Niebezpieczenstwo pożaru w drewnianych wieżowcach.

Niebezpieczeństwo pożaru w drewnianych wieżowcach.

Niebezpieczeństwo pożaru w drewnianych wieżowcach jest duże, alarmuje szef szwedzkiego Brandskyddsföreningen Anders Bergqvist w wypowiedzi dla czasopisma Land Skogsland nr5/2017.


Brandskyddsföreningen

Brandskyddsföreningen jest stowarzyszeniem powstałym już w roku 1919 i działa na terenie całej Szwecji, posiadając oddziały w każdym województwie. Współpracuje z urzędami państwowymi, strażą pożarną oraz firmami ubezpieczeniowymi w pracy dotyczącej informacji i dokształcania społeczeństwa na temat ochrony przeciwpożarowej. Co roku przeprowadza kursy dla około 150.000 osób. Do obowiązków stowarzyszenia należą też badania naukowe na ten temat.

Ciekawa jest wypowiedź Andersa.
Mówi: Rozmawiając na te tematy, ewentualne pożary w wysokich budynkach z drewna, czuję się jakbym przeklinał w kościele. Budownictwo drewniane stało się w ostatnich latach tak popularne, że nikt nie odważa się na jego kwestionowanie.
Ale budowa wieżowca z drewna musi i to bezwględnie być pewna z punktu widzenia bezpieczeństwa przeciwpożarowego. A tak dzisiaj nie jest.
Politycy i branża budowlana widzą tylko zalety, estetyczne i środowiskowe, a nie ryzyko. Powinni to jednak robić bo pierwszy poważny pożar zniszczy przyszłość budownictwa drewnianego.
Największym problemem jest zapalność konstrukcji nośnych budynku, dzisiaj drewnianych a przedtem niepalnych, z betonu czy stali.

I dalej

Inżynier pożarnictwa Lisa Björk pracująca w Brandskyddsföreningen ma podobne zdanie. Pracujemy dzisiaj nad różnymi metodami powstrzymywania pożaru w wysokich budynkach drewnianych. Te systemy zbudowane są na automatycznym gaszeniu pożaru wodą ale woda uszkadza drewno, dlatego są to metody dyskusyjne. Chcemy bardziej stawiać na hybrydowe metody budownictwa, tzn. beton i drewno, ale to też jest kwestionowane przez budowlańców.
Nasze stowarzyszenie jest jak najbardziej za rozpowszechnianiem się budownictwa drewnianego, ale ryzyko pożaru musi być brane na poważnie.

Boverket

I jest brane, twierdzi urząd państwowy do spraw budownictwa, Boverket. Odpowiada on za bezpieczeństwo przeciwpożarowe w budownictwie.
Nasze przepisy, mówi urzędnik Anders Johansson, obowiązują generalnie wszystkie rodzaje materiałów budowlanych, w tym i drewno. Koncentrują się głównie na ochronie życia ludzi ale dotyczą również zapobieganiu rozpowszechniania się pożarów.
Jeżeli firmy budujące budynki chcą wprowadzić ostrzejsze przepisy, to nie zabraniamy tego. Również firmy ubezpieczeniowe mogą postawić surowsze warunki.
Boverket ma regułę o odległości minimalnej 8 m pomiędzy budynkami drewnianymi po to, aby pożar nie przerzucił się na budynek sąsiedni.

MSB

Inny urząd państwowy, zajmujący się ochroną i bezpieczeństwem kraju, MSB, ma trochę odmienne zdanie, bez tej pewności siebie co Boverket.
Anders Lundberg (Anders to Andrzej i jak widać nie brakuje ich w tym reportażu) mówi:
Pytanie o ryzyko pożaru w wysokich budynkach drewnianych nie jest nowe i na razie nie mamy w Szwecji dużo takich budynków. Ogromnie ważne jest przestrzeganie przez budowlańców obowiązujących przepisów, bo nawet mały błąd może wywołać pożar.

Budowlańcy

A przedstawicielka zrzeszenia firm budujących domy drewniane, Susanne Rudenstam, zupełnie odrzuca krytykę. My, budowlańcy, stawiamy bezpieczeństwo przeciwpożarowe na pierwszym miejscu, twierdzi.
Dzisiejsze współczesne budownictwo drewniane różni się jednak bardzo od dawnego i krytykujący powinni wziąć to pod uwagę. Musimy opracować też wspólne definicje bo nie zawsze mamy to samo na myśli co mówimy.
Być może jednak że do tej pory zadowalaliśmy się za bardzo ogólnymi przepisami Boverket i nie braliśmy pod uwagę specyfiki drewna. Współpracujemy z naukowcami na temat zapobiegania pożarów i szkód od wody. Zaczynamy likwidować otwarte poddasza i strychy w naszych wysokich budynkach drewnianych. Trzeba pamietać że nie budujemy w Szwecji ekstremalnie wysokich, na kilkaset m, budynków drewnianych. Nasze mają od 3 do 8 pięter.
Budownictwo drewniane jest bardzo korzystne dla klimatu i zmniejsza ryzyko klęsk żywiołowych klimatu, co powinno cieszyć towarzystwa ubezpieczeniowe, kończy Susanne.

A towarzystwa?

Hans-Eric Zetterström z Länsförsäkringar, jednego z największych w Szwecji, jest specjalistą, inżynierem pożarnictwa.
Dla niego jest budownictwo drewniane, ten dzisiejszy trend, pytaniem dyskusyjnym.
Powyżej 4 pięter zaczynają się większe problemy, uważa.
Bezpieczeństwo osobiste osób gwarantujemy jak na razie ale z bezpieczeństwem własności jest znacznie gorzej. Pożar w budynku drewnianym stwarza szkody zarówno od ognia jak i od wody. Rozprzestrzenienie się ognia w budynku całkowicie drewnianym następuje szybciej, przestrzenie z lukami i szparami powietrznymi, wynikające z konstrukcji budynku, sprzyjają ogniu.
Zwykłe przypalenie się garnka na piecu może zniszczyć cały budynek, co przydarzyło się w roku 2013 w Luleå, gdzie spłonął całkowicie 5-piętrowy budynek z 65 mieszkaniami. Wszyscy mieszkańcy uratowali się ale budynek został zniszczony do szczętu.

Nie podoba mi się, mówi Hans-Eric klimat społeczny wokół budownictwa wysokich domów drewnianych. Ich kwestionowanie jest absolutnie u nas politycznie niewłaściwe. Dyskutujemy budownictwo takich domów, w Szwecji ponad 100 m, w Londynie ponad 300 m i wszyscy są zachwyceni.
Ale nie my, w towarzystwach ubezpieczeniowych. Nasze premie ubezpieczeniowe dotyczące takiego budownictwa i takiego mieszkania idą ciągle w górę i to powinno dać do myślenia politykom.
No i co to za zysk dla klimatu, gdy budynek spłonie i trzeba go rozbierać?


Zdjęcie: AWP – svenska yle

Zródło: LandSkogsland nr. 5/2017, autor artykułów Rolf Segerstedt

Dodaj komentarz