Rumuńskie pierwotne lasy bukowe

Rumuńskie pierwotne lasy bukowe a sprawa polska.

Rumuńskie pierwotne lasy bukowe a sprawa polska.

Profesor Rainer Luick z Uniwersytetu w Rottenburg jest na pewno znany czytelnikom Monitora Leśnego jak i sądzę, poniższy tekst.
To opracowanie powinni przeczytać wszyscy zainteresowani tematem zachowania w Europie lasów bukowych, pierwotnych i starych, a zwłaszcza tych ujętych na listę UNESCO Heritage.
http://www.saveparadiseforests.eu/wp-content/uploads/2017/11/Suceava_2017_03112017_Luick_MS.pdf
Niezależnie od wartości naukowych tej pracy i tutaj nie mogę się powstrzymać od uwagi, że styl opracowania przydałby się polskim pracom naukowym, to wnioski, te polityczne, wypływające z tekstu zawartego w pracy profesora Rainera Luicka i jego zespołu wskazują wyraźnie na, cytuję:
„HARVARD, IKEA & SCHWEIGHOFER are just the “Iceberg“ of landgrabbing, exploitation and destruction of resources like virgin and old-growth forests in Romania”.

O Ikei i zakupie przez nią lasów w Rumunii pisaliśmy m.in. w Lasy w Rumunii, oczami Szwedów. a ja przypominam szwedzki tekst na ten temat
https://www.svd.se/ikea-blir-skogsagare-i-rumanien

Związek pomiędzy Ikea a dewastacją lasów pierwotnych nie jest tematem nowym dla szwedzkich organizacji ochrony przyrody. Cytują one często wycinkę lasów w rosyjskiej Karelii przez Swedwood, firmę córkę Ikei, w roku 2012, jako przykład. Wymienia się też przy okazji milczenie na ten temat, już od roku 2010, największej szwedzkiej organizacji ochrony przyrody Naturskyddsföreningen.

Ale o ewentualnych korupcyjnych powiązaniach Ikei w Rumunii pisano niewiele do tej pory, przynajmniej tutaj w Szwecji. Mimo iż poniższe wyniki dochodzenia znane były już od ponad roku.
https://www.occrp.org/en/investigations/4990-ikea-s-forest-recall

Dopiero praca naukowa poważnego naukowca oskarżająca otwarcie Harvard University, Ikea i Schweighofer o współpracę ze skorumpowanymi firmami i politykami rumuńskimi, którzy poprzez oszustwa i nadużycia oszukali Państwo, wykorzystując reprywatyzację lasów po roku1989, wywołała tutaj większe poruszenie. Jak duże to zobaczymy, ale pewno nie większe niż te dotyczące Karelii.

Profesor Rainer Luick uważa że znaczna cześć rumuńskich lasów Ikei składa się z lasów pierwotnych oraz zbliżonych do pierwotnych i taki las należy bezwzględnie oszczędzić a nie wycinać.

Dwie trzecie nienaruszonych lasów pierwotnych UE ( virgin forest) znajduje się w Rumunii, mówi on. Kilka obszarów leśnych leży w Bułgarii i Słowacji. Polski nie wymienia.
Z pracy, cytowanej powyżej, wynika że 70% pozyskania drewna w Rumunii zachodzi aktualnie na terenach chronionych, takich jak Natura 2000 i parki narodowe. To oznacza, według profesora Rainera Luicka, że do końca 2017 wytnie się w Rumunii połowę lasów pierwotnych.

I to jest możliwe bo Ikea chce podwoić swoją sprzedaż do roku 2020, pisze na innym miejscu czasopismo Svenska Dagbladet. Do osiągnięcia tego celu potrzebny jest Ikei większy dostęp do surowca drzewnego i to tylko takiego który ma certyfikat FSC.
A taki zapewniają Ikei lasy rumuńskie w których FSC współpracuje z Ikea i WWF dla osiągnięcia celu, czyli wycinek zgodnych ze standardem certyfikatu.

Czy można ufać FSC w takich sytuacjach? Nie, odpowiada inna szwedzka organizacja ochrony przyrody, Skydda Skogen i w identyczny sposób postępowała Ikea w Karelii przed 5-7 laty.

Cytowane Organized Crime and Corruption Reporting Project (OCCRP) opisuje dokładnie metody przejmowania lasów państwowych w Rumunii po roku 1989, przy pomocy fałszywych świadectw, przekupstwa, przemocy, korupcji i prania pieniędzy.
Uniwersytet w Harvardzie zakupił takie lasy, przy pomocy swego funduszu inwestycyjnego oraz poprzez pośredników. Po to aby po kilku latach odsprzedać Schweighofer i Ikei. Również poprzez pośredników i tutaj wymieniana jest firma Greengold (prawda jaka pasująca nazwa?) w której udziałowcem był i jest, od roku 2015, były szwedzki premier (1996-2006) Göran Persson.

Greengold zarobił na transakcji z Ikea 100 mln kr (1 kr=0,43 zł) a Göran Persson? Mniejszą sumę, powiedział dziennikarzom, ale nie wiadomo jak mniejszą, w każdym razie udziałowcy otrzymali do podziału 59,5 mln kr
https://www.expressen.se/dinapengar/goran-persson-kopplas-till-skogsskandal/

Cała ta afera z Ikea powinna przekonać polskich czytelników że nie ma nieprzekupnych nacji, mimo umieszczenia przez profesora Rainera Luicka krajów skandynawskich na czele takiej listy, a Rumunii daleko w tyle. No ale nie sądzę aby czytelnicy krajowi byli tym specjalnie zaskoczeni.

Mamy więc kilka faktów, czy do powiązania, tego nie wiem, ale wartych poznania do stworzenia pewnego obrazu.

Pierwszy to główna rola naukowca niemieckiego w ochronie lasów rumuńskich. Nie niemieckich, ale rumuńskich. Rola jako naukowca z kraju decydującego o ochronie przyrody i nie tylko, w UE.
Naukowiec oskarża przedsiębiorstwa ze Szwecji i Austrii w imię zasad swoich przekonań naukowych i osobistych, opierając się na prawie UE i jej dyrektywach ochrony środowiska
Ale nie oskarża przedsiębiorstw niemieckich, mimo iż prawdopodobnie też działały i działają w Rumunii. Albo przynajmniej wykorzystują drewno z chronionych lasów rumuńskich.

Drugi fakt to współpraca organizacji ochrony przyrody Robin Wood ze szwedzką organizacją Skydda Skogen. Obie te organizacje współpracują aktualnie z sobą przy zorganizowaniu niedawnego protestu 70 firm przemysłu drzewnego z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Holandii i Szwajcarii przeciw wycinaniu lasów pierwotnych w Górach Skandynawskich przez szwedzki Sveaskog, SCA i Stora Enso
https://www.robinwood.de/sites/default/files/open_letter29novFSC_Sweden.pdf
Skydda Skogen jest też tą organizacją która nagłośniła obecność Ikea i Swedwood w Karelii roku 2012 i to dosyć agresywnie. Ikea podpadła jej najwyraźniej.
https://www.svt.se/nyheter/granskning/ug/ikea-avverkar-unik-urskog-i-skydd-av-miljoflagg

Potem mamy sytuację podobną do tego listu sprzed kilku dni ale z roku 2014.
https://www.aktuellhallbarhet.se/tyska-miljoorganisationer-vill-radda-svensk-gammelskog/
I znów Robin Wood, razem ze Skydda Skogen, Greenpeace oraz NABU wzywali szwedzki rząd do zaprzestania wycinki lasów pierwotnych, grożąc wezwaniem do bojkotu, który zrealizowali w końcu przed kilkoma dniami.

Te fakty świadczą o decydującej roli niemieckich organizacji ochrony przyrody w jej ochronie poza granicami Niemiec. Ale w Unii Europejskiej. Oraz o dobrej wzajemnej współpracy tych organizacji z innymi w UE.

Ale czy równie chętnie Robin Wood chroni swoją rodzimą przyrodę? Może ktoś znający język niemiecki potrafiłby odpowiedzieć?
Natomiast nie pojawiła się jeszcze ta organizacja w Polsce i w Puszczy, na szczęście bo na pewno stworzyłoby to politycznie delikatną sytuację.

Te powyższe fakty tworzą obraz namalowany pędzlem przyrodników. Wycinki lasów chronionych, korupcja, przestępstwa, czas z tym skończyć i na czele protestu idealistyczni obrońcy przyrody z Europy zachodniej o odpowiedniej nazwie Robin Wood. Ale można namalować też obraz innymi barwami i z inną treścią.

Trudno leśnikowi, niezależnie od kraju, uwierzyć w te pierwotne lasy znalezione przez profesora Rainera Luicka w Rumunii, zwłaszcza po 45-letnim okresie gospodarowania komunistycznych lasów państwowych RomSilva.

Trudno uwierzyć że Ikea gospodaruje w swoich rumuńskich lasach w sposób dewastacyjny, tak jak to przedstawia OCCRP, Robin Wood i Skydda Skogen, skoro tak duży nacisk kładzie ta firma na certyfikat FSC, certyfikat obowiązujący każdą gospodarkę i przemysł leśny w Europie, przemysł nastawiony na sprzedaż swoich produktów, a przecież Ikea jest klasycznym tego przykładem.

Nietrudno przyjdzie leśnikowi rumuńskiemu odpowiedzieć na podobne zarzuty.
Wystarczy przypomnieć tylko innym, tym go atakującym, iż gospodarka leśna w Unii Europejskiej jest, jak na razie, domeną krajową i Unia Europejska nie ma prawnie, poza Dyrektywą Środowiskową oraz ptasią, wiele do powiedzenia.
Tutaj leśnik rumuński analizuje na pewno dokładnie rozwój wydarzeń związanych z polską Puszczą Białowieską.

Leśnik rumuński mógłby też postawić niemieckiemu profesorowi i niemieckim, angielskim czy holenderskim organizacjom ochrony przyrody pytanie w stosunku do nich niedelikatne, postawione już zresztą przez profesora Jana Szyszko – jak u nas są ostatnie bukowe lasy w Europie to gdzie są te przedostatnie, kiedyś rosnące u was? Poza tymi kilkoma bukami u Petera Wohllebena? Czy nie na wycince swoich lasów zbudowaliście przypadkiem, m.in. swoją potęgę gospodarczą? I nie tylko gospodarczą. Może my, Rumuni, sami zadecydujemy o swoim wyborze skoro prowadzimy taką samą certyfikatową gospodarkę leśną jak wy w Niemczech?

Ale nie postawi bo po co? Profesor Rainer Luick jest w gruncie rzeczy jego sprzymierzeńcem, politycznym co prawda, nie przyrodniczym, ale sprzymierzeńcem.

Ten obraz leśnika rumuńskiego (jak i polskiego) jest dla mnie równie wiarygodny jak obraz przyrodnika niemieckiego czy europejskiego.

Obie strony używają swoich pędzli i swoich metod artystycznych. Obie strony stawiają też na rozwiązania polityczne, w swojej naturze identyczne, rozwiązania bazujące na nakazach i zakazach. Obie strony mają swoje naukowe, okopane argumentami, obozy. Obie strony prowadzą klasyczną wojnę podjazdową. I do kompromisu daleko.

O sztuce kompromisu leśnika polskiego pisaliśmy choćby tutaj Polskiego leśnika chęć do kompromisu.
O klasycznym przykładzie wojny przyrodników z polskimi leśnikami czy leśników z polskimi przyrodnikami, opierającym się na sytuacji w Puszczy, pisaliśmy jeszcze więcej, choćby tutaj Motywacje leśników a Białowieski Park Narodowy. Część pierwsza. jak i w Motywacje leśników a Białowieski Park Narodowy. Część druga. oraz w Motywacje leśników a Białowieski Park Narodowy. Część trzecia, ostatnia.

Decydującym argumentem leśnika jest ten o krajowym charakterze gospodarki leśnej w UE, o potrzebie zachowania specyfiki tych gospodarek.
Decydującym argumentem przyrodnika jest ten że przyroda nie zna granic krajowych.

Obie strony mają rację i oba sposoby argumentowania oddają argumentację dotyczącą przyszłości Unii Europejskiej.

W tym kontekście stawia istotnie minister Jan Szyszko polskie leśnictwo ma czele obozu tradycjonalistów chcących Unii Europejskiej będącej unią gospodarczą a nie polityczną.

Czy polskiemu leśnictwu opłaci się honorowa rola chorążego z takim sztandarem?
Ja tam nie wiem, ministrem czy dyrektorem generalnym nie jestem. Polskiemu leśnictwu jak i polskiej gospodarce potrzebny jest natomiast rozwój i fundusze. Czy wpłyną one jednak do kraju walczącego z ośrodkami decydującymi o ich przydziale?

Napisałem że leśnik rumuński śledzi prawdopodobnie z uwagą polski konflikt puszczańsko-unijny.

Chce Europa zachować nasze lasy pierwotne? Chce przemysł niemiecki uderzyć w leśny przemysł skandynawski? Chce leśnictwo europejskie uderzyć w FSC? Chce niemiecki czy angielski naukowiec chronić nasze lasy?
Ja myślę że rumuński leśnik odpowie – Proszę bardzo. Nam to nie przeszkadza, dopasujemy się. Do strony silniejszej, dysponującej funduszami, przekazanymi nam, Rumunom i Rumunii.

Jeszcze nie jesteśmy najlepszą w świecie Trwałą, Zrównoważoną i Wielofunkcyjną Gospodarką Leśną i nie musimy bronić jej honoru. Euro nam wystarczy.


Zdjęcie: ikea group

3 myśli na temat “Rumuńskie pierwotne lasy bukowe a sprawa polska.

  1. Nie od dziś jest podejrzenie, że główni rozgrywający w leśnictwie, przemyśle drzewnym i ekologii spotykają się prywatnie i poklepują po plecach. Nazwijmy to TEATREM TRZECH.
    Leśnik lubi wycinać naturalne, bo ma spory zysk. Drzewiarz zaciera ręce jak je kupuje a ekolog do upadłego broni własną piersią, ale wiadomo: pierś mała, a las duży, więc niewiele może zrobić.
    Pusty plac po naturalnym lesie, leśnik najchętniej zalesiłby plantacją szybko rosnącą. Nie daje ona takiej klasy dobrego drewna ale daje go dużo i wystarczy 50 lat by go ściąć i posadzić ponownie. Głównie chodzi o szybkie pieniądze. Jeśli by hodować las „tak jak naturalny” trzeba by przynajmniej 150 lat.
    No ale nie ma tak dobrze ! „SZYBKI LAS” w końcu wyjałowi glebę, w którejś z kolejnych generacji i powstaną nowe poważne problemy.
    Dlatego należy przycisną cwaniaków z tego Teatru Trzech, najlepiej po przez ustawy sejmowe, które zagwarantują odbudowę lasów na wzór naturalnych, w jakiejś części całości zadrzewienia.

  2. Lasy pierwotne czy nazwiemy je naturalnymi, można odtwarzać wykorzystując w odnowieniu mechanizmy jakie w tych lasach funkcjonowały. Jest to „wyższa szkoła jazdy” no ale po to kształci się leśnika, by mógł to ogarnąć po jakimś czasie.
    Każdy kraj więc stać na taki las ponownie. Te najbogatsze mogą zacząć już od WIOSNY 2018 roku je przywracać do życia.
    A tak przy okazji, gdybym dostał propozycje na taką pracę, to ją chętnie rozważę 🙂

  3. Jeśli powstanie wola kiedykolwiek, by takie lasy hodować, to gdy już wyrosną, należy je najzwyczajniej wycinać, by zwróciły się nakłady. Jednak tak, by zachować równowagę po między dojrzałymi a tymi następnymi co je znów odtworzą.

Dodaj komentarz