Agresja Rosji na Ukrainę zmienia wszystkie leśne układy.

Agresja Rosji na Ukrainę zmienia wszystkie leśne układy.

Antyputinowskie nastroje są w Szwecji równie silne co w Polsce. Nie ma wątpliwości co do jego intencji i najgorszy scenariusz w formie inwazji na Gotlandię, jest brany poważnie pod uwagę.

Szwecję i Ukrainę wiążą wspólne tradycje historyczne, sięgające powstania Rusi Kijowskiej i roli w tym skandynawskich wikingów, a z czasów bliższych, wspólnej walki Iwana Mazepy z Karolem XII pod Połtawą, zakończonej klęską w roku 1709.

Ostatnie dziesięciolecie przyniosło emigracje zarobkowe mieszkańców Ukrainy do Szwecji, również do pracy w szwedzkich lasach, przy czyszczeniach upraw i młodników oraz sadzeniu lasu. Ta emigracja jest teraz przerwana i podobnie jak w Polsce, mężczyźni zostają w kraju lub wracają do kraju, aby go bronić.

Wszystkie dotychczasowe prognozy i plany są w pewnym stopniu wywrócone, pisze portal Skogsforum, cytując szefa firmy Svensk Skogsservice, Joakima Gustafssona.

-Mieliśmy zakontraktowanych 54 pracowników z Ukrainy, prawie połowę naszego personelu. Wszyscy pozostali na Ukrainie, aby wesprzeć armię, bronić swój kraj, domy, rodziny. Wiemy też że inni Ukraińcy, będący w Szwecji, powracają do kraju. Pomagajmy im i Ukrainie, apeluje Joakim Gustafsson.

Bezpośrednią konsekwencją tej sytuacji jest ryzyko braku pracowników leśnych w Szwecji tej wiosny, głównie przy sadzeniu lasu.

Skogsforum pisze:

Zakładam, że większość ludzi w leśnej Szwecji jest bardzo tolerancyjna w tej sytuacji, ale właściciele leśni powinni rozważyć alternatywne rozwiązania, aby poradzić sobie z tegorocznymi nasadzeniami.

Jakie mogą być te alternatywy?

Porównania z rokiem poprzednim, również kryzysowym z uwagi na COVID, nasuwają się automatycznie. Wtedy zatrudniono więcej pracowników z UE, głównie z Polski, Rumunii i krajów nadbałtyckich jak i w pewnym, nieznacznym stopniu ze szwedzkiej armii bezrobotnych, składającej się z uchodźców z Syrii, Iraku, Afganistanu czy krajów afrykańskich. A ta armia, żyjąca na zasiłkach, jest bardzo duża i wynosi 790.000 osób, co stanowi 13,4% pracującej ludności Szwecji.

Można i powinno zadawać sobie pytanie, jak długo będzie Szwecję stać na sprowadzanie chętnych do pracy cudzoziemców a równocześnie utrzymywać byt ludzi niezbyt chętnych do ciężkiej pracy. Stawianie takich pytań będzie na pewno łatwiejsze w sytuacji jak dzisiaj, kryzysu egzystencji państwa.

Można postawić pytanie o wpływ rosyjskiej inwazji na Ukrainę dla gospodarki w szwedzkich gminach i regionach, pisze ekonomistka Annika Wallenskog.

„Szwecja jako kraj ma marginalną wymianę handlową z Rosją, jednak niektóre branże mogą być dotknięte. Są to np. firmy uzależnione od surowców z Rosji. Na rynku surowcowym wzrosły ceny ropy, gazu i węgla, co odbija się na branżach, które mają duże zapotrzebowanie na energię do swojej działalności.

(Pan Rafał Jajor pisał w ostatni piątek o wzroście w kraju cen za olej napędowy, które wynosiły już 6,50 PLN/ litr. Te szwedzkie w tym samym dniu zatrzymały się – chwilowo – na 24,80 kr/ litr co stanowiło 11,16 zł. Jest jasne, że odbije się to na opłacalności szwedzkich firm leśnych, zwłaszcza tych pracujących przy maszynowym pozyskaniu drewna. Już przed wybuchem wojny szwedzki Riksdag planował zmniejszenie podatku paliwowego za diesel o 0,50 kr, począwszy od 1 maja 2022. Była to jedna z wielu obietnic przedwyborczych (wybory we wrześniu) aktualnego rządu mniejszościowego, no ale wojna ukróciła wszelkie podobne kalkulacje.)

Annika Wallenskog pisze dalej:

„Oczekuje się również wzrostu cen żywności. Wynika to częściowo z mniejszej ilości importowanej żywności, ale także z faktu, że rolnicy w Szwecji i Europie używają nawozów sztucznych, produkowanych przy pomocy gazu ziemnego, a nawozy sztuczne w dużej mierze sprowadzane są z Rosji i Białorusi. Ukraina stoi też za 19% światowego eksportu rzepaku, 18% jęczmienia, 16% kukurydzy czy 12% pszenicy. Albo stała, należy powiedzieć dzisiaj i wojna zachwiała światowym rynkiem żywności.

Dochody z podatków – ponieważ szwedzki eksport jest  marginalny w stosunku do Rosji, wojna nie wpłynie znacząco na liczbę przepracowanych godzin i wielkość opodatkowania. Z drugiej strony dochody podatkowe mogą rosnąć wolniej w zależności od tego, jak wojna wpłynie na gospodarki innych krajów i gospodarkę światową. Tak więc to, jak zachowają się Chiny lub jaki wpływ ma wojna na np. Niemcy, jest o wiele ważniejsze dla szwedzkiego eksportu i liczby przepracowanych godzin niż sama wojna. Należy również podkreślić, że podstawa opodatkowania jest dość elastyczna, ponieważ opodatkowane są również zasiłki dla bezrobotnych i inne transfery. Stało się to oczywiste podczas pandemii.

(Przy okazji dyskusji na temat „wojna a wysokość podatków” można i wypada przypomnieć polską osławioną szarą strefę w branży leśnej. Podobno na inny styl pracy jej nie stać i już przed wojną Ukraińcy przodowali wśród pracowników leśnych pracujących na pełny etat jedną lub dwie godziny dziennie. Teraz wyjechali aby bronić swego kraju i wszyscy są z nimi, również i ja. Ale po wojnie? Dalej będą właściciele ZUL-i udawać ich zatrudnienie? I udawać że płacą podatki oraz opłaty socjalne? Ja rozumiem zależności finansowe firm leśnych od Lasów Państwowych, ale przecież to nie Lasy Państwowe oszukują Ukraińców i Państwo, prawda? Temat „Gastarbeiterzy w polskich i szwedzkich lasach” podejmowałem kilkakrotnie, ostatnio w https://www.forest-monitor.com/pl/gastarbeiter-w-szwedzkim-czy-polskim-lesie-ciag-dalszy-lichwa/)

Wyższa inflacja wpływa na długoterminowy wzrost stóp procentowych i osłabia możliwość pożyczek bankowych. Wielu analityków uważało, że ​​Bank narodowy, Riksbanken, podwyższy stopę referencyjną do końca 2022 roku, no ale to było przed wojną i oczekiwane są inne decyzje.

W wyniku wojny i rosnących obaw o dalszą ekspansję armii rosyjskiej, giełdy gwałtownie spadły. Połączenie spadających rynków akcji i rosnących stóp procentowych ma zawsze silny negatywny wpływ na pozycje finansowe netto. Tutaj szwedzkie gminy, które mają firmy energetyczne, mogą uzyskać lepszy zwrot, jeśli ceny energii będą nadal wysokie. (Gminy, natomiast nie ich mieszkańcy. TC)

Sankcje w stosunku do Rosji były już wprowadzone przez UE i USA w roku 2014, po zajęciu Krymu. Z wyliczeń analityków wynika, że ​​w latach 2014-2017 obniżyły one PKB Rosji łącznie o 2,4%, ale każde sankcje mają stopniowo tendencję do tracenia swej mocy, ponieważ kraje, które są na nie narażone, dostosowują się do sytuacji. Rosja stopniowo zmieniała partnerów handlowych i zwracała się bardziej w stronę m.in. Chin i krajów Ameryki Łacińskiej oraz Południowej. Wprowadzone sankcje nie spowodowały wtedy zmiany rządów prezydenta Putina, więc zobaczymy, co stanie się teraz.

Działania Chin mają dzisiaj duże znaczenie. Kiedy Swift zostanie usunięty z siedmiu rosyjskich banków (ale nie w najważniejszych, Sbierbanku i Gasprombanku), Chiny mogą zaoferować alternatywę dla Swifta, co zdecydowanie może zmniejszyć skutki sankcji.

(Rosyjski bank centralny ma również tak zwaną umowę swapową z bankiem centralnym Chin, która pozwala Moskwie na wycofanie twardej waluty z Pekinu, aby zasilić rosyjską gospodarkę płynnością finansową. Chiny podpisały również umowy z rosyjskimi bankami, aby móc korzystać z Cips, chińskiego systemu komunikacji do przelewów bankowych.  Może to służyć jako alternatywa dla Swift w niektórych transakcjach zagranicznych. TC)

Szwecja nie jest krajem, który będzie dotknięty w większym stopniu falą uchodźców z Ukrainy, w przeciwieństwie do Polski. W Szwecji w roku 2020 mieszkało tylko około 11.000 osób urodzonych na Ukrainie, w porównaniu do np. 95.000 Polaków urodzonych w Polsce. (A porównanie do ilości Ukraińców zamieszkałych w Polsce jest jeszcze bardziej krańcowe – w kraju, jak pisze portal Firmy leśne żyje ponad 603.000 mieszkańców Ukrainy. TC)

W tym tygodniu podjęto decyzję o uruchomieniu w UE tzw. Dyrektywy o pomocy uchodźcom https://en.m.wikipedia.org/wiki/Temporary_Protection_Directive

Uchodźcy z Ukrainy otrzymają więc zezwolenie na pobyt czasowy na co najmniej rok z możliwością przedłużenia na kolejne dwa lata. Daje to im prawo do legalnego pobytu na terenie każdego państwa Unii, dostęp do rynku pracy, edukacji i służby zdrowia.”

To była interesująca analiza ekonomistki z pozycji organizacji zrzeszającej szwedzkie gminy i regiony.

Ogólnej analizy dotyczącej branży leśnej, podobnej do tej co w kraju przeprowadza np. Portal firmy leśne, brakuje w Szwecji, bo znaczenie ukraińskiej siły roboczej jest dla szwedzkich firm leśnych niewspółmiernie mniejsze. Na razie, można powiedzieć, bo paradoksalnie wojna daje mieszkańcom Ukrainy duże możliwości osiedlenia się w każdym kraju UE. Czy będą wtedy dalej wybierać Polskę i pracę w polskich lasach?

Myślę, że zarówno ZULe jak i Lasy Państwowe będą musiały zaproponować im znacznie lepsze warunki, chcąc w przyszłości utrzymać pracowników ukraińskich w lesie, no i w kraju.

Zdjęcie: skogsforum

2 myśli na temat “Agresja Rosji na Ukrainę zmienia wszystkie leśne układy.

  1. „Bezpośrednią konsekwencją tej sytuacji jest ryzyko braku pracowników leśnych w Szwecji tej wiosny, głównie przy sadzeniu lasu.”

    Podaję rozwiązanie; po prostu nie wycinajcie lasów!

Dodaj komentarz