lasy

Fatality na lasach prywatnych w Polsce

Pomimo bezsprzecznego faktu, iż lasy prywatne w Polsce występują i stanowią jedną piątą wszystkich lasów w Polsce, od 25 lat  pozostają na marginesie zainteresowania organów władzy publicznej. Struktura organizacyjna – znikoma, polegająca głównie na zaangażowaniu oddolnym stowarzyszeń bądź wspólnot leśnych, pomoc ze strony Państwa – minimalna a potrzeb i braków w tej gałęzi leśnictwa i gospodarki mnóstwo. Czy jest szansa na jakiekolwiek zmiany i przychylność decydentów? Czy pasmo nieustającego marginalizowania problemów i wartości lasów prywatnych ma szanse na szczęśliwy finał?


Finish them!

Prywatna własność leśna jest ciemiężona w Polsce od roku 1944, czyli od czasów kiedy to lasy o wielkości ponad 25 ha będące w rękach prywatnych były nacjonalizowane na potęgę. O czarnych kartach w histori powstania samofinansujących Lasów Państwowych przeczytacie tutaj:

Lasy państwowe w krajach postkomunistycznych zrodziły się z krzywdy i cierpienia zwykłych ludzi.

Ustawa o lasach z roku 1991, która dotyczy lasów zarówno prywatnych jak i publicznych, mogła dużo zmienić w tej sprawie. Niestety, tak sie jednak nie stało, gdyż po 25 latach od jej powstania lasy prywatne znalazły się w kolejnych opałach, porównywalnych do tych z roku 1944. Mianowicie, Lasy Państwowe postanowiły zrobić im fatality, czyli bardzo brutalne wykończenia przeciwnika po walce.

Minister Środowiska krzyczy teraz zza biurka do Jego-Ekscelencji Dyrektora Generalanego samofinansujących Lasów Państowych „Finish them!„, a w tle gra Anielski orszak niech twą duszę przyjmie […]„.

Tylko chwila jaka była kombinacja klawiszy, aby owe fatality wykonać? Właściwie to był tylko jeden klawisz, zwany nowelizacją ustawy o lasach, wprowadzający Bezprawie prawa pierwokupu LP

Jedna piąta to lasy prywate, ale do nich nie wejdziecie […]

Byłoby to bardzo w złym tonie, aby tylko JE Minister Środowiska krzyczał „Finish them!„. Najlepiej, aby krzyczało całe społeczeństwo. To teraz to społeczeństwo tylko trzeba odpowiednio przekonać, aby zaraz po słowie las dopowiadali państwowy, a na słowo prywatny mieli przed oczyma zasieki i tablice „Zakaz wstępu”. I tak właśnie zaczynają Lasy Państwowe swoją serię filmów propagandowych:

Co to są Lasy Państwowe?

Dokładnie w 1 minucie propaganda sięga zenitu, autor z wyśmiewczym tonem głosu mów:

„Jedna piąta to lasy prywate (w głosie kpina mówiącego) do nich nie wejdziecie bo są albo ogrodzone, albo straszą do nich tabliczki zakaz wstępu”

Gdy film pokazuje tablicę zakazu wstępu, oczom widzów pojawia się tablica o zakazie wstępu, tylko odziwo wstawiana przez Lasy Państwowe, przy zagrożeniach pożarowych (sic!).

Po obejrzeniu filmu, skomentowałem go, gdyż zbulwersowała mnie propaganda odnośnie lasów prywatnych, wypływająca właśnie ze strony samofinansujących LP. Mój komentarz nie był ani obraźliwy, ani emocjonalny. Właściwie był taki sam jak na facebook’owej stronie Monitora. Na Youtub’ie go nie przeczytacie, gdyż został natychmiastowo usunięty, pewnie tak jak wszystkie inne, bo teraz są widoczne tylko klakierowate komentarze wniebowzięcia i zachwytu pracowników samofinansujących LP.

Kluczowe najbliższe dni

Można tylko zazdrościć innym nielicznym krajom europejskim (tj. Rumunia, Litwa, Łotwa, Estonia), w których odpowiedni ludzie na odpowiednich stanowiskach potrafili dostrzec potrzebę uregulowania i organizacyjnego rozwiązania problemów nie tylko w lasach własności publicznej.

Czy potrzeby prywatnych właścicieli lasów w Polsce zostaną wreszcie dostrzeżone? Czy ich sytuacja prawna, organizacyjna nareszcie się zmieni? Czy wybronią się w najbliższych latach od śmiertelnego fatality samofinansujących LP?

Przyglądajmy się razem, czy grupa szacowana na 800 tysięcy leśników prywatnych znajdzie swoje uznanie i zasłuży na więcej, niż tylko chwilę uwagi.

2 myśli na temat “Fatality na lasach prywatnych w Polsce

  1. Bez przesadyzmu.
    Po pierwsze faktycznie tak jest, iz prywatny wlasciciel lasu w Polsce MOZE zabronic wstepu do niego, majac serdecznie i gleboko w dooopie cus takiego jak „spoleczne funkcje lasu”….
    tylko na podstawie wlasnego widzimisie…..FAKT……….Dobrze czy zle ze istnieje taka opcja ?

    Po drugie: Czym sa te dzialania ?
    http://www.dzienniklodzki.pl/strefa-biznesu/wiadomosci/z-regionu/a/rolnik-dostanie-pieniadze-za-posadzenie-lasu,10165398/

    Jak nie wsparciem publicznym dla prywatnych posiadaczy lasu ?

    Paradoks polega na tym, ze w takim posadzonym i wyhodowanym za publiczne pieniadze lesie w kazdej chwili moze pojawic sie tabliczka….”Wypier…lajcie wszyscy bo to tera MOJE !!!”

    To jest klasyka neolibelarizmu – upublicznienie kosztow i prywatyzacja zyskow….i posuwajac o lasach prywatnych w Polsce warto tez wspomniec o tej stronie medalu….inaczej robicie za malo cwanych manipulatorow krecacych lody w niewiadomym celu….bo zaden z Was kierownicy ani m2 wlasnego lasu nie posiada…

    1. Daka – no to mamy anty-neoliberalny prąd u władzy, który chyba już ze cztery razy zmieniał ustawę o lasach. Dlaczego nie wykreślą tego prawa do zakazu? Bo im bardzo pasuje, żeby straszyć prywatnym właścicielem i do tego Niemcem.
      Warto też pamiętać, że taki zakaz wstępu i tak każdy może sobie postawić, niezależnie od tego, co będzie czy nie będzie napisane w ustawie o lasach. Tak jak może sobie tabliczką zakazać wstępu na łąkę, pole z koniczyną itp. Powtórzę – ten zakaz służy wyłącznie celom politycznym. Politycy, którzy są blisko leśnictwa aprobują go niezależnie od przynależności partyjnej.

Dodaj komentarz