Czy musimy czyścić uprawy i młodniki leśne?

Czy musimy czyścić uprawy i młodniki leśne? Część pierwsza.

Czy musimy czyścić uprawy i młodniki leśne? Część pierwsza.

Czy korzyści ekonomiczne takich prac nie są przypadkiem przesadzone?

Takie interesujące pytania postawiło szwedzkie czasopismo Skogen 1/2018 swoim czytelnikom, prywatnym właścicielom leśnym.
Odpowiedziało 254 osoby i aż 86% uznało konieczność prac związanych z czyszczeniem lasu.

Pewne odpowiedzi są interesujące i jakby wzajemnie sobie zaprzeczające jak np. za Nie: Las rośnie za szybko, daje zły surowiec i ryzyko śniegołomów oraz za Tak: Bo powoduje śniegołomy no i daje nam lepszy wybór przy pierwszej trzebieży.

Głosy za Tak mówią o przeprowadzeniu pierwszego czyszczenia z głową czyli stosunkowo późno w sensie osiągnięcia przez uprawę a raczej już młodnik wysokości ponad łosiowej (około 4 m), o tworzeniu lasu z gatunkami mnie odpowiadającymi jako właścicielowi i lasu o najlepszej jakości, o przyszłej trzebieży na plus (ekonomiczny) i stworzeniu ładnego lasu dla rekreacji (nawiasem mówiąc ten argument o ładnym lesie dla lepszego wypoczynku – kąpieli leśnej – zaczyna pojawiać się w tutejszej prasie leśnej coraz częściej), o konieczności czyszczeń bo jak inaczej stworzyć las, o konieczności usuwania brzozy bo inaczej będziemy mieć spaghetti z lasu, o rozsądnych czyszczeniach które pomagają pózniej w dobrze przeprowadzonej trzebieży, o postawieniu na przyszły surowiec a nie na koszty paliwa (w pilarce).

Głosy na Nie: Ten który chce mieć gesty młodnik i przyszły bezsękowy las, powinien zacząć myśleć o nim już przy sadzeniu, ten który myśli ekonomicznie powinien stawiać na jak najmniej prac w swoim lesie (to w zasadzie logiczne, zwłaszcza dla generacji na początku cyklu powstawania lasu), dla lasów na glebach ubogich wystarczy jedno słabe czyszczenie kilka lat przed trzebieżą, czyszczenia i trzebieże powodują iż produkujemy tylko więcej materiału na palety.

Te głosy są jak widać dalekie od porad na forum leśnym takich jak ta: http://www.lasypolskie.pl/printview.php?t=14811&start=0 gdzie teoria podkreślająca wagę takich prac jest naprawdę imponująca i wywodzi się z Zasad Hodowli stojących na półkach w kancelarii każdej leśniczówki.

Jakie to szczęście że praktyczna instrukcja do takich prac leśnych, opracowana dla Polaków pracujących w lasach szwedzkich http://www.skogkurs.no/utenlandsk/ungskogpleie_polsk.pdf jest napisana przez autorów nie znających polskich Zasad Hodowli Lasu.

Ale ten kto by sądził iż w Szwecji panuje czysta idylla z brakiem podobnych instrukcji, popełnia poważny błąd.

Bo w tym samym numerze czasopisma Skogen czytamy o przeprowadzaniu czyszczeń w lasach kościelnych biskupstwa Skara (to południowa Szwecja a ogólnie w całym kraju ma Kościół Szwedzki około 380.000 ha lasu) w których zatrudnieni są na oficjalnych stanowiskach fachowcy odpowiadający polskim leśniczym i nadleśniczym, o tytule skogvaktare.

Nawiasem mówiąc to jedyny właściciel lasu w Szwecji który używa przy zatrudnianiu pracownikow staroświeckiego tytułu „skogvaktare”.
Jonas Zetterlund, stiftskogvaktare, pokazuje reporterowi papier z cyframi i diagramami, obrazującymi nowy sposób budowania lasu przy pomocy metodycznych czyszczeń. Ogólnie chodzi mu o zwiększenie udziału sosny i gatunków liściastych w dominującym do tej pory lesie świerkowym.
Na przykład mówi on: Przed czyszczeniem mieliśmy na tej powierzchni 58% sosny o przeciętnej wysokości 2,43 m oraz 42% świerka o wysokości 3,2 m. Po czyszczeniu stoi dalej 80% sosny o wysokości 2,65 m i 20% świerka o wysokości 3,4 m.

Na całe szczęście (moim prywatnym zdaniem) wykonujący te prace i zarazem zatrudniony przez diecezję w Skara drwal Kent Brandhill pracuje już w tamtejszym lesie 17 lat. I jak mówi, widział już wiele trendów leśnych w swojej pracy.
(Diecezja ma zatrudnionych skogvaktare i swoich robotników leśnych ale do prac trzebieżowych i zrębowych korzysta z usług firm leśnych).

Czyszczenia lasu nie są jakimiś dokładnymi naukami, mówi on. Jasne że trzeba mieć w głowie informacje na temat różnic w rozwoju poszczególnych gatunków, ich przyrostu i jakości, ich rozmieszczenia i zmieszania, przyszłą trzebież, szkody od zwierzyny a przede wszystkim różne warunki wzrostu lasu na danym terenie i różne typy siedlisk leśnych. Ale to wszystko daje mi praktyka.

Im bardziej interesuję się pewnymi szwedzkimi tematami leśnymi tym częściej zauważam interesujące podobieństwa w zdaniach zwykłych powiedzmy praktyków leśnych a profesorów SLU (Sveriges Lantbruksuniversitet), tych starszych, też doświadczonych. W zdaniach dotyczących przykładowo wyprowadzenia dobrego świerkowego lasu produkcyjnego, tego określanego w Szwecji mianem zrównoważonego, jak np. zdania Urbana Nilssona.

Urban Nilsson, profesor hodowli lasu na SLU, stawia na wczesne czyszczenia lasu.
Wczesne oznacza dla niego ich przeprowadzenie gdy sadzonki mają wysokość 1-1,5 m, czyli już w warunkach Szwecji południowej w okresie około 4 lat po zasadzeniu.
Ile przyrostu lasu wygrywa się na takich wczesnych czyszczeniach, jeszcze dokładnie nie wiemy, mówi prof. Nilsson, ale uważam że wiele lat.
Powinniśmy otrzymać po czyszczeniu gęstą uprawę-młodnik z 2000 sztuk świerka i 1000 sztuk brzozy. Zachowanie pewnej ilości brzozy, pochodzącej z samosiewu, przypada do smaku łosiom, które preferują takie drzewka do obgryzania, w przeciwieństwie do brzozy z odrośli.
Pomagamy w ten sposób uprawom i młodnikom sosnowym, uważa profesor, dodając zarazem swoje zdanie na temat dzisiejszej populacji łosia, która powinna być mocno zredukowana, jeżeli chcemy mieć dobry surowiec ze swoich lasów.

Takie wczesne czyszczenie powinno pociągnąć za sobą następne gdy świerki mają wysokość od 2-4 m i również wtedy powinno zachować się pewną ilość brzozy w młodniku.
To daje nam osiągniecie wymagań certyfikatu FSC, daje prawdopodobnie bardzo pożądany surowiec w przyszłości no i ładny las.
Nie sądzę aby brzoza wpływała aż tak szkodliwie na świerk w czasie gdy ten rośnie pod jej okapem a potem przebija się do góry. Świerk jest drzewem naprawdę odpornym i daje sobie w końcu radę.

Urban Nilsson jest praktykiem. Wie że w szwedzkim zrównoważonym i trwałym lesie jedynym istotnym w praktyce znaczeniem biologicznym prac leśnych jest dopasowanie się do certyfikatu FSC.
I ośmielam się twierdzić iż mimo imponującego w treści polskiego pomysłu kodeksu dobrych praktyk leśnych również i w polskim lesie administrowanym przez Lasy Państwowe jest to jedyna istotna i przestrzegana praktyka.


Zdjęcie: skogskunskap

3 myśli na temat “Czy musimy czyścić uprawy i młodniki leśne? Część pierwsza.

  1. Szkoda, że tu nikt oficjalnie z hodowli nie zagląda.
    Uważam, ze nauka leśna przeoczyła dobrodziejstwo samosiewów brzozy.
    Najlepiej spojrzeć na nią pod kątem zalet i wad.
    Niestety jak hodowcy znają tylko wady, a o zaletach nie chcą słyszeć, to dyskusja dla nich jest krótka.
    Jeśli jednak są zalety i to MOCNE, wtedy warto poszukać nowej strategii w postępowaniu z brzozą.
    Obalanie dogmatów leśnych szkodzi głównie osobom, które je wprowadziły, bo dla tych dogmatów, to raczej obojętne.

  2. Zalety brzozy jako surowca do produkcji mebli jakby zaczynały być na nowo odkrywane, przynajmniej tutaj. W kraju jak na razie króluje dąb i buk, ale kto wie… Brzoza to samosiew, tempo wzrostu i przyrostu, niższe koszty wyprowadzenia no i uroda lasu. Niemało zalet.

  3. Nie robiłem badań naukowych na temat wpływu brzozy na wodę .
    Jedynie z obserwacji potwierdzam, że tam gdzie pojawia się samosiew brzozy, potrafią nieoczekiwanie wyrastać grzyby szlachetne w dużych ilościach. Grzyby potrzebują dwóch rzeczy: glukozy i wody. Po usunięciu brzozy z takiej uprawy”eldorado grzybowe” się kończy.
    Ciekawy jestem czy ktoś np z IBL pochylił się nad tym zjawiskiem ? Raczej nikt takimi pierdołami się nie zajmował.
    Zaobserwowano, ze brzoza „biczuje” już w pewnym wieku świerk i sosnę i nie da się tych gatunków hodować razem. To prawda, gdy korony są na tej samej wysokości.
    Da się jednak hodować ją jako wyższą lub niższa 🙂
    TO JEDNAK NIKOGO NIE INTERESUJE.
    A te grzyby pod drzewami, to nie tylko do wódki na zakąskę. Podobno służą do komunikowania się drzew 🙂

Dodaj komentarz