Rębnia zupełna gniazdowa – model Dowspuda.

Rębnia zupełna gniazdowa – model Dowspuda.

 

 

Rębnia zupełna gniazdowa, model Dowspuda zasługuje na zwrócenie na nią szczególnej uwagi. Ale zanim wyjaśnię powód tej szczególnej uwagi trzeba powrócić do zielonej Biblii albo Koranu każdego polskiego leśnika – Zasad Hodowli Lasu.
Zasady są obowiązującym dla leśnika prawem, pozwolę więc sobie na cytowanie, choć specjalnie interesującą lekturą takie cytaty nie są.

Rozdział 3 – Rębnie.
Paragraf 26.

1. Rębnia jest jednym z działań zmierzających do wytworzenia nowego drzewostanu o pożądanym charakterze i ustalonym celu hodowlanym.

2. Wszystkie przedstawione rodzaje i formy rębni mają charakter ideowy. Określają one kierunkowe zasady postępowania, które mogą być mody kowane w zależności od konkretnych warunków i przyjętych celów hodowlanych.

3. Wybór rębni powinien być determinowany przyjętym celem hodowlanym.
6. Nadleśniczy jest uprawniony do zmiany rębni zupełnej przewidzianej w planie urządzenia lasu, na rębnię złożoną oraz zamiany rębni złożonych, jeżeli pozwolą one na osiągnięcie przyjętego celu hodowlanego.

7. Zmiana rębni złożonej przyjętej w planie urządzenia lasu na rębnię zupełną możliwa jest jedynie za zgodą dyrektora RDLP.

Paragraf 28.

1. W drzewostanach znajdujących się w ekstremalnych warunkach wzrostu (np. w strefie górnej granicy lasu, na siedliskach wilgotnych i bagiennych, na źródliskach i w ich bezpośrednim otoczeniu, na wydmach zagrożonych erozją, na stromych zboczach, w zapadliskach górniczych i rejonach zniszczonych lub w strefach zagrożenia przez przemysł) gospodarkę leśną należy prowadzić z uwzględnieniem ich funkcji ochronnych.

2. W procesie odnowienia cenne fragmenty drzewostanów (np. młodsze i stabilne kępy drzew gatunków głównych, domieszkowych i biocenotycznych, przestoje pełniące funkcję nasienników, drzewa dziuplaste i pomnikowe) powinny pozostać jako pożądane elementy strukturalne i funkcjonalne nowego drzewostanu.

Tyle ogólnych cytatów, na razie, aby nie zanudzić od razu ewentualnych nieleśnych czytelników.

O Dowspudzie pisałem przez kilkunastoma dniami Lasy Państwowe kluczem do zrównoważonego rozwoju Dowspudy.
Pisało też radiobialystok.pl http://www.radio.bialystok.pl/galerie/index/id/141616

oraz niebywalesuwalki.pl http://niebywalesuwalki.pl/2017/02/lesnicy-wycieli-las-w-dowspudzie-powstal-spoleczny-sprzeciw/ i oba czasopisma zamieściły szereg zdjęć.

Ja powracam do tematu bo reakcja leśników na nagłośnienie wycinki była dosyć interesująca.
Pan Marcin Halicki, mieszkaniec Dowspudy, jest już prawdopodobnie na czarnej liście miejscowej administracji LP, która to lista na suwalskiej prowincji ma swoją wagę. I odzwierciedla się w stosunku do niego miejscowych leśników.
A samo nadleśnictwo Szczebra odpowiedziało w ten sposób panu Marcinowi:
” Z uwagi na zaistniałą sytuację w pododdziale 48a leśnictwa Młynisko w roku 2017 prowadzone bedą tylko prace związane z przygotowaniem gleby, sadzeniem sadzonek dębu, grabu, lipy i gatunków biocenotycznych. Ponadto powierzchnia objęta rebnią III będzie ogrodzona siatką leśną. Większość prac zostanie wykonanych wiosną br.”
Dalej Nadleśnictwo uspokaja że w oddziale 48a będą prowadzone w latach 2018-2022 tylko prace dotyczące pielęgnacji upraw i do końca aktualnego operatu czyli do roku 2023 żadne cięcia planowe.

Nadleśnictwo Szczebra stosuje więc dosyć powszechną taktykę wyjaśniania przeszłości przy pomocy przyszłości. Świetlanej, jak to najczęściej bywa.

Jak ta przeszłość wyglądała przed rozpoczęciem cięć w oddziale 48a?

Rębnia zupełna gniazdowa - model Dowspuda.

Adres leśny: 01-27-1-14-48 -a -00 Obręb ewidencyjny: Dowspuda Stan na rok: 2016 Oddział i wydzielenie: 48a
Funkcja lasu – Las ochronny
Kategoria: Ochrona wód, cenne

Jak ten ochronny i cenny las w 48a wyglądał?

Drzewostan miał zmieszanie jednostkowe, zwarcie przerywane, zadrzewienie 0,7, zagęszczenie przerywane luźne. Składał się z brzozy, wiek 76 lat, udział 50% -130 m3, dalej sosny, wiek 76 lat, udział 20% – 71 m3, następnie lipy, 76 lat, udział 10% – 30 m3 oraz lipy, 61 lat, udział 10% – 20 m3, i w końcu grabu, 61 lat, udział 10% – 11 m3.
To była góra, jak widać nieimponująca gospodarczo. Pod nią był podrost – zadrzewienie 0,1 i podszyt – zadrzewienie 0,9.
(Dla nie leśnika – mamy idąc od dołu nalot, podrost i podszyt.
Podrost to przyszły drzewostan, drzewa i drzewa drzewka o wysokości ponad 0,5 m.
Podszyt to krzewy i drzewa niskie do 4m, gospodarczo nie zawsze korzystne bo konkurujące z drzewostanem.)

Poza gatunkami głównymi rosły też w oddziale 48a inne pojedyncze drzewa jak: klon, osika, olcha, jesion, świerk, wiąz.
Podrost składał się z klonu i grabu – 21 lat, podszyt z leszczyny, czeremchy, świerka, wiązu i jarzębiny.

W tym pododdziale obowiązywała rębnia, według operatu, III b, rębnia gniazdowa częściowa.

Powierzchnia manipulacyjna R III b – 4,95 ha, z tej powierzchni powinno pobrać się 30% grubizny, gniazdami o powierzchni 1,49 razem.
Co to za rębnia? Znów powracamy do Zasad Hodowli Lasu i ich paragrafów, w tym przypadku 33, punkt 2b.

„Rębnia gniazdowa częściowa III b, która jest stosowana w strefach manipulacyjnych o szerokości 100–150 m i na powierzchni 6–9 ha lub w całych pododdziałach, w litych jednogatunkowych drzewostanach w celu ich przebudowy na mieszane o kępowej i grupowej formie zmieszania, z odnowieniem sztucznym na gniazdach i naturalnym na powierzchni między gniazdami.”

„4. W rębni III b zakłada się jednorazowo lub dwukrotnie cięciem zupełnym gniazda o powierzchni od 5 do 50 arów, na 30–40% powierzchni. Cięcia częściowe na powierzchni między gniazdami wykonuje się w celu uzyskania odnowienia podokapowego gatunków ciężkonasiennych (dąb, buk). Na powierzchnię nieodnowioną wprowadza się, po cięciu uprzątającym, gatunki zgodne z typem drzewostanu.”

Ten powyższy opis skopiowany z operatu oraz zasad jest jak to bywa z takimi opisami, elegancki i rzeczowy, ale tylko na papierze.

Według słów odpowiedzialnego leśniczego założono trzy gniazda, 2×0,50 ha i 1×0,49 ha, zgodnie z operatem i GPS. Oraz wycięto. Odnowi się te gniazda, jak pisze nadleśnictwo Szczebra sadzonkami dębu, grabu, lipy,

Wszystko wygląda w porządku, dlaczego więc Marcin Halicki protestuje?

Protestuje, bo niezależnie od zgrabnego opisu takiej rębni w dokumentacji, wygląda ona w terenie na właśnie rębnię zupełną gniazdową (jeszcze nieuwzględnioną co prawda w Zasadach, stąd moja nazwa model Dowspuda).

Trzy gniazda o powierzchni maksymalnej każdego 0,50 ha (jedno prawdopodobnie znacznie większe niż 0,50 ha), z niewielkim pasem drzew pomiędzy, biegną nad rzeką Rospudą, mającą pecha do leśników a raczej ich ministra. Jedno gniazdo dochodzi do brzegu Rospudy, najwyraźniej nic sobie nie robiąc z opisu operatu – wody ochronne, cenne.
Jedno z trzech gniazd przylega też do terenu parku Paca, terenu zakupionego w ubiegłym roku przez inwestora prywatnego.

Pan Marcin Halicki protestuje przeciw wycince na zasadzie ochrony lasu leżącego koło siebie, w który włożył też swoją osobistą pracę, sprzątając go, nad brzegami Rospudy, z grupą ochotników, przez dobrych kilka lat.
Teraz już nie będzie musiał tego robić bo ten odcinek Rospudy, jak i wszystkie gniazda, również te sąsiadujące z parkiem Paca, ogrodzi nadleśnictwo siatką leśną.
W ramach przypuszczam kategorii Ochronne Funkcje Lasu – Ochrona Wód i Terenów Cennych.

Ja, będąc daleko, mogę zadać pewne pytania

Np. te o rębni III b która jest dopuszczalna według Zasad Hodowli Lasu na powierzchniach od 6-9 ha a nie na 4,95 ha, chociaż co prawda dopuszcza się ją w pododdziałach. Ale czy w tym przypadku taksatorowi nie przyszło do głowy że efektem cięć gniazdowych o powierzchni 0,50 ha każde, może być, kumulując, efekt małego zrębu zupełnego o łącznej powierzchni 1,50 ha? Co prawda nie występującego powierzchniowo w Zasadach Hodowli Lasu ale w odczuciu człowieka mieszkającego obok?
A przede wszystkim dlaczego taka myśl nie przyszła leśniczemu i nadleśniczemu, który mógł przecież rębnię zmienić?

W roku chyba 2014, przebywał w Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych, na jej zaproszenie, Maciej Zaremba Bielawski promując swoją książkę o szwedzkiej gospodarce leśnej, Leśna Mafia.

Zapraszający go, mimo mentalności frywolnego podchodzenia nie tylko do Lasów ale i do Polski, dalej pracują w Dyrekcji Generalnej.

Jeden z głośnych reportaży w Leśnej Mafii opisywał walkę Hansa Åfeldta przeciw planom wycinki lasu naprzeciwko jego okien. Przegrał on tą walkę ze Skoggstyrelsen i Stora Enso.
Ale niezupełnie, bo opisujący go w Leśnej Mafii Maciej Zaremba wygrał walkę o opinię publiczną. I doprowadził do zmian w przepisach Skogsstyrelsen.

Jacy są dzisiejsi przedstawiciele administracji leśnej pisałem w Leśny porządek, ekologianie, uznane wartości.

Niefrywolni najwyraźniej.
Uważają oni widocznie że demokracja jest szkodliwa dla przyrody i lasów oraz wartości pieczołowicie przechowywanych przez środowisko leśne.

Sądząc z podejścia tego środowiska do Marcina Halickiego oraz dziennikarek opisujących sprawę wycinki w oddziale 48a te pieczołowicie uprawiane wartości leśne istotnie niewiele mają wspólnego z demokracją. A szkoda. Bo zapewne demokracja zadecyduje w przyszłości czy Lasy Państwowe zachowają dalej swoją aktualną organizację.

Prawdopodobnie zostały popełnione pewne błędy w planowaniu i przeprowadzaniu prac w oddziale 48a. Ale moim zdaniem znacznie większym błędem jest zupełna nonszalancja tamtejszych leśników w stosunku do ich protestujących sąsiadów.

I czy tylko tamtejszych? Podobnych sytuacji z coraz głośniejszymi protestami, będzie prawdopodobnie przybywać.
To co robimy jest zgodne z prawem i strategicznymi celami PGL Lasy Państwowe w ramach trwałej, zrównoważonej i wielofunkcyjnej gospodarki leśnej, tak zawsze odpowiadają leśnicy.

Prawo można zmienić, cele strategiczne też, nie mówiąc o sławetnej TZW gospodarce leśnej. Co będzie wtedy z administracją leśną, dzisiaj lekceważącą zwykłych ludzi?
Którzy w ramach demokracji jak i rozwoju kraju zaczną w przyszłości lekceważyć dzisiejszą rozbudowaną administrację leśną?


Zdjęcie: Marcin Halicki i Hubert Stojanowski

3 myśli na temat “Rębnia zupełna gniazdowa – model Dowspuda.

  1. Taksator nie ustala ilości, wielkości i rozmieszczenia gniazd w rębniach gniazdowych. Projektując wskazówkę gospodarczą określa procentową wielkość powierzchni objętej cięciami gniazdowymi względem wielkości wydzielenia. W rębni III b jest to 30% w pierwszym i drugim wejściu oraz 40% w cięciu uprzątającym. W tym wypadku zastosowano rębnie IIIb choć nie jest spełniony warunek powierzchni wydzielenia, jak pan słusznie zauważył. Zastosowana rębnia IIIb jest bardziej złożona od rębni IIIa, gdyż charakteryzuje się dłuższym okresem odnowienia i mniejszą powierzchnią cięcia uprzątającego, więc nie można zarzucić leśnikom braku dobrej woli w tym wypadku. Inną kwestią jest to, iż rzeka nie leży w bezpośrednim kontakcie z gniazdami, najmniejsza odległość od wydzielenia do rzeki to ok 25m.

  2. To co nadmieniłem na temat taksacji, to fakt iż taksator mógł przypuszczać że założenia rębni III b przekształcą się w rzeczywistość zbliżoną do zrębu zupełnego. I to nie oznacza oskarżenia taksatora, odpowiedzialnego za ten operator. Każdy taksator, zwłaszcza doświadczony, wie ile razy łapał się za głowę, powracając po 10 latach na te same powierzchnie. Osobiście prace urządzeniowców bardzo cenię.
    Moim celem przy pisaniu o podobnych sprawach jest przybliżenie lasu państwowego normalnemu człowiekowi, będącemu w Polsce przecież właścicielem tego lasu, prawda?
    Patrząc na ten pododdział i odrzucając wszelakie typy rebni można łatwo przeprowadzić ciecia zadowalające i taksatora, i leśnika i miejscowego mieszkańca wsi, sąsiada lasu. Jakie ciecia? Nazwijmy je typu przerebowego, z pozostawieniem częściowym drzewostanu starego, zwłaszcza od strony rzeki. Nazwa cięć jest nieważna, liczy się efekt końcowy, ten aktualny niespecjalnie oryginalny, bo cała Szwecja jest nim pokryta.
    Można przerzucać się nazwami z języka zawodowego, odległością od rzeki, jej terenem zalewowym czy nie, ale leśnicy jak i taksatorzy powinni uwzględniać ludzi i brać pod uwagę ich zdanie.
    Wcale tak nie jest że ci na wsi nie doceniają gospodarki leśnej, przeciwnie, ale nie lubią lekceważenia i patrzenia z góry.
    Oraz zasłaniania się przez leśnika szczytnymi celami i pięknymi słowami. Które z kolei jakby zaczęły się obracać przeciwko leśnikowi, bo szczytne cele i piękne słowa też można wziąć na poważnie. Dyrektor Generalny LP mówił na te szczytne tematy wiele razy i teraz należy brać go za słowo.
    A współpraca z ludnością tzw. miejscową to przecież jeden z jego ulubionych tematów.
    Jestem przekonany że ewentualne wyjaśnienia miejscowych leśników skoncentrują się na detalach typu powierzchni czy odległości od rzeki. Ja będąc na ich miejscu skoncentrowałbym się na dobrej współpracy z sąsiadami, zamiast przekonania że działają bezbłędnie, bo metry czy ary się zgadzają.
    Być może się zgadzają czy są przybliżone, ale fachowość leśnikowi niewiele pomogą gdy przykryta jest arogancją do otoczenia około leśnego.

    Wyjątkowo odpowiedziałem na uwagi anonimowego Piotra. Jako autorzy tego bloga nie wstydzimy się przedstawiać i o to samo prosimy komentatorów.

  3. Szczebra. Akurat mieszkam na terenie.
    Rospudą płyną spływy i wielu ludzi z nich żyje. Lesnicy żyją z wycinki i nie mają litości dla „pięknych krajobrazów”. Konflikt interesów.
    Sam mieszkam przy drodze między wsiami, którą lubią chodzić turyści. Stoi po drodze jeszcze trochę starodrzewiu „ostatniego w Europie”, który należałoby pozostawić i opatrzyć tablicą informującą. Za dwa lata wytną do „żywca”. Na tym terenie było aktywne Powstanie Styczniowe i las ten skiełkował na kilka lat przed jego wybuchem. Niestety nikomu nie przyszło do głowy pozostawić go w spokoju i nadać mu nazwę „Las Powstańców”. Jednak dwa kilometry dalej wycięto kilka ha starego lasu i uprawę ogrodzoną siatką tak nazwano. Jest też tablica informująca. JAK W KABARECIE.

Dodaj komentarz