez polskie lasy do aktualnego handlu emisjami.
Polska jest członkiem UE , więc należy sądzić że minister i jego doradcy znają obowiązujące europejskie prawo. Stawiając na rozwiązania nie akceptowane przez Brukselę stawia minister na albo zmianę polityki klimatycznej do roku 2018 i to jest możliwe z uwagi na nowego prezydenta w USA albo na po prostu zerwanie z polityką klimatyczną UE albo na jedno i drugie.

Taktyka ministra i Lasów Państwowych jest w zasadzie czysto handlowa .
„Lasy to najtańszy, najlepszy i najbardziej proekologiczny sposób wychwytywania CO2 przez żywe zasoby przyrodnicze.” Tutaj cytuję wiceministra Pawła Sałka, absolwenta m.in. Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu i doradcy ministra w kwestii handlu emisjami.

Aktywność w tematach leśnych oraz przyrodniczych specjalisty od zarządzania i handlu emisjami jest ciekawym przykładem na stosowanie podwójnej miary przez wielu leśników.
W dyskusjach miedzy sobą i z innymi akcentują leśnicy często wagę znajomości nauk leśnych do prowadzenia takich dyskusji. Ci z poza ich grona są proszeni grzecznie lub mniej grzecznie o niezabieranie głosu. Jak to jest z waszym wiceministrem, drodzy leśnicy? Ma prawo wypowiadać się jak powyżej lub nie?
Nasz więc ma?

Tuczno i CO2

W okolicach Tuczna, znanego leśnikom skądinąd, skoncentrowały się jedyne do tej pory badania naukowe dotyczące pochłaniania CO2 przez polskie lasy. Prowadzi je, od 8 lat, prof. Janusz Olejnik, również m.in. w nadleśnictwie Trzebciny, który na podstawie tych badań ma nadzieję opracować matematyczny model pozwalający na ustalenie wielkości pochłaniania CO2 przez polskie lasy.
Decyzja w Marakeszu nie ułatwiła mu prawdopodobnie życia i pracy bo teraz musi zdążyć do spotkania w Gdańsku, tak aby minister i sąsiad mógł wystąpić z atutami w ręku.
Należy mieć nadzieję że lasy nadleśnictwa Trzebciny zaprezentują godnie i zgodnie lasy całej Polski. Oraz Europy. Oraz świata. Jako modelowe.

W całej tej historii z Leśnymi Gospodarstwami Węglowymi chodzi o możliwość zarobienia pieniędzy – zarobienia poprzez dodatkowe fundusze z UE przez Polskę, Ministerstwo Środowiska, Lasy Państwowe, przez naukowców i przez innych. Bo kto nie wyłoży pieniędzy na badanie zagrożeń klimatycznych?

Gra

Ale to gra niebezpieczna bo przecież nie tylko Polska może na swoich lasach zarobić w ten sposób. W Europie jest kilka krajów takich jak Niemcy, Francja, Włochy czy Finlandia i Szwecja mających tych lasów więcej, niekiedy znacznie więcej. Będących również członkami UE. Wejście tych krajów na drogę proponowaną przez polskiego ministra oznacza odrzucenie przez nie dotychczasowej polityki klimatycznej UE stawiającej na redukcje emisji. Bo po co się wysilać z przebudową przemysłu czy budową OZE jak wystarczy prowadzić normalną, tą zrównoważoną gospodarkę leśną?

Leśnicy są zdeterminowani by system wprowadzić, powiedział ich szef. Zdeterminowani? Przez kogo, Panie Dyrektorze? Przecież nikt w Europie nie oczekuje tej determinacji.
Oraz tego systemu.
Zwłaszcza politycy klimatyczni, ci istotnie przejmujący się klimatem.

A przy okazji kiedy powstaną Rolne Gospodarstwa Węglowe oraz przede wszystkim Morskie Gospodarstwa Węglowe? W przypadku tych ostatnich Polska nie jest konkurencyjna i modelowa, niestety. Chyba że Pan Minister opatentuje nazwę Gospodarstwo Węglowe?

Kabaret

To kabaret, niespecjalnie wesoły.
W normalnych sytuacjach pieniądze na projekty klimatyczne dostaje się za pracę chroniącą klimat.
Natomiast polski profesor nauk leśnych chce otrzymać pieniądze za majstersztyk księgowania – liczy zyski z pochłaniania CO2 przez polskie lasy tak jakby w Polsce tych lasów do tej pory nie było, tak jakby Polska nie prowadziła do tej pory swojej, najlepszej przecież w Europie, gospodarki leśnej.
I tutaj moja mała dygresja – opłaciły się wam przechwałki, koledzy? Teraz już nie macie wielkich możliwości na zwiększenie tempa pochłaniania CO2, natomiast inni, ci gorsi, śmieją się z was pod nosem. Akceptując ochoczo pomysł polskiego ministra, bo komu z branży leśnej by się on nie spodobał?

Ale nie tylko z leśnej. Jestem przekonany że koło Leśnych Gospodarstw Węglowych narośnie szybko prawdziwy i szybko rosnący las ekspertów i konsulentów. Oraz fachowców od zarządzania i handlu emisjami, absolwentów oczywiście tej najlepszej w Polsce uczelni wyższej.
Ten las będzie tak szybko wzrastał iż pochłanianie funduszy na poprawę klimatu prawdopodobnie cyfrowo zdecydowanie przewyższy poziom pochłaniania CO2 na stacjach prof. Janusza Olejnika.

Eksperci

Ale jak mówił jeden z leśnych ekspertów:
„Las to poprawa jakości gleby, powietrza i retencji wody oraz odpowiedź na to, z czym Europa Zachodnia ma ogromny problem, czyli zanik gatunków”.

Ekspert jak i minister jest absolwentem uczelni toruńskiej, więc nic dziwnego że jest to zdanie zbudowane mistrzowsko.
Bo pomyślmy jak uspokaja ono od razu ruchy ochrony środowiska.
Wystarczy nam tylko las, najlepiej już starszy i wtedy przemysł może dymić ile zechce, wystarczy nam tylko las a gatunków będziemy mieli i tak więcej niż zachodnia Europa.
Jakich?
Tutaj wiedza toruńskiego eksperta już się kończy, ale z poprzednich wypowiedzi wykładowcy na tej uczelni wiemy że wymieniany był jeden jako przykład – żubr.

Czym, nawiasem mówiąc, zasłużyła sobie ochrona żubra na stawianie w jednym rzędzie z alibi dla polskiego przemysłu w postaci Leśnych Gospodarstw Węglowych?

Eksperci?

Ale ja bym się nie zgodził z negatywną oceną Europy Zachodniej i jej problemów z zanikiem gatunków.
Pewne, te eksperckie są NE.
Te polskie jeszcze LC ale szybko rosną w liczbę.
Nic dziwnego.
Jak prof. Janusz Olejnik twierdzi strefa naszego umiarkowanego polskiego klimatu sprzyja najlepiej pochłanianiu i wchłanianiu przez lasy.
CO2 twierdzi profesor.
Tylko?


Zdjęcie tytułowe – Tadeusz Ciura

Dodaj komentarz