Wyrywanie z korzeniami jako czyszczenie upraw leśnych.

Wyrywanie z korzeniami jako metoda czyszczenia upraw leśnych.

Wyrywanie z korzeniami jako metoda czyszczenia upraw leśnych.

Wyglada ono na obiecującą alternatywę w technikach maszynowego czyszczenia upraw, pisze szwedzki instytut badawczy Skogforsk w raporcie zatytułowanym „Możliwości i wyzwania przy maszynowym czyszczeniu upraw”.
https://www.skogforsk.se/contentassets/563302c5c17c4b7b8675b5540afe4c89/arbetsrapport-967-2018.pdf

Dlaczego obiecującą?
Według autorów raportu po prostu z uwagi na rosnący brak siły roboczej, która w warunkach szwedzkich składa się niemal wyłącznie z pracowników z innych krajów europejskich, głównie z Polski, Rumunii, krajów nadbałtyckich a z poza UE z Białorusinów i Ukraińców.
W tych warunkach zainteresowanie mechanizacją czyszczeń upraw i młodników w Szwecji znów rośnie.

Do tej pory użycie maszyn, w większości harvesterów jako maszyn podstawowych do zamontowania agregatu ścinkowego było tak kosztowne że skutecznie przeciwdziałało mechanizacji czyszczeń. Poza tym te wysokie koszty nie były rekompensowane jakością prac. Wręcz przeciwnie.

To doprowadziło do postawienia w ostatnich latach na konstrukcje agregatów wyrywających drzewka z korzeniami. Zakładano że poprzez to przeszkodzi się powstaniu odrośli i w najlepszym przypadku wystarczy tylko jedno czyszczenie przed trzebieżą. W takim przypadku wyższe koszty byłyby wyrównane z nawiązką poprzez lepsze efekty czyszczeń.

Czy ta metoda wyrywania z korzeniami stanie się punktem zwrotnym w dotychczasowych wysiłkach zmechanizowana pielęgnacji upraw i młodników?

Naukowcy ze Skogforsk, współpracujący z koncernem leśnym Holmen mają taką nadzieję, w każdym razie piszą że metoda ma potencjał rozwojowy.

Wyszczególnili oni dwie formy przeprowadzania czyszczeń:

– czyszczenia wybiórcze w których wybiera się drzewka z uwagi na ich dobry stan oraz w dalszej kolejności pozostawia się odpowiednio równe odległości pomiędzy nimi. Jest to dominująca dzisiaj w Szwecji metoda czyszczeń ręcznych, przeprowadzana przy pomocy kos mechanicznych.
– czyszczenia schematyczne (geometryczne) co oznacza tworzenie w uprawie czy młodniku korytarzy oczyszczających.

Maszynowe czyszczenia wybiórcze były do tej pory przeprowadzane na bazie harwestera który ma na kranie zamontowany agregat mogący ścinać, podcinać, łamać lub mielić drzewka. Uprawa powinna być o wysokości około 1 m, bo wtedy drzewka są widoczne a maszyna leśna, mająca wysokie zawieszenie może nad nimi przejechać bez ich uszkadzania.
Ale takie względnie wczesne przeprowadzenie czyszczeń stwarza dobre warunki do ponownego zarośnięcia uprawy i konieczność przeprowadzenia drugich czyszczeń przed pierwszą trzebieżą, co jest koniecznością również przy ręcznych czyszczeniach kosą mechaniczną będących jednak znacznie tańszymi.

Pewną alternatywą jest przeprowadzenie tego typu czyszczeń maszynowych w wieku uprawy około 15 lat. Wtedy jednak koniecznością staje się założenie w młodnikach wczesnych szlaków operacyjnych, które niezupełnie będą zgadzać się z późniejszymi szlakami zrywkowo-operacyjnymi w drzewostanie trzebieżowym i starszym.

– Czyszczenia schematyczne (geometryczne) wykonywane są zawsze maszynami leśnymi. Koszty w stosunku do czyszczeń ręcznych są jednak za duże i według autorów raportu nie ma dzisiaj na rynku, poza prototypami, maszyn pracujących w ten sposób. Niemałe znaczenie odgrywa też niechęć właścicieli lasu do takiego wprowadzania maszyn na swoje uprawy.

Pewnego rodzaju rozwiązaniem pośrednim może być połączenie czyszczeń schematycznych (tworzenie korytarzy czy szlaków operacyjnych w uprawach) a następnie przeprowadzenie czyszczeń wybiórczych pomiędzy szlakami.
Tutaj pomaga geometria w założeniu uprawy, duże powierzchnie upraw, ich geograficznie bliskie sąsiedztwo czy brak nierówności terenowych czyli czynniki zmniejszające koszty użycia maszyn.

Jedna i druga metoda przegrywa jak na razie z kosą i człowiekiem. Ale jak długo? Badania Skogforsk zakładają że już niedługo.

Tutaj ja osobiście dodałbym uwagę polityczną. Jest bardzo możliwe że niedługo uchodźcy staną się konkurencją i to tanią (państwowe dopłaty dla pracodawcy) dla moich Rodaków czy robotników europejskich. Wtedy maszynowe przeprowadzanie czyszczeń odsunie się w przyszłość i badania Skogforsk mogą być, przynajmniej w Szwecji, na razie nieaktualne.

Raport ze Skogforsk opisuje szwedzkie i fińskie metody maszynowego czyszczenia upraw poprzez wyrywanie z korzeniami.

Fińska firma UPM Metsä we współpracy z Pentin Paja Oy opracowała i wprowadziła do handlu w ostatnich kilku latach agregat przeznaczony do podobnej pracy o nazwie Naarva Uprooter.
Ostatnia generacja agregatów nosi nazwę P25 (mały) i P55 (duży) i jak pracuje P25 widzimy na filmie
https://youtu.be/X7d9as_oVhU

Zainteresowanie handlowe podobną techniką opiera się na założeniu że wystarczy jedno takie czyszczenie uprawy.
Jest to metoda i produkt fiński i pewno dlatego Szwedzi nie chcieli być gorsi, opracowując swój model agregatu do wyrywania.

Szwedzki koncern leśny Holmen współpracując z Daniels Skogsentreprenad testuje w tej chwili model nazwany „Rotryckan” co po szwedzku oznacza to samo co Uprooter.

Różnica pomiędzy dwoma modelami polega ma tym że ten szwedzki może wyrywać drzewka bez konieczności podnoszenia i opuszczania agregatu.
Z uwagi na dalsze prace nad Rotryckan brakuje na razie zdjeć tego agregatu.

Rotryckan i Uprooter porównywano wiosną 2017 na 0,28 ha uprawie w północnej Szwecji. Każda maszyna miała dwu operatorów.
Wynik testów wskazał na przewagę Rotryckan nad Naarva Uprooter. Czasowo był Rotryckan o 40% lepszy (czas czyszczenia 1 ha) niż Naarva Uprooter.

Szkody wyrządzane przez maszyny z agregatami tego typu opisuje fińska literatura naukowa jako umiarkowane, niemniej jednak sadzonki są stosunkowo często niszczone przez opony. To dotyczy upraw młodych, o wysokości do 1 m.
Natomiast znacznie większe są szkody w przypadku maszynowego czyszczenia upraw w wieku około 15 lat i w tym przypadku sadzonki stojące obok szlaków operacyjnych są często niszczone oponami lub samym agregatem.

Generalną założeniem uzasadniającym przeprowadzenie maszynowych czyszczeń upraw jest to że powinno jedno takie czyszczenie odpowiadać dwu czyszczeniem ręcznym, z uwagi na koszty i opłacalność. I przy takim założeniu metoda wyrywania drzewek z korzeniami ma lepsze możliwości stworzenia trwalszego efektu czyszczeniowego na uprawie.

Raport Skogforsk podkreśla konieczność wspólnych fińsko-szwedzkich badań nad mechanizacją czyszczeń upraw i młodników.
Dotyczy to zwłaszcza długotrwałych efektów takich wyrywających prac na rosnący młodnik i drzewostan. Na ten temat, zwłaszcza na temat efektów biologicznych wiedzą Finowie i Szwedzi, jak na razie, bardzo mało. Istnieje konieczność dokładnej inwentaryzacji i śledzenia podobnych prac.

Sezon czyszczeń trwa około 6-10 miesięcy. Aby takie maszynowe czyszczenie było opłacalne dla właściciela harvestera i agregatu, fińskiego czy szwedzkiego, potrzebuje prawdopodobnie przedsiębiorca leśny połączyć czyszczenia z trzebieżą lub pracami zrębowymi. To wymaga odpowiedniej organizacji i planowania prac leśnych, tak aby nie trzeba było ciagle zmieniać agregatów na kranie harvestera. To wymaga również odpowiednio blisko położonych powierzchni z takimi pracami.
W miarę rozwoju podobnych czyszczeń powstaną prawdopodobnie funkcjonujące rutyny pracy, kończy raport.
Dodając jak to bywa u badaczy, konieczność dalszych prac w uzupełnianiu luk w wiedzy na ten temat.

Raport Skogforsk koncentruje się na ekonomicznym porównaniu kosztów czyszczeń maszynowych z czyszczeniami recznymi. Na temat szkód wyrządzonych przez czyszczenia maszynowe w uprawach przytacza raport (str.9/10) tylko nazwiska naukowców fińskich, przeprowadzających prace na ten temat. O szkodach np. związanych z systemem korzeniowym drzewek stojących na uprawie, obok tych wyrwanych, mówią naukowcy Skogforsk jedynie w kontekście długoplanowego studiowania rozwoju takich upraw.

Tematyka jest jednak bardzo interesująca i będę próbował ją, przynajmniej tą szwedzką, śledzić.


Zdjęcie: smy.fi

Dodaj komentarz