Problemy ale kogo? ZUL albo LP?

Problem Zakładów Usług Leśnych albo Lasów Państwowych?

Problem Zakładów Usług Leśnych albo Lasów Państwowych?

Zacytuję pierwszy z siedmiu (jak z grzechami) problemów które Polska Leśna Izba Gospodarcza wymienia w liście do Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych z dnia 15 lutego 2017 i prosi o pomoc w ich rozwiązaniu.

http://izbalesna.pl/informacje/109-7-problemow-zuli

Pierwszym i sądzę że nabrzmiałym problemem jest, cytuję:

„Odejście od 5% nadmiarów dla drewna stosowego”

Wielokrotnie już Panie Dyrektorze mieliśmy okazję na różnych forach rozmawiać na ten temat. Udało nam się nawet uzyskać Pana poparcie dla tego postulatu, które wyraził Pan w dniu 29.06.2016 r. na posiedzeniu „Komisji Wspólnej Lasów Państwowych i organizacji działających na rzecz przedsiębiorców leśnych”. Jednak sprawa ciągle nie jest rozwiązana.

5% nadmiar na wysokości stosów miał uzasadnienie w przypadku, gdy drewno dłużej zalegało w lesie przed wywozem. Dziś takie sytuacje są rzadkie, a jeśli wystąpią, można je rozwiązywać indywidualnie, a nie przez ogólną i zawsze stosowaną zasadę.

Szacujemy, że z powodu stosowanie 5% nadmiaru na wysokości stosów z lasów zarządzanych przez PGL LP wyjeżdża rocznie ok. 1 mln m³ drewna (dane wg GUS za 2015 rok, w roku 2017 zapewne więcej), za którego sprzedaż pieniędzy nie otrzymuje Skarb Państwa, a za jego przygotowanie pieniędzy nie otrzymują firmy leśne. Dlatego po raz kolejny prosimy o zmianę norm w tym zakresie.”

W sytuacji w której Lasy Państwowe decydują o życiu i przeżyciu polskich ZULi na ich polskim rynku pracy, stowarzyszenie które reprezentuje ZUL musi przyjąć taki ton jaki przyjęło w liście.

Ton uniżonej prośby, do DYREKTORA GENERALNEGO, tychże LASÓW PAŃSTWOWYCH.

W sprawie która w gruncie rzeczy dotyczy nielegalnych transakcji ekonomicznych, używając zrównoważonego tonu.

Bo proszę jeszcze raz przeczytać zakończenie listu PLIG – „Szacujemy, że z powodu stosowania 5% nadmiaru na wysokości stosów z lasów zarządzanych przez PGL LP wyjeżdża rocznie ok. 1 mln m³ drewna (dane wg GUS za 2015 rok, w roku 2017 zapewne więcej), za którego sprzedaż pieniędzy nie otrzymuje Skarb Państwa, a za jego przygotowanie pieniędzy nie otrzymują firmy leśne.”
Załóżmy że ta cyfra, 1 milion m3, jest zgodna z rzeczywistością, choć oczywiście może być mniejsza, nawet znacznie, ale załóżmy.
Na sieci mamy link z komunikatem ile średnia cena za sprzedaż drewna przez LP wyniosła w pierwszych 3 kwartałach 2015.

Wyniosła 191,77 zł /m3.

http://stat.gov.pl/sygnalne/komunikaty-i-obwieszczenia/lista-komunikatow-i-obwieszczen/komunikat-w-sprawie-sredniej-ceny-sprzedazy-drewna-obliczonej-wedlug-sredniej-ceny-drewna-uzyskanej-przez-nadlesnictwa-za-pierwsze-trzy-kwartaly-2015-r-,268,2.html

Ten powyższy 1 milion m3 dałby więc w roku 2015 sumę 191.770.000 zł dla Skarbu Państwa. Wtedy zarządzanego przez Ministerstwo Skarbu Państwa, dzisiaj przez Ministerstwo Środowiska.

Ale to kto zarządza Skarbem Państwa jest w sumie nieistotne, bo pytaniem które nie stawia PLIG, a powinna, jest to gdzie podziewają się te miliony złotych, ulatniające się corocznie, poza tym, z księgowości Lasów Państwowych.

Ale czy rzeczywiście się ulatniają?

Nie powinienem przecież wątpić w zdolności księgowania tak licznych działów księgowości kadr Lasów Państwowych, nawiasem mówiąc jak licznych? Odniesienia do
http://www.forest-monitor.com/pl/lasy-panstwowe-innowacyjna-firma-przyjazna-pracownikom/

oraz  http://www.forest-monitor.com/pl/zatajone-statystyki-lasow-panstwowych/ może pomogą w odpowiedzi?
Ale sądząc z oporów Dyrektora Generalnego przed rozwiązaniem problemu nadwyżek, jedynym pewnym faktem może być ten iż te 5 cm dodatkowej wysokości stosów na pewno odnajduje się w księgowości nadleśnictw na tzw. Stanie drewna. Świętym. Sprawdzanym i kontrolowanym co roku poprzez inwentaryzacje drewna.

Czyli co roku przybywa nadleśnictwom około 1 miliona m3 poprzez czysto administracyjno-księgową działalność. Bo przecież gdzieś ten 1 milion m3 musi w końcu wylądować, prawda?

Ale ta masa musi być w jakiś sposób zaksięgowana poprzez pozyskanie i zrywkę na skład i tutaj mamy pytanie które PLIG nie odważa się jasno postawić – kto pozyskuje i kto zrywa ten 1 milion m3 warty w końcu w sprzedaży te 191.770.000 zł?

Polska Leśna Izba Gospodarcza

ma swoje rację twierdząc że Zakłady Usług Leśnych nie otrzymują pieniędzy ale twierdzi również że i Skarb Państwa nie otrzymuje corocznie od Lasów Państwowych tych około 191.770.000 zł rocznie.

To drugie jest może niekoniecznie prawdą, bo drewno z nadwyżki 5cm, 1 milion m3, jest na pewno sprzedawane, miejmy jedynie nadzieję że legalnie.

Czy jednak istotnie Skarb Państwa, dzisiaj administrowany przez Ministerstwo Środowiska, nie powinien się przyjrzeć takim transakcjom, śmiem twierdzić, równie starym w gospodarce leśnej co ta osławiona nadwyżka, która z kolei jest równie stara jak Lasy Państwowe?

Moje powyższe rozważania opierają się na założeniu że tzw. superaty w czasie Inwentaryzacji drewna wprowadzane są na stany nadleśnictw.

Ale jeżeli ulatniają się jednak po drodze to tym bardziej Skarb Państwa powinien być tym zainteresowany, w tym jednak przypadku Polska Leśna Izba Gospodarcza traci w dużym stopniu siłę swego argumentu o stratach Zakładów Usług Leśnych, myślę.

I jest to już sprawa nie dla Dyrektora Generalnego ale innych urzędów państwowych.

Temat superaty masy drewna w nadleśnictwach jest bardzo interesujący.

Można go rozpatrywać pod różnymi aspektami i sądzę że z uwagi na nadwyżki pomiarowe zawsze będzie istotny i zawsze będzie istniał. Niezależnie jednak czy nadwyżka 5 cm stwarza superaty w wysokości 1 miliona m3 lub niższe, to stwarza ona istotne problemy, warte w jak najwyższym stopniu ujęcia w liście do Dyrektora Generalnego LP.

Ja myślę jednak że punkt pierwszy problemów PLIG powinien być sformułowany inaczej – nie jako odejście od 5% nadmiarów dla drewna stosowego ale jako zasadę że firma pracująca przy pozyskaniu i zrywce tego nadmiaru powinna otrzymać zawsze pieniądze za stworzenie rocznej superaty o wysokości 5% na stanie drewna stosowego nadleśnictw.

Wtedy nadwyżka prawdopodobnie zniknie. Zniknęłaby również przy innym systemie odbioru drewna, innym systemie odpowiedzialności za stan drewna w leśnictwach, innym systemie organizacyjnym Lasów Państwowych, ale…

Tutaj posłużę się cytatem wielokrotnych wypowiedzi Dyrektora i dyrektorów Lasów Państwowych: Skoro tak długo coś dobrze funkcjonuje (jak Lasy Państwowe) to po co to zmieniać?

No właśnie, po co?


Zdjęcie autorstwa PLIG

Dodaj komentarz