Sprzedaż 50.000 kg brzozy brodawkowatej var. karelska.

Sprzedaż 50.000 kg brzozy brodawkowatej var. karelska.

Fińskie lasy państwowe Metsähallitus sprzedały drewno pochodzące z Betula pendula var. carelica (Brzoza brodawkowata var. karelska) z drzewostanu 80-letniego o powierzchni 0,5 ha.
Jak to bywa z podobnym surowcem sprzedano go jako 50.000 kg, w tym kłody o masie 17.000 kg oraz grubsze gałęzie w ilości 33.000 kg.
Transakcja aukcyjna wyróżniała się wielkością bo takie ilości sprzedaje się raz na kilkadziesiąt lat, powiedział przedstawiciel Metsähallitus.

Tak o brzozie brodawkowatej karelskiej pisze polska Wiki: „Wieloletnie obrzęki na brzozie (zwane czeczotą) i jaworze (zwane ptasim oczkiem) są cenne i poszukiwane do produkcji oklein. Brzoza karelska często pozyskiwana jest właśnie ze względu na występowanie czeczoty.”

Praktyka przeprowadzania takiej aukcji nie zmienia się od 100 lat.

Sprzedawcy i kupcy ustalają wpierw ceny za każdą z czterech klas jakości a następnie surowiec wyrabiany jest w odpowiednich długościach i ważony.
Różnice cen za każdą klasę jakości są bardzo duże, od kilku do kilkudziesięciu euro za 1 kg.


Każda kłoda jest wspólnie egzaminowana przez kupca i sprzedawcę a jej jakość sprawdzana poprzez odrzynanie cienkich krążków, po to aby ustalić jakość charakterystycznej „curly flower”.

Kupiec tych 50.000 kg, firma Hieton Puu company odsprzedała następnie całą ilość niemieckiej firmie Shorn & Groh która miała swoich reprezentantów przy aukcji.
Tutaj zwracam uwagę polskim leśnikom że Metsähallitus sprzedaje surowiec bez zagłębiania się w spekulacje czy kupiec zamierza odsprzedać go dalej czy nie.

Przedstawiciel firmy Shorn & Groh. nie chciał wyjawić wartości całej transakcji ale mówił o sześciocyfrowej sumie w euro.

Niemiecka firma współpracuje z zakładami produkcji okleiny w Słowenii, jednymi z niewielu w Europie mogących skrawać fornir o grubości 0,52 mm i z kłód o grubości minimalnej 20 cm (czy nie ma w Polsce podobnych zakładów?)
Taka okleina tworzy boazerie w samolotach, samochodach czy używana jest do produkcji cennych mebli.

O aukcji pisze https://www.smy.fi/en/forest-fi/
i Olli Puukko, Marketing Manager w Metsähallitus opowiada również o hodowli brzozy.

Aktualnie plantacje zakładane są przy pomocy sklonowanego materiału sadzeniowego i tylko około 50-60% wyrasta na prawdziwe Betula pendula var. carelica. Aby uzyskać lepszą jakość surowca stosuje się podkrzesywanie drzew stojących.
Ta aktualna powierzchnia 0,5 ha była w wyjątkowo podeszłym wieku bo 80 lat i pochodziła z przedwojennych prób zakładania podobnych plantacji.
Zwykła brzoza brodawkowata var. karelska ma końcowy wiek wyrębu w granicach 60-70 lat.

Dzisiejszy popyt i podaż podobnego surowca jest w Finlandii względnie stabilny a kupcami są firmy niemieckie i austriackie.
Mniej więcej za 30 lat podaż prawdopodobnie zwiekszy się ponieważ dojrzeją do wycinki plantacje założone w latach 1980.

Betula pendula var. carelica jest w przyrodzie niezwyczajną formą brzozy i występuje w nieco większej ilości w Skandynawii południowej i środkowej w porównaniu do Skandynawii północnej. Poza tymi obszarami można ją napotkać w Rosji, w krajach bałtyckich jak i na Białorusi, pisze szwedzki portal Skogssverige.
W krajobrazie występuje ona najcześciej na terenach półotwartych, na starych pastwiskach i łąkach.

W Szwecji tworzy Betula pendula var. carelica niewielki rezerwat, 1,9 ha o nazwie Kvillanudden http://www.lansstyrelsen.se/Gavleborg/Sv/djur-och-natur/skyddad-natur/naturreservat/gavle/kvillanudden/Pages/Index.aspx

Nazw na określenie typów takiej brzozy jest sporo jak np. brzoza guzowata, szyjowa, żyłowa czy pierścieniowa. Ta ostatnia charakteryzuje się powierzchnią przekroju ze słojami przypominającymi złociste loki.

Rozróżnienie takiej brzozy od zwykłej brzozy brodawkowatej nie jest w terenie, wbrew pozorom, łatwe.
Odmiana karelska rośnie powoli, ma często „nabrzmiały” pień, podwójną koronę ale zwykła brzoza brodawkowata też występuje w takiej formie. Aby być pewnym można naciąć „okno” w korze stojącego drzewa aby upewnić się o „falowym” wyglądzie drewna.

W Szwecji istnieją od lat 1990 niewielkie plantacje podobnej brzozy jak ta należąca do Per-Anders Skoglunda w Skedom niedaleko Härnösand w północnej Szwecji https://www.allehanda.se/per-anders-forst-i-sverige-med-unik-odling

Per-Anders traktuje to jako produkcję niszową, założoną na nieużytkach rolnych i jako dobrą 50-letnią inwestycję dla swoich wnuków.
Takie inwestycje są pewniejsze niż kupno akcji firm giełdowych, uważa on.

O brzozie karelskiej nie pisano za dużo w języku polskim, przynajmniej sądząc z polskiej sieci i jednym ze źródeł jest praca Tomasza Wojdy „Uprawa brzozy karelskiej w Finlandii” omówiona w Głosie Lasu z roku 2007 http://weblis.ibles.pl/cgi-bin/isis3w.exe?query=D:%22betula%20pendula%20var%20%20carelica%22&database=libcat&search_type=query&table=liba&lang=pol&format_name=@EMALL&page_header=@EPHALL
Niestety, jak to bywa z podobnymi pracami zbiera ona kurz na półkach IBL a szkoda.

Może jednak któryś z rolników na Podlasiu zainteresuje się podobnym postawieniem na wnuki, co Per-Anders i zamówi, na początek do przeczytania, pracę Tomasza Wojdy?
Białoruś leży również niedaleko i przypuszczam że tam mają sporą wiedzę na temat takich brzóz, o czym świadczy zresztą bogaty zbiór prac naukowych w języku rosyjskim, których opis zawarty jest w cytowanym powyżej linku. 


Zdjęcia: forest.fi i masurbjörk

2 myśli na temat “Sprzedaż 50.000 kg brzozy brodawkowatej var. karelska.

  1. Pomysł Tadeusz Ciura jest bardzo interesujący.
    I nie tylko dla jednego rolnika z Podlaskiego.
    Warty pewnie do wprowadzenia nawet w Puszczy Białowieskiej w jakimś zakresie.
    Ktoś pierwszy krok musi przecież zrobić

  2. Podsunąłem temat dla polskiego rolnika ale miałem tutaj na myśli rolnika typu dzwedzkiego, łączącego rolę z lasem. Jasne że LP mogą przymierzać się do pomysłu i chyba to robiły skoro pracownik IBL (dr. Tomasz Wojda) napisał pracę naukową na ten temat a Głos Lasu pisał o niej już w roku 2008.
    Ten wspomniany szwedzki rolnik wystartował z brzozą karelską przez pomyłkę, bo zakupił sadzonki brzozy brodawkowatej jako domieszkę do świerka i sosny. Po kilku latach szwedzki fachowiec odkrył że jest to brzoza karelska.
    Szwedzi nazywają taką brzozę „masurbjörk” gdzie „björk” oznacza brzoza a „masur” specjalną budowę, powiedzmy skrzywioną włókien, struktury drewna. innym znaczeniem słowa „masur” jest nasz polski Mazur i skąd te szwedzkie „masur” w znaczeniu zmian budowy drewna dotarło do Szwecji można tylko spekulować.
    W każdym razie fińskie szkółki leśne proponują nie tylko „masur”brzozę czyli tą karelską ale również „masur” osikę i „masur”ochę.
    Cena za brzozę karelską jest imponująca, te pół hektara dało, co prawda po 80 latach, dochód wartości sześciocyfrowej w euro, co Szwedzi określają jako 40-50.000 kr/m3.
    Takie cyfry powinny być zawsze stawiane obok wydatków zwiazanych z założeniem i prowadzeniem podobnych plantacji. Doktor Tomasz Wojda prawdopodobnie to zrobił i myślę że jeżeli ktoś chce w Polsce na poważnie zająć się podobnym pomysłem, powinien się z nim skontaktować.

Dodaj komentarz