Zgodnie z zasadami sztuki leśnej

Zgodnie z zasadami sztuki leśnej. Część pierwsza.

Zgodnie z zasadami sztuki leśnej. Część pierwsza. 

Te słowa, będące na ogół częścią dłuższej tyrady w wykonaniu odpowiedzialnych pracowników Lasów Państwowych, broniących gospodarki leśnej na terenie zarządzanych przez siebie lasów są tak częste i pospolite że wypada się zastanowić nad ich znaczeniem, zarówno praktycznym jak i ideowym. 

Praktyczne życie wykształconego, już najczęściej na wyższej uczelni leśnej, pracownika leśnictwa czy nadleśnictwa Lasów Państwowych, opiera się na Ustawie o lasach z roku 1991, już kilkakrotnie lub więcej nowelizowanej, dalej na Zasadach Hodowli Lasu, ostatnich z roku 2012, Instrukcji Ochrony Lasu z roku 1996, też odnawianej kilkakrotnie i przede wszystkim na zaleceniach PUL, 10-letnich planach urządzenia lasu, opracowywanych przez w teorii niezależnych pracowników Biura Urządzania Lasu i Geodezji Leśnej. Nie należy też zapominać o Ustawie o ochronie przyrody z roku 2004, chociaż ta redukowana jest najczęściej do tego co wymaga certyfikat FSC czy PEFC. 

To co jest zalecane w PUL jest święte dla podleśniczego, leśniczego, nadleśniczego oraz jego zastępców i obrona prac leśnych zgodnych z PUL zawiera właśnie te tytułowe słowa o pracach przeprowadzanych zgodnie zasadami sztuki leśnej oraz o zatwierdzeniu PUL  w czasie konsultacji społecznych przez obywateli oraz końcowo przez Ministra Środowiska.  

Minister Środowiska sprawuje jednak urzędowy nadzór nad pracownikami BULi GL, twórcami PUL, stąd moja lekka ale życiowa niewiara w ich niezależność urzędniczą. 

Sztuka leśna podniesiona zostaje więc do rangi nieodwracalnych dogmatów, narzuconych i potwierdzanych przez administrację LP, pracowników BULi GL oraz samego Ministra natomiast Plan Urządzania Lasu staje się Biblią i Wyznaniem Wiary Leśnej w Zasady Sztuki Leśnej jako Dogmatu.

Zasady sztuki leśnej…

Co to jest? Kto używa takich słów, poza wykształconymi leśnikami? Czym przede wszystkim jest sztuka leśna? 

W dzisiejszych internetowych czasach odpowiedzi na ten temat z łatwością udziela nam Google, kojarząc ludzi i urzędy z hasłem „sztuka leśna”. 

Urzędem jest nadmorskie nadleśnictwo, którego przedstawiciel wprowadza nas w arkany sztuki leśnej, słowami  ” wycinaliśmy znacznie mniej, niż zakłada sztuka leśna”. Zaburzona została struktura wiekowa lasu, za dużo było i jest lasu starego (120-160 lat).

Mamy więc sztukę leśną w wykonaniu pracowników tego nadleśnictwa która jest zupełnie prozaiczną czynnością odmładzania lasu przy pomocy pił mechanicznych lub harwestera. Wypadałoby więc nazwać drwala współczesnym artystą happeningowym i w zasadzie jest to właściwe oddanie jego roli w sztuce leśnej.

Znany w środowisku leśnym autor oficjalnego bloga LP, leśniczy Jarek, rozciąga działalność sztuki leśnej na lasy prywatne, odsłaniając w lutym 2012 rąbek tajemnicy ją  otaczającej. Okazuje się że plan urządzania lasu prywatnego zawiera wskazówki, natomiast zasady sztuki leśnej określone są w zasadach hodowli lasu, instrukcjach ochrony lasu i ochrony przeciwpożarowej czy w  przepisach ochrony przyrody i pokazuje on nam przy okazji sztukę leśną lasu prywatnego w postaci zakazu wstępu do takiego lasu oraz nieuporządkowanego zrębu wśród karłowatych sosen. 

Rozumiemy więc od razu iż jest to sztuka niewłaściwa którą potępia prawdziwy twórca sztuki właściwej i słusznej, tej ze wstępem, uporządkowanymi zrębami i gonnymi sosnami. 

Sztuka leśna nie może też być inna niż leśnik zatrudniony przez Lasy Państwowe i powinna być czysto-patriotyczna, żaden tam Kantor, Grotowski czy Lupa ze swoją interpretacją lasu. W jej kanon wszedł już Orzeł Biały jako dendroglif do odnowień lasu i zaznajamiamy się ze sztuką leśną jako sztuką poprzez dobór odpowiednich gatunków podkreślających sylwetkę Orła, sosny i brzozy. 

Muszę przyznać że w takim patriotycznym wykonaniu sztuka leśna nie różni się od tej współczesnej – jest niejasna dla przeciętnego człowieka, wymaga tłumaczeń i opisów oraz jest widoczna tylko z wysokości niebios. 

W podobnych amatorskich rozważaniach na tematy sztuki nie powinno zabraknąć definicji słowa „sztuka” i taką daje nam, na miarę poziomu moich rozważań, Wiki https://pl.wikipedia.org/wiki/Sztuka

A w niej definicji  alternatywnej prof. Władysława Tatarkiewicza:

„Sztuka jest odtwarzaniem rzeczy, bądź konstruowaniem form, bądź wyrażaniem przeżyć – jeśli wytwór tego odtwarzania, konstruowania, wyrażania jest zdolny zachwycać, bądź wzruszać, bądź wstrząsać.”(Tatarkiewicz, W., Dzieje sześciu pojęć, Warszawa, PWN, 1988, s. 52)

Wypada się więc nam zastanowić czy sztuka leśna, cytuje, „jest zdolna zachwycać, bądź wzruszać, bądź wstrząsać.”

Natura i przyroda potrafi to robić, tego doświadczył i doświadcza każdy z nas, ją podziwiający. Czy jednak zasady sztuki leśnej kształtujące las rękami happeningowego drwala i w reżyserii urzędnika Lasów Państwowych potrafią dorównać Twórcy natury? 

Że potrafią wstrząsnąć udowadniają choćby ostatnie protesty wojkowian, którym przedstawiciel nadleśnictwa Śnieżka zarzuca nieznajomość sztuki leśnej, niezupełnie przecież logicznie, biorąc pod uwagę definicję sztuki prof. Władysława Tatarkiewicza.  

Ale gdy przyjrzymy się pewnym współczesnym artystom i ich interpretacji sztuki to uderza podobieństwo ich zasad z zasadami sztuki lesnej Lasów Państwowych. 

Przykładem, tym szwedzkim, jest Lars Vilks, znany z karykatur Proroka Mahometa a wcześniej z rzeźb Nimis i Arx, zbudowanych w całości z drewna wyrzuconego na brzeg przez morze. Obszar, na którym stoją rzeźby, w rezerwacie przyrody Kullaberg został przez Vilksa w 1996 roku ogłoszony niepodległym państwem o nazwie Ladonia a rzeźby odsprzedane w końcu innym znanym artystom konceptualnym. 

Myślę że chcąc zrozumieć artyzm sztuki leśnej powinno się zanalizować jej podobieństwo do sztuki konceptualnej. Niezawodna Wiki tłumaczy taką sztukę jako, cytuję „eksponowanie samego procesu twórczego, to co jest najważniejsze w dziele sztuki to konceptidea.” https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Sztuka_konceptualna

Musimy przyznać że eksponowania procesu twórczego jak i idei nie brakuje w sztuce leśnej w wykonaniu administracji Lasów Państwowych. Jest ona konsekwentna w propagowaniu swojego konceptualizmu, nurtu konstruktywistyczno-minimalistycznego, bo pomyślmy czy liczne odmiany rębni stosowane przez leśnika LP, wymierzane w terenie z dokładnością co do metra oraz efekty takich działań sztuki leśnej nie są tego najlepszym przykładem?  

Lars Vilks udzielił niedawno wywiadu w czasopiśmie Svenska Dagbladet (23 marzec 2019). O rysunkach Proroka mówi on tak: „Sądziłem że wpadłem na dobry pomysł , połączenie dwu aktualnych wtedy debat: pierwsza to ustawianie postaci psów na rondach drogowych a druga to ówczesne karykatury Proroka Mahometa w czasopiśmie Jyllands-Posten i dyskusja o blasfemii. Nie spodziewałem się takiej afery…Zawsze miałem sceptyczny stosunek do religii i kiedy miesza się religię z polityką, powstaje wybuchowa mieszanka, w której Bóg ma absolutną rację a poprzez niego jego wyznawcy.” 

Sądzę ze wpadliśmy przed 25 laty na dobry pomysł, może powiedzieć i zapewne mówi wielu leśników z administracji Lasów Państwowych, zwłaszcza tych z kolorami na patkach munduru. Wtedy głosiliśmy maksimum przyrody, minimum surowca, dzisiaj zresztą to samo a jednak otrzymaliśmy odwrotność i dojście do takiego stanu rzeczy możemy śmiało nazwać prawdziwą sztuką. 

Lars Vilks przypłacił pasję do swojego pomysłu sztuki fatwą i życiem pod nadzorem policji.

Tytułowe zdjęcie obrazuje nam zasady sztuki leśnej w wykonaniu urzędników Lasów Państwowych i takich dzieł sztuki leśnej, na przekór ustawie o ochronie przyrody, Lasy Państwowe tworzą wiele.

Powstaje wybuchowa mieszanka? 

Zdjęcie: Puszcza Bukowa – Klub Kniejołaza

 

8 myśli na temat “Zgodnie z zasadami sztuki leśnej. Część pierwsza.

  1. Fajne. Mam wrażenie, że humor zabiła grafomania. A sztuka leśna jak lekarska, budowlana, kulinarna jest i będzie. Pozdrawiam.

  2. Tak , tadek wilczyński jesteśmy pod wrażeniem sztuki leśnej, dlatego spróbujemy wyjaśnić na czym ona polega i jeśli się uda, otworzyć w niej nowy kierunek.
    Podobnie jak to się dzieje systematycznie w wymienionych przez Ciebie: sztuce lekarskiej,budowlanej i kulinarnej :).

  3. Do tadek wilczynski.
    Pewnie jesteś leśnikiem dlatego mam dla Ciebie fragment z Encyklopedii Leśnej”Roczna suma opadów wystarczająca świerkowi na dalekiej północy wynosi około 230 mm podczas gdy w środkowej Europie, gdzie temperatura jest znacznie wyższa, za krytyczne dla świerka przyjmuje się 600 mm opadu.”
    Teraz pytanie: jaki gatunek schnie w Białowieży i dlaczego on tam został posadzony skoro w Polsce opady nie przekraczają 600mm ????????
    Warto wspomnieć przy okazji że inwentaryzacja w Puszczy Białowieskiej z 1949 mówi, że bieżący przyrost roczny wynosił wtedy 2.4 m3/ha. Obecnie jest 6.40 m3/ha. Leśnicy uzyskują więc 2.5 raza więcej niż zastali i jest to ich wielki SUKCES.
    Opad roczny pozostał jednak na tym samym poziomie co kiedyś, dlatego ten sukces WYPIŁ WODĘ, co widać po rzece Narwi, która teraz jest już niedużą rzeczką.

  4. Do tadek wilczynski i leśników.
    W Polsce średni opad roczny to 560mm.
    Z tej puli jeśli zrobimy bilans wody w lesie, czyli po odjęciu intercepcji, odpływu i ewaporacji do picia dla drzew(transpiracji) zostaje 135 mm. Jeśli teraz posadzi się różne drzewa i wyliczy bieżący przyrost roczny to przy zastosowaniu współczynnika transpiracji można wyliczyć czy dana ilość wody jest wystarczająca.
    Mi wyszło, że albo posadzone drzewostany wypijają do ostatniej kropli tę wodę, albo przekraczają pulę 135 mm nawet kilkakrotnie.
    Jeśli ktoś jest innego zdania i umie to pokazać w oparciu o badania naukowe to ZAPRASZAM do zaprezentowania się z tym WYLICZENIEM .

  5. Do ekologów i sympatyków ekologii.
    Puszcza Białowieska zaczęła schnąć ponieważ zwiększono w niej wydajność z 1ha.
    Proponujecie pozostawienie jej samej sobie czyli stawiacie na procesy naturalne.
    W pierwszej kolejności wyrosną gatunki lekko nasienne czyli brzoza osika i wierzba a później inne liściaste. Są to gatunki potrzebujące dużo wody a pokrycie nimi terenu Puszczy Białowieskiej spowoduje jeszcze większe braki wody niż przy technologii leśników.
    W rezultacie OSUSZYCIE Puszczę Białowieska jeszcze mocniej.
    Jesteście PRZYGŁUPAMI, bo nie chce się wam skorzystać z dociekań naukowych w temacie bilansu wody w lesie.
    Kiedyś puszczę regulowały NATURALNE KOSIARKI: tur, żubr, tarpan, zwierzyna płowa. Bez nich w dawnej ilości sztuk/ha nie da się odtworzyć Puszczy Białowieskim na dawnym poziomie, ale można to zrobić ręką leśnika jeśli przyjmie się do tego właściwą technologię, wynikającą z procesów jakie zachodzą przez wieki w naturalnym lesie.

  6. Do pracowników IBL.
    Melioracje w lesie obecnie nie mają sensu, ponieważ i tak jest zbyt przesuszony. Sprawdzić to można na podstawie analizy zasobności wody w glebie leśnej.
    Najprostsza melioracja robiona jest pługiem melioracyjnym w celu wykonania rowu otwartego.
    W technologii leśnej za pomocą zrębów zupełnych, do orania zrębów wykorzystuje się pług leśny, który robi rów otwarty podobnie jak pług melioracyjny, tyle że jest płytki na ok 15 cm. Jednak potrafi utrzymywać się do 30 lat.
    Powoduje to zwiększenie powierzchni parowania podłoża i prawdopodobnie zwiększony odpływ.
    Warto wspomnieć, że dzieje się to na powierzchni ok 30% Polski, więc powstaje pytanie: CZY NIC SIĘ NIE STAŁO ?????

  7. Do Kabaretu Moralnego Niepokoju.
    Panie Górski.
    Zwracam się do Pana z inicjatywą podniesienia poziomu wody w lesie.
    W tym celu należy powołać nową fachową formację działającą na rzecz lania wody.
    Chodzi o przeszkoloną grupę ZAKLINACZY DESZCZU, ponieważ NATURALNA HYDROLOGIA od dawna nie wyrabia a nawet nie podaje tego, do czego jest zobowiązana. W związku z tym termin „HODOWLA ZRÓWNOWAŻONA” jest zagrożony
    Na początek można sprowadzić z Kanady kilku Indian z certyfikatem, a potem w oparciu o ich wiedzę, otworzyć wydział magisterski na uczelni dla naszych leśników, którzy pragną podnieść swoje kwalifikacje leśne jeszcze wyżej. W ten sposób staniemy się elitą w świecie leśników.
    Darz Bór.
    Gajowy Generalny.

Dodaj komentarz