„Zepsucie leśnictwa w Polsce osiągnęło nigdy dotąd nie spotykany poziom” – mail od czytelniczki

Dziś publikujemy krótki mail od czytelniczki i odpowiedź na niego. Zapraszamy! 


Mail od czytelniczki, która pragnęła pozostać anonimowa

Dzień dobry. Pisze do Pana bardzo luźny mail. Jestem żoną leśniczego. Od pewnego czasu bardzo męczy nas sytuacja w lasach, polityka jest nie do zniesienia. Mieszanie kościoła w sprawy służbowe, niesłuszne decyzje rządzących LP, mentalność małomiasteczkowa itd. lista jest długa. Chcielibyśmy uniezależnić się od struktury LP, bo godzi w nasze poglądy.  Mój mąż ma tak ogromną wiedzę na temat przyrody, lasów i ogólnie różnych zjawisk w przyrodzie, że szczerze nie znam drugiego takiego człowieka. Niestety kwestia finansowa a raczej „pracownicza” jest tutaj decydująca. Gdzie może pracować leśnik, tak żeby mógł patrzeć spokojnie w lustro? Zaczynamy szukać alternatyw, bo zepsucie leśnictwa w Polsce osiągnęło nigdy dotąd nie spotykany poziom.”

– XYZ –

Moja odpowiedź:

Dziękuję za Pani maila. Bardzo cenimy maile od czytelników, którzy chcą pozostać anonimowi. Pokazuje to również bardzo świetnie, że obecna atmosfera w Lasach Państwowych kompletnie nie jest nastawiano na otwartą dyskusję i szacunek do drugiego człowieka i jego opinii. Tak na marginesie, w ostatnim tygodniu rozmawiałem z koleżanką pracującą w Lasach Państwowych i dowiedziałem się, że w jej jednostce nawet unika się rozmów z innymi pracownikami, aby przypadkiem ktoś nie zauważył i nie doniósł tam gdzie trzeba oraz nie oskarżył o spiskowanie (sic!). To po prostu skandal.

W ostatnim czasie pan przewodniczący Związku Leśników Polskich w RP – Jarosław Szałata – przesłał maila o pojawiających się sprawach pracowniczych (głównie odnośnie mobbingu na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych we Wrocławiu), gdzie pracodawcy (nadleśniczowie) jak się okazuje nie przestrzegają praw pracowników PGL LP. Podobno o tych zdarzeniach został poinformowany Józef Kubica p.o Dyrektora Generalnego (czy to coś da? – szczerze wątpię).

>>Lasy Państwowe a mobbing – Panie Dyrektorze. Kafka? Proces? A może zwykłe leśne chamstwo na normalnym poziomie? Część pierwsza.

>>Lasy Państwowe a mobbing – Panie Dyrektorze. Kafka? Proces? A może zwykłe leśne panisko na normalnym poziomie? Część druga.

>>Lasy Państwowe a mobbing – Panie Dyrektorze. Kafka? Proces? A może zwykły leśny absurd na normalnym poziomie?

>>Lasy Państwowe – ostoja mobbingu, komunistycznej tradycji i obskurantyzmu religijnego. 

>>Mój tata – Jacek Chudy – i krucjata wymierzona przeciwko jego osobie za mojego bloga. 

Nawiązując do Pani maila, niestety, ale bardzo dobrze zdaję sobie sprawę co się dzieje w Polsce i polskim leśnictwie. Jest to bardzo smutne i mnie ta sytuacja również przygnębia. Istnieje świat poza Lasami Państwowymi. Są oczywiście stanowiska w parkach narodowych, lasach miejskich, starostwach, w przemyśle drzewnym, czasem nawet zdarzają się pozycje pracy w leśnictwie w dość nietypowych miejscach.

Wiem, że jednostek niezależnych od Lasów Państwowych nie ma wiele w Polsce, zwłaszcza w tych czasach gdzie partyjniactwo i kolesiostwo przesiąknęło przez wszelkie granice przyzwoitości.

>>Korupcja w Lasach Państwowych

>>Nepotyzm w Lasach Państwowych

Może wynagrodzenie poza Lasami Państwowymi jest mniejsze ale atmosfera może być lepsza, zwłaszcza dla zdrowia psychicznego. Uważam, że lepiej pracować za mniejsze pieniądze, ale robić to co się lubi i zachować przy tym kręgosłup moralny, którego po prostu nie widzę u obecnych decydentów Lasów Państwowych. Warto pracować poza LP, rozwijać się bo to rozwój osobisty jest najważniejszy, moim skromnym zdaniem. Gdy atmosfera i sposób funkcjonowania w LP zmieni się na profesjonalny, wtedy oczywiście można ewentualnie rozwijać karierę w tej firmie.

Niemniej jednak, życzę Pani i mężowi wytrwałości i wiary w to, że sytuacja w Lasach Państwowych się wkrótce zmieni.

Szczerze w to wierzę…

>>Reformacja polskiego leśnictwa

Z serdecznymi pozdrowieniami,

– Rafał –


Zdjęcie autorstwa Karolina Grabowska z Pexels

Dodaj komentarz