Lelek zwyczajny a gospodarka leśna

Lelek zwyczajny a gospodarka leśna.

Lelek zwyczajny.

Lelek zwyczajny takim całkiem zwyczajnym nie jest. Lelek to ptak związany z wierzeniami, kojarzony niespecjalnie miło, z płaczem czy szlochem lub ze spijaniem mleka od kóz, zarówno słowiańskich jak i germańskich.
No i lelek zwyczajny jest kojarzony z gospodarką leśną. Zarówno dodatnio jak i ujemnie, zarówno z dawną jak i z nową, intensywną, gospodarką leśną.


Lelek zwyczajny w Szwecji.

Zdjęcie: artdata.artdatabanken.se
Lelek zwyczajny, występowanie w Szwecji.Zdjęcie: artfakta.artdatabanken.se

W Szwecji występuje do wysokości mniej więcej Uppsali oraz sporadycznie wyżej i podobnie jak w Polsce jest zakwalifikowany jako gatunek najmniejszej troski LC ale zaledwie dwa lata temu uznawany był za bliski zagrożenia NT. Czysto statystycznie to oceniono jego populację na 7.300 gnieżdżących się par
( Szwedzki Związek Ornitologiczny, 2015).

Lelek zwyczajny żyje w suchych, świetlistych borach sosnowych w pobliżu łąk, pól, polan, zrębów, młodników. Preferuje też lasy poprzecinane porębami, ich skraje, ale może też może wyprowadzić lęg na terenach bez zwartych drzewostanów. Spotkać go można na wrzosowiskach, zarastających pożarzyskach i wydmach z młodymi kompleksami leśnymi, rzadziej w większych sadach i parkach.” – tak pisze polska wiki o jego siedlisku i podobnie pisze szwedzka ArtDatabanken, wydział przy Sveriges Lantbruksuniversitet, zajmujący się zbieraniem wszystkich informacji dotyczących szwedzkiego bogactwa życia przyrodniczego.
Ale ten szwedzki opis jest zdecydowanie bardziej konkretny odnośnie wpływu gospodarki leśnej na życie tego ptaka i to mnie skłoniło do pewnych porównań.

Lelek zwyczajny a lasy.

Najbardziej, patrząc z historycznej perspektywy, odpowiadała szwedzkiemu lelkowi chłopska gospodarka leśna Szwecji w wieku XIX z małymi wyrębami, wypasem bydła w lasach i zachowaniem gatunków liściastych, z lasami jasnymi i z sosną
Potem przyszła gospodarka leśna, przynosząca zupełną zmianę krajobrazu z coraz gęściejszymi lasami iglastymi, zanikiem gatunków liściastych na rzecz świerka, zanikiem na skutek melioracji nisko produkcyjnych i rzadkich lasów. Utrata siedlisk i zmniejszenie ilości dużych owadów sprawiło, że lelek stał i staje się coraz rzadszym ptakiem.

Ale od kilkunastu lat spotyka się tutaj lelka na dużych zrębach zupełnych, które w okresie do około 10-15 lat potrafią mu zastąpić dawne środowisko życia. Gorzej, w szwedzkich warunkach, jest z sosną i gatunkami liściastymi, znikającymi w lasach na rzecz świerka i w tym przypadku praktyczna ochrona lelka musi być połączona z ochroną sosny przed łosiami co wymaga innej gospodarki łowieckiej, ale w tym przypadku lelek i gospodarka leśna mają to samo zdanie.

image                                                                            Zdjęcie: artfakta.artdatabanken.se

Dlaczego piszę o tym gatunku?

Bo szwedzcy naukowcy z ArtDatabanken wyraźnie podkreślają wagę aktywnej gospodarki leśnej w lasach, również lasach typu rezerwatu, aby utrzymać populację lelka na zadowalającym poziomie. I ta argumentacja przypomina argumentację polskiego leśnika rozmawiającego o Puszczy Białowieskiej.
Aby być neutralnym, bo przecież szwedzka gospodarka leśna nie jest bez winy, przytaczają oni zadowalające rezultaty przywrócenia lelka naturze i lasom, ale lasom w Anglii.

Polskie porównania.

Zdjęcie: nightjarsweden.com
Zdjęcie: nightjarsweden.com

I piszą: Dogmat o wolnym rozwoju przyrody, pozostawienie jej samej sobie, jest absolutnie niedopuszczalny i niebezpieczny w stosunku do lelka.
Ja czytając dalej opis angielskich metod stwarzających lelkowi korzystne warunki do życia pomyślałem od razu o polskich małych ( w porównaniu do szwedzkich) zrębach zupełnych, najcześciej o wydłużonym kształcie, o cięciach gniazdowych i o cięciach brzegowych. Bo takie właśnie właśnie metody propagowali w dużej mierze Anglicy.

Gospodarka leśna jest często krytykowana za właśnie to iż jest gospodarką, która z kolei niszczy przyrodę, twierdzą przyrodnicy, podając liczne przykłady.
Leśnicy bronią się twierdzeniem iż ich współczesna gospodarka,ta często cytowana TZW, zawiera sama w sobie elementy ochrony przyrody, najzupełniej wystarczające w dzisiejszych czasach. I podają również przykłady, przytaczając np. dane z inwentaryzacji gatunkowej w Puszczy Białowieskiej.

Nie ma się czego wstydzić.

Szwedzki opis lelkowych perypetii w tym kraju oraz angielskie metody ich ukrócenia powinny być, obiektywnie biorąc, dobrym przykładem dla polskich leśników na obronę pewnych zagrożonych gatunków. Polskie metody zrębowe są dopasowane jak ulał do angielskich przykładów dotyczących przywrócenia środowiska życiowego dla lelka w warunkach gospodarki leśnej.

Leśników w kraju spotyka często krytyka za, po prostu, swoją pracę. Bez winy nie są, no bo jakby jej się wstydzili, udając że ich trwała, zrównoważona i wielofunkcyjna gospodarka leśna zajmuje się wszystkim ale nie wycinką lasu.
Mam propozycję – nie wstydźcie się zrębów, pokazujcie je, piszcie i mówcie że na takich zrębach gnieżdżą się gatunki takie jak właśnie lelek, i nie tylko, że dajecie im swoimi zrębami środowisko zastępcze do życia, że dawne lasy i dawne rolnictwo już nie wróci i nie jest to wasza, leśników, wina.

Lelek jest tylko przykładem

Lelek zwyczajny jest tylko przykładem i jestem pewien że podobnych gatunków jest więcej. Pokazując zręby i pokazując życie na nich można powoli zmieniać negatywne nastawienie ludzi do gospodarki leśnej i wycinania lasu. Bo czasy w których wycinka lasu była w zasadzie obojętna dla innych już nie wrócą i trzeba ludzi ciagle przekonywać że zręby są konieczne.

Nic nie zanosi się na zmniejszenie zapotrzebowania na drewno, a więc gospodarka leśna będzie kwitła przez najbliższych kilkadziesiąt lat i jest to zdanie szwedzkich fachowców z tej branży. Trzeba ją tak prowadzić aby była jak najbardziej efektywna, nie tylko przyrodniczo, ale i ekonomicznie. I z tego punktu widzenia zręby zupełne są bezkonkurencyjne. Duże, z lat poprzednich, te które tkwią w świadomości szwedzkiej, nie wrócą, z uwagi na protesty ludzi.
Ale mniejsze, do 10 ha, pozostaną główną formą użytkowania lasu i trzeba mówić oraz pokazywać gatunki roślin czy zwierząt którym takie zręby odpowiadają.

Te szwedzkie są co prawda nieco inne, nieogrodzone i przez to oraz pomoc Allemansrätten, dostępne dla wszystkich. To stwarza nieco inne problemy, jak w kraju i widok łosi mających stołówkę na uprawach jest normalny. Może krajowa krytyka gospodarki leśnej ma też związek z jej zamknięciem i ogrodzeniem?
Bo jak krytykujący ją Rodak ma szanse przekonać się że zręby są pełne życia biologicznego jeżeli nie ma szansy na nadepnięcie na gniazdo lelka na ścieżce prowadzącej przez taki zrąb?

Zdjęcie: nightjarsweden.com
Zdjęcie: nightjarsweden.com

Tytułowe zdjęcie autorstwa www17.goteborg.se

7 myśli na temat “Lelek zwyczajny a gospodarka leśna.

  1. To nie jest nowy temat aczkolwiek dla TZW dosc wstydliwy. Trza sie liczyc z wypierdoleniem za drzwi z imprezy poswieconej ochronie tego czy innego drobiu jesli sie o pewnych rzeczach wspomni. Gdy ta impreza organizowana i placona jest przez plantatorow desek dojacych forse z unii na ochrone tego drobiu – to tym bardziej…..:)

    Jak jest z lelkiem na przedmurzu krzescijanstwa to tak naprawde nie wiadomo. Sztandarowa ofiara TZW jest u nas raczej cietrzew. Funkcjonuje nawet takie powiedzenie o „wypedzeniu cietrzewia z lasu”.

    Wlasciwie wszystkie gospodarki lesne konfrontowane sa z zarzutami niszczenia (niektorych form) biorozmaitosci – choc une siem w gruncie rzeczy „ekologizuja”. Ptaki sa (pewne gatunki) doskonalym indykatorem niszczenia biorozmaitosci przez TZW, aczkolwiek u nas jest problem z danymi – mamy zajebiscie duzo ekologistow lecz ekologia/ornitologia itd. zajmuje sie niewielu ludzi – jak sie im nie zaplaci to nikt- , tak, ze sformulowanie niektorych tez w kwestii relacji – ptaszki/TZW musi sie opierac w duzej mierze na mniemanologii i zalozeniach, przypuszczeniach. Zasadniczy problem polega na tym, ze w lesie zyje sporo stworzen, ktore nie lubia wlasciwie lasu – zdane sa na przestrzenie otwarte w „otoczeniu lesnym”. I te faktycznie dostaja popalic, poniewaz plantator desek i urtrzymywanie przestrzeni otwartych w lesie wzajemnie sie wykluczaja.
    Jakis „balans” jest teoretycznie mozliwy (wspomniana Angla) ale pewnie dosc trudny w betonowym krajowym biotopie lesnym.

  2. Z tą Anglią to podejrzewam że Szwedzi trochę ironizowali, bo te angielskie kilkanaście % lasu im nie imponuje. Ale faktem jest że angielskie metody lelkowe były bardzo polskie. Może jakiś polski imigrant je pisał?
    Mnie w zasadzie cały czas denerwują skargi polskich leśników jak to ludzie nie doceniają ich gospodarki a równocześnie robią oni wszystko aby tych ludzi trzymać jak najdalej od tejże gospodarki. Stąd ten nietypowy przykład lelka na szwedzkich zrębach.
    Myślałem pisząc o nim również o głuszcu czy cietrzewiu, ale ten blog i Google żąda skupienia się na jednym temacie.
    A ten temat o głuszcach czy cietrzewiach jest istotnie ciekawy. Tutaj w Szwecji ich nie brakuje, są ptakami łownymi i co ciekawe są naukowcy, którzy badaniami udowodnili że głuszec ma się dobrze w szwedzkim 40-50 letnim lesie świerkowym, pod zasadniczym warunkiem – nieobecności człowieka. Można więc założyć naukową hipotezę że głuszcowi w Polsce przeszkadzają miedzy innymi ci co go chcą chronić czyli leśnicy i że nie miałby nic przeciwko obcięciu etatów w polskich lasach. Niebezpieczna dla głuszca hipoteza, prawda? Bo kto by go wtedy chronił?

  3. Bez obaw kierowniku. Szwedzka gospodarka lesna tez wyeksterminuje gluszca wprowadzajac wiecej lisciastych a Zaremba postara sie o wygnanie cietrzewia ze Skandynawii do Rosji ……nie od razu Krakow zbudowano, znaczy kuraki sprowadzono na krawedz wyginiecia. W Polsce to potrwalo ponad pol wieku, w Szwecji moze potrwac dluzej….take it easy….:)))

  4. No właśnie z Zarembą to tutejsza gospodarka leśna ma teraz spokój. Podjął temat przed czterema laty, udało mu się zmienić nieco leśnej urzędniczej Szwecji i zajął się innymi. Trzeba przyznać że potrafi je znajdować i mnie osobiście imponuje zwalczaniem biurokracji w każdej formie.
    Z kurakami to może być prawdą i sporo jest tutaj ludzi którzy mówią podobnie.

  5. W Polsce ma miejsce wiele absurdow popelnianych na trzezwo ale w imie „ohrony” kurakow.
    Natknalem sie kiedys na przetarg ogloszony przez N-ctwo na ograniczenie sukcesji – wyciecie zakrzewien etc. w celu utrzymania siedlisk dla cietrzewia. No ok. Ale ten sam efekt daloby przeprowadzenie wyrebu na powierzchniach rzedu 10 – 15 (20) ha , zalesienie po 5 latach ….byloby taniej, przynioslo efekty jednej i drugiej oraz trzeciej stronie. Nie nastapilaby katastrofa ekologiczna , da sie uwzglednic problematycznosc kopytnych, etc…….Nie ma jednak ani cienia szansy na tego rodzaju eksperymenty……TZW …….:))))….i automatyzm instrukcji hodowania lasu.

  6. Dziękuje za ciekawą informację. Cieszę się że moje amatorsko-popularne pisanie pomaga rozpowszechnić naukowe badania. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz