Newsweek Bizes: Był las, nie będzie nas

Dziś publikujemy przedruk artykułu „Był las, nie będzie nas” autorstwa pana redaktora Radosława Omachela, który ukazał się w zeszłym tygodniu na łamach czasopisma Newsweek. Bardzo dziękuję panu redaktorowi oraz redakcji Newsweek za możliwość wypowiedzenia się w temacie rynku drzewnego w Polsce. 


5 myśli na temat “Newsweek Bizes: Był las, nie będzie nas

  1. CYTUJĘ:
    „Absurdem ekonomicznym i społecznym jest wycinanie drzew w pobliżu miejscowości turystycznych czy uzdrowisk”
    Dla LP jest to korzystne ekonomicznie, ponieważ zarobią na drewnie a zeszpecony krajobraz spowoduje mniejszy napływ turystów do takich miejsc, co ułatwi administrowanie bez dodatkowych kosztów.
    Lokalsi w tej sytuacji „niech spadają na szczaw”, zaś turyści znajdą szczęście w innych krajach. Budżet państwa uzupełni braki przez pożyczkę w obcym banku …no i po co tyle hałasu 🙂

  2. Fajnie, że Pan Rafał miał okazję się wypowiedzieć! Choć pewnie umieszczono w tekście malutki wycinek wypowiedzi… Natomiast cała reszta jest tak stronniczo napisana, że przykro się czyta…niewiele ma to wspólnego z dziennikarstwem. Nie mówię tu o nazywaniu PGL LP spółką, ale przemilczaniu kluczowych faktów.. a pomijanie np. w przypadku informacji dotyczącej wycinki w Pobierowie, faktu, że wycinka dotyczyła gruntów nie będących w zarządzie PGL LP i odbywało się to wszystko na poziomie samorządu, a przytaczane 800 tyś zł nie były w znacznej mierze odszkodowaniem za wycinkę, a zwykłą dzierżawą udostępnienia do przejazdu drogi leśnej…no cóż jak dla mnie to duża manipulacja.
    Ponad to potrafi sobie sam zaprzeczać, mówiąc, ze gospodaruje się wg wieloletniego planu, a zaraz potem, że widać pojawiające się wykarczowane fragmenty lasu, które wcześniej były omijane przez harvestery…. A może zwyczajnie ten plan robiony raz na 10 lat tak działa?! Może te miejsca faktycznie osiągneły swój wiek i mimo jawiącego smutnego widoku jakim jest wycięty las, są zwyczajnie elementem zaplanowanego, pomierzonego i przemyślanego gospodarowania, dzieki któremu tak wiele miejsc pracy jest w Polsce utrzymywanych…i to nie tylko te 25 tyś „opływających w luksusie ludzi „

    1. Witam! Tylko chciałbym przypomnieć, że nie odpowiadamy na anonimowe komentarze (swoją drogą to dobra zasada, tam samo jak ta, że nie czyta się anonimowych donosów).

      Ale ma Pan/Pani rację nie wszystko co powiedziałem pojawiło się w tekście. Właściwie mało z istotnych faktów/informacji pojawiło się w tekście, ale nie omieszkam się do nich odnieść tutaj na blogu. Nie chciałbym się przesadnie chwalić, ale większość czasu nawet broniłem LP, że to nie one sterują eksportem surowca, i że zakaz eksportu drewna okrągłego z Polski nie jest optymalnym rozwiązaniem itd.

      Osobiście nie podobało mi się zdanie i zajawka w spisie treści „Wycinamy na potęgę. Ale drewna na polskim rynku wciąż brakuje, bo duża jego cześć wyjeżdża
      za granice”. Kiedy później w tekście było „W skali kraju eksport drewna wynosi około 4 mln metrów sześciennych rocznie, czyli 10 proc. krajowej produkcji. Ale w ujęciu
      netto, po podliczeniu drewna, które do Polski trafia, wychodzi, ze z kraju wyjeżdża ok. 5 proc. surowca”. Tak nawiasem te 10% zdarzyło się tylko w 2018 roku, a średnia była dużo niższa i na tę statystykę trzeba zwrócić uwagę (średnią a nie pojedynczy rok).

      I dalej zdanie-spekulacja „W ostatnich miesiącach ten odsetek mógł wzrosnąć (szczegółowych danych za okres wiosenny, kiedy ceny poszybowały, jeszcze nie ma).”
      Pisałem więcej na ten temat tutaj: https://www.forest-monitor.com/pl/czy-w-polsce-wycina-sie-lasy-na-potege-i-lawinowo-eksportuje-drewno-monitor-lesny-w-tvn24/
      Z pozdrowieniami, rc

  3. Niestety artykuł nie był ani odezwą polityczno-spol.
    ani analizą ekonomiczną. Gdyby autor zdecydował się popłynąć na jeden wybrany brzeg być może wyszedł by z tego tekst wart uwagi.

    Kto miałby stać na straży eksportu drewna? Brygady Kontroli i Audytu LP???? MAP? KAS?

    Jeżeli miasta lub właściciele zazwyczaj prywatni ZL Uzdrowisk chcą i sie im to opłaci, niech przejmują odpłatnie lasy w tzw. otulinie . Niestety utrzymanie rezerwatu kosztuje..
    Jest niekonsekwencja logiczna i prawna bo taki
    inwestor w Pobierowie czy inna Tesla lub Izera ma tez święte prawo później inaczej zagospodarować teren kosztem hodowanego lasu….

    Cytat: Lasy ochronne są chronione tylko z nazwy…
    Stylistycznie wyszło ładnie ale calkiem bez sensu, tak samo jak w końcówce tekstu zestawienie obniżki cen na giełdzie drewna w USA do cen detalicznych w polskich tartakach .

    Warto rozmawiać o lasach ( prywatnych, panstwowych oraz miejskich) ale bez zbędnego zadęcia …

  4. Rewelacja ekolas, szczególnie ostatnie zdanie , cyt „Warto rozmawiać o lasach ( prywatnych, panstwowych oraz miejskich) ale bez zbędnego zadęcia …”
    Spuszczam więc powietrze i chciałbym byś rozszerzył temat z tego zdania cyt „Jeżeli miasta lub właściciele zazwyczaj prywatni ZL Uzdrowisk chcą i sie im to opłaci, niech przejmują odpłatnie lasy w tzw. otulinie . Niestety utrzymanie rezerwatu kosztuje..”
    Do tej pory byłem przekonany, że LP nie ma przepisów prawnych umożliwiających przekazanie swego gruntu leśnego do innych podmiotów prawnych na własność lub w dzierżawę.
    Kilkanaście lat temu odbyłem rozmowę z miejscowym nadleśniczym i takiej właśnie udzielił mi odpowiedzi. Chciałem wydzierżawić zrąb zupełny w celu założenia na nim powierzchni doświadczalnej dla zalesienia Lasem Ekologicznym Gospodarczym. Proponowałem, że pracę będę prowadzić na własny koszt a wynikami będę się dzielić. Jako z wykształcenia leśnik proponowałem to robić prywatnie lub na etacie.
    Zrąb zupełny, o który się ubiegałem nie był w otulinie ani przy uzdrowisku, ale w dowolnym innym miejscu lasu.
    Jeśli wiec są takie możliwości, to chętnie wezmę w OTULINIE. Napisz ekolas JAK i z KIM się rozmawia w takiej sprawie.

Dodaj komentarz