Innowacje

Innowacja w Lasach Państwowych – część trzecia. Innowacyjna wielofunkcyjność.

Innowacja w Lasach Państwowych – część trzecia. Innowacyjna wielofunkcyjność.

Wielofunkcyjność organizacji zarządzającej polskimi lasami państwowymi Lasy Państwowe jest imponująca na tle tych które śledzę, lasów państwowych w Skandynawii oraz lasów państwowych obszaru języka francuskiego.

W tych porównaniach przypominają się słowa śp. prof. Jana Szyszko, te o przodującym polskim leśnictwie.

Na pierwszym miejscu w wielofunkcyjnej innowacji Lasów Państwowych trzeba niewątpliwie  postawić urząd kierowany do niedawna przez dyr. Wiesława Krzewinę – Centrum Informacyjne Lasów Państwowych. Pracy tego Centrum przyjrzał się bliżej Pan Rafał w https://www.youtube.com/watch?v=_p-AXiBnpAo&feature=share usiłując odgadnąć koszty działalności indoktrynacyjno-inwigilacyjnej ponad 40-osobowej ekipy propagandzistów Lasów Państwowych.

Nie ulega wątpliwości iż dyr. Wiesław Krzewina zna się na wielofunkcyjności. Pamiętam jego usiłowania wprowadzenia zmian w pomiarze drewna z roku 2016 https://ar-ar.facebook.com › postsWebbresultatGorące aplikacje. Wiele ich pojawiło się… – Om skogen och miljön i … czy jego udział w programie o anonimowych szefach https://www.telemagazyn.pl › tv › k…Kryptonim Szef – Telemagazyn.pl – Program TV jako ten twardy mężczyzna nie bojący się siekiery i Bieszczad.

Zespół czterdziestu kilku dobrze wynagradzanych pracowników propagandy jest niewątpliwie ewenementem na tle europejskiego a być może światowego leśnictwa. Produkcja tego zespołu z wydawaniem czasopism, filmów, prowadzeniem blogów czy obecności na mediach społecznych jest imponująca.

W tym porównaniu Szwedzi się nie liczą, zwłaszcza że przed kilkoma dniami Sveaskog zakończył wydawanie jedynego pisma tej firmy, Forum, skierowanego do tzw. szerszej publiczności. Przyczyn nie podano ale czytając je można było zatęsknić do poziomu i jakości oraz papieru Głosu Lasu czy Ech Leśnych. Szwedzi powinni wysłać swoich dziennikarzy na nauki do CILP.

Podejrzewam jednak, jako że jest to firma licząca koszty, iż Sveaskog całkiem po prostu uznał że taka działalność wydawnicza jest nieopłacalna. Bo komu ma służyć? Przekonywaniu do gospodarki leśnej tych już przekonanych? Nieprzekonani w postaci organizacji przyrodniczych i antymysliwskich pisma nie czytali.

Kogo przekonuje informacja opracowywana przez leśne Centrum utrzymywane przez Lasy Państwowe? Takie pytanie powinno być postawione przez dyrektora ekonomicznego dyrekcji generalnej Lasów Państwowych. Zresztą nie tylko w odniesieniu do pracowników CILP.

Innowacja w wielofunkcyjności Lasów Państwowych zatacza coraz szersze kręgi i w zasadzie ta organizacja w sensie organizacyjnym zaczyna przypominać mi struktury organizacyjne partii, kiedyś w Polsce wszechwładnej, PZPR. Proszę się przyjrzeć wydziałom i porównać je do wydziałów CILP  czy Dyrekcji Generalnej lub Regionalnych LP. https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Komitet_Centralny_Polskiej_Zjednoczonej_Partii_Robotniczej W organizacji biurokratycznej wielofunkcyjności partia PZPR była całkiem nowoczesna.

Ale nie tylko urzędy centralne, dyrekcja generalna czy dyrekcje regionalne są zdolne w tworzeniu, wykazywaniu i pokazywaniu swojej wielofunkcyjnej innowacji.

Gdyby leśnicy zorganizowali swoje mistrzostwa w jej praktycznym prowadzeniu (pomysł dla zespołu CILP) to niewątpliwie złoty medal powinni otrzymać leśnicy z Baligrodu. Aż dziw bierze iż dwójka leśników z deskami zabitej prowincji potrafiła zdeklasować swoich rywali z nadleśnictw podwarszawskich, około gdańskich czy szczecińskich, aby wymienić tylko kilka.

Ich sukces jest analizowany i naśladowany przez innych, panowie zostali docenieni też przez polityków jako pożądane tło do zdobywania głosów wyborczych.

I nic w tym dziwnego, nikt nie zrobił tak wiele dla stworzenia pozytywnego obrazu organizacji, w której obaj panowie są zatrudnieni. Na tym obrazie Lasy Państwowe a raczej lasy państwowe pokazują nam się jako lasy z idealną wielofunkcyjną różnorodnością biologiczną w której leśnik Lasów Państwowych ingeruje tylko w celu sfotografowania kwiatków, zwłaszcza tych zagrożonych i podtrzymywanych przy życiu przez niego, pokazania nam martwego drewna ale tylko w ten sposób aby uniknąć pytania o niemartwe drzewo lub drzewa, przegonienia wilków gdy dobierają się do niedźwiadków no i nadania imion, dla niedźwiadków oczywiście bo wilki już takiego zaszczytu nie dostępują.

Mistrzostwo obu panów jest imponujące. Są oni żywym przykładem iż praca w wydziale propagandy albo przepraszam społecznych funkcji lasu jest dobrą synekurą, zarówno fizyczną, bo widzimy ich przecież w najgorszym przypadku leżących na łące i fotografujących roślinność jak i intelektualną, bo któż nie jest dzisiaj fotografem.

Aż dziw bierze że obydwaj panowie piastują stanowiska leśniczych, którzy w zasadzie powinni trzymać w ręce np. klupę, rejestrator i taśmę bo przecież czytam w https://www.poznan.lasy.gov.pl › od…WebbresultatRejestrator – Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Poznaniu – Lasy Państwowe że bez tych przyrządów leśniczy nie wyobraża sobie życia. No ale to leśniczy na nizinach.

Wpływy panów z Bieszczad dotarły jednak i na niziny a w zasadzie wszędzie. O tym że obaj panowie oraz pozostali leśnicy Lasów Państwowych utrzymują się i swoje rodziny z drewna pochodzącego z lasów państwowych możemy się tylko domyślać, porównując ich firmę z innymi, podobnymi w Europie. Albo oglądając fotografie efektów ich pracy wykonane przez wrażych przyrodników.

Eeh, ci przyrodnicy. Pokazujemy im kwiatki, martwe drewno, wilki i niedźwiedzie czy żubry a mimo to są niezadowoleni. Chcieliby jeszcze aby pokazywać im składy z drewnem i ciężarówki pełne drewna, wydają się mówić leśnicy.

Czyż przyrodnicy nie wiedzą że las jest dla ludzi a ci chcą idylli z Lata leśnych ludzi, niezakłócanej przez piły, harwestery, ciągniki czy samochody?

Wysłać ich na kurs do Baligrodu, niech się dokształcą w współczesnym spojrzeniu leśnika  na las. Na wszelki wypadek jednak w siedzibie nadleśnictwa, bo nie daj Boże wytropią jakieś samochody, w dodatku z drewnem, wyjeżdżające z leśnictw panów leśniczych propagujących idyllę leśnych ludzi.

Zdjęcie: bostad

2 myśli na temat “Innowacja w Lasach Państwowych – część trzecia. Innowacyjna wielofunkcyjność.

  1. Odnoszę wrażenie, że poziom tego bloga spada… albo co gorsza, dryfuje w rejon prowokacyjno-angażujący (desperacja?) Gdyby ktoś poważny pochylił się nad CILP to znaleźlibyśmy w takim ‚pochyleniu’ cokolwiek o PR i zakresach tegoż etc… CILP bowiem jest imho właśnie wewnętrznym działem PR. Dlaczego wydaje prasę? Nie kady to dostrzeże, myślę, że odbiorcy jadostrzegą. Widuję te gazetki w różnych miejscach, ludzie biorą do ręki, oglądają… Co ciekawe, z mojego punktu widzenia (a trochęsiena tym znam) Echa Leśne mają nadzwyczaj (zaskakująco) dobrą makietę pisma. Oczywiście ktoś obaczony meniskiem wypukłym awersji nie dostrzeże tego, ale ma do takiej konntesty prawo, jak każdy bloger.
    Męczące mi sięzdaje czytanie mniej lub bardziej zawoalowanej negatywnej wycieczki przez całą treść posta… Jeśli ktoś należy do Kościoła Krytyków – pewnie spija tę narrację, jeśli ktoś szuka merytoryki… na próżno [pośród przymiotników i sarkazmu coś znaleźć….

    I gdyby autor chciał mi przypisać ‚Obronę Lasów Państwowych’ – uprzedzę: bronię tylko jakości komunikacji (i analizy), bo lubię je percepcjonować…

Dodaj komentarz