Nie jest prawdą

Nie jest prawdą, że… Lasów Państwowych.

Nie jest prawdą, że… Lasów  Państwowych. 

Tak prawdopodobnie nazywają swoją względnie nową taktykę stratedzy Lasów Państwowych zajmujący się kontaktami z mediami różnego typu. 

Taktyka ta ma kilka szczebli.

Szczeblem najniższym są teksty publikowane przez LP, najczęściej w swoich mediach, typu Prawdy i mity, gdzie prawdą jest prawda pracownika Lasów Państwowych, a mitami prawdy przeciwnika. 

Szczeblem wyższym są żądania organizacji Lasy Państwowe skierowane w stosunku do tych którzy kwestionują prawdy tejże organizacji, dotyczące sprostowań twierdzeń godzących w reputację instytucji państwowej jaką jest Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe. 

Szczeblem prawie najwyższym jest skierowanie powyższych kwestionowań na drogę prawną pod zarzutem oszczerstw, zniesławień czy podobnie przyjemnie brzmiących sformułowań prawnych. 

Szczeblem najwyższym może być rozwiązanie stosowane powszechnie w systemach politycznych wymienianych w artykule oko.press ale miejmy nadzieję że Lasy Państwowe na ten szczebel nie wstąpią. 

Ja wiem że pracownicy Lasów Państwowych niespecjalnie lubią portal informacyjny który poniżej cytuję https://oko.press/nie-jest-prawda-ze-gospodarka-lesna-jest-jak-ideologia-nazistowska-lasy-chca-sprostowania-od-znanego-fotografa/ ale radziłbym im podejść na zimno do słów Pana Adama Ławnika zamieszczonych na jego popularnym facebookowym profilu. 

Radziłbym przeczytać cały jego zaangażowany tekst https://www.facebook.com/turnickipn/posts/1910115182612360 po to aby przekonać się czy ma prawdę lub nie, pisząc: 

Cytuję jego wypowiedzi na jego FB stronie. 

– „Coraz bardziej zachłanna korporacja Lasy Państwowe wyrzyna drzewa starsze niż ona sama i na siłę stara się przekształcić ten teren w kolejny, marny gospodarczy las, w kolejną uprawę desek. Drwale wycinają drzewa przez cały rok, także wiosną, gdy pełne są ptasich gniazd, gdyż zmieniono prawo i gospodarka leśna jest ważniejsza niż przyroda i zdrowy rozsądek.”

– „ To, co rośnie wokół dużych miast, jest jedynie namiastką prawdziwego lasu lub w większości jedynie kolejną plantacją z ograniczoną ilością jedynie słusznych pod względem gospodarczym gatunków, gdzie ptaki mają wyznaczone swoje miejsce w budkach przybijanych gwoździami do drzew.”

– „ Usuwane są prawie wszystkie przewrócone i martwe drzewa pełne rzadkich gatunków roślin czy kryjówek dla dzikich zwierząt. Swoje prawa tracą drzewa, które przez lata wyrosły choć odrobinę krzywo, rosną zbyt blisko siebie lub po prostu są w odpowiednim wieku, aby pociąć je na kawałki…”

– „Las naturalny, bioróżnorodny i piękny nie mieści się w tępych głowach niektórych leśników, którym wpojone dogmaty z uczelni leśnych przesłoniły rozum i jedyną opcją lasu jest las z podręcznika, który ma być niczym wypielona uprawa marchewki w przydomowym ogródku lub zagon cebuli i buraków na polu.”

– „ Las po „gospodarskich pracach” nie znika, lecz z oazy dzikości staje się czysty i sterylny, niczym sala operacyjna w szpitalu. Pozostaje jedynie zieloną plamą na mapach. Zostają tylko drzewa w podobnym wieku, które teraz rosną prosto i mają odpowiednią, określoną podręcznikowo wielkość przestrzeni i czekają na swoje przeznaczenie, którym wcześniej czy później będzie tartak. „

– „Ta poprawność w regulowaniu przyrody jest zupełnie bezduszna, zaś gospodarka leśna jest niczym ideologia nazistowska, która szuka poprawności gatunkowej wśród drzew i zwierząt lub niczym komunistyczne plany gospodarcze, które nie mają racjonalnego uzasadnienia, a służą jedynie propagandzie czy wyrobieniu normy.”

– „Gdy rozmawiam czasami z niektórymi leśnikami, to jestem przerażony ich podejściem do przyrody, a właściwie ich niezwykłą pogardą do wszystkiego, co dzikie… W ich wypowiedziach dominuje wielkie pragnienie pełnej kontroli, dominacji nad danym terenem. Jak się nie wytnie na czas starych drzew, to zgniją; duże drzewa zasłaniają światło młodym drzewom; jak się nie wystrzela części zwierząt, to zjedzą las. A co robicie z tymi pisklakami, które wypadają z gniazd, ze ściętych drzew? Dobijacie je łopatami? – chciałem zapytać, zapomniałem..”

– „ Potem czytam raporty finansowe z nadleśnictw karpackich i okazuje się, że wszystkie są nierentowne lub co najwyżej wychodzą na zero. Co roku pompowane są miliony złotych w niedochodowe nadleśnictwa z Funduszu Leśnego korporacji Lasy Państwowe, czyli z pieniędzy publicznych – z naszych pieniędzy. Korporacja Lasy już chyba tylko z nazwy jest państwowa, gdyż nie ma nad nią żadnej kontroli społecznej, a wszystkie uwagi zgłaszane przez stronę społeczną i naukową są w bezczelny sposób, z uśmiechem na twarzy, wywalane do kosza.”

– „Wąska grupa osób z nadleśnictw z gigantycznymi pensjami zupełnie odrealnionymi od poziomu karpackich wiosek jest panami życia i śmierci na tym terenie, która w imię własnych korzyści dewastuje to unikalne miejsce w Polsce.”

Starałem się wybrać kontrowersyjne dla mnie, jako dawnego leśnika i pracownika LP, wypowiedzi Pana Adama Ławnika. 

Oraz kontrowersyjne w dalszym ciągu po tym już 37 letnim pobycie w innym kraju i poza sferą działalności Lasów Państwowych. 

Mnie uraziłyby tylko te słowa: 

„zachłanna korporacja” – gdybym był dalej pracownikiem LP

„w marny gospodarczy las, w kolejną uprawę desek.” – bo jestem przekonany że ten las gospodarczy wcale nie jest tak marnie gospodarczy 

„ tępe głowy niektórych leśników” – chociaż tutaj autor dodaje „niektórych”

„ pisklaki dobijane łopatami” – a czy drwal ma łopatę? 

„uwagi zgłaszane przez stronę społeczną i naukową są w bezczelny sposób, z uśmiechem na twarzy, wywalane do kosza.” –  z tym wywalaniem do kosza można się chyba zgodzić ale ten uśmiech i bezczelność? Przeżył autor podobne sytuacje? 

„Wąska grupa osób z nadleśnictw… jest panami życia i śmierci na tym terenie, która w imię własnych korzyści dewastuje to unikalne miejsce w Polsce.”  – to stwierdzenie nadaje się właściwie na drogę prawną, moim zdaniem, ale wtedy ta wąska grupa musiałaby się zdefiniować i to chyba jej nie odpowiada.

Natomiast Pani Grażyna Zagrobelna, piastująca stanowisko regionalnego dyrektora LP w Krośnie poczuła się głęboko urażona słowami Pana Adama Ławnika i zażądała od niego sprostowania o treści: 

„ Nie jest prawdą, że gospodarka leśna jest niczym ideologia nazistowska, która szuka poprawności gatunkowej wśród drzew i zwierząt lub niczym komunistyczne plany gospodarcze, które nie mają racjonalnego uzasadnienia, a służą jedynie propagandzie lub wyrobieniu normy”

oraz 

„Nie jest prawdą, że prowadzona na terenie RDLP w Krośnie gospodarka leśna zmierza do dewastacji unikatowego terenu, który powszechnie jest określany mianem tak zwanej Puszczy Karpackiej. Nie jest także prawdą, że Lasy Państwowe na siłę starają się przekształcić ten teren w kolejny, marny gospodarczy las, w kolejną uprawę desek. Nie jest prawdą, że drwale wycinają drzewa pełne ptasich gniazd”.

(Cytaty za oko.press)

Pan Adam Ławnik nigdzie nie napisał że jego odczucia są prawdą wiedząc prawdopodobnie iż temat „Prawda” należy do najbardziej dyskutowanych przez gatunek Homo sapiens i jego filozofów przez ostatnie powiedzmy trzy do czterech tysięcy lat. 

Ale w takie drobiazgi nie wnika Pani Grażyna Zagrobelna. 

Wzmocniona obecnością na konferencjach Ojca Tadeusza Rydzyka i prof. Jana Szyszko, o których pisaliśmy w http://www.forest-monitor.com/pl/teatr-absurdu-w-rezyserii-lasow-panstwowych/ a o której, tej ostatniej, pisze i którą pokazuje oko.press w https://m.facebook.com/oko.press/videos/2063861320542074/ czy w https://www.facebook.com/oko.press/videos/2065477183713821/ oraz wzmocniona wszelakimi bajkami wie ona że prawda jest tylko jedna, ta reprezentowana przez jej organizację Lasy Państwowe i jej konferencyjnych popleczników.

Porównanie do ideologii nazistowskiej czy komunistycznej…

Czytam na innych stronach pełne oburzenia komentarze leśników na porównanie ich do nazistów czy komunistów. 

Pan Adam Ławnik nigdzie jednak nie porównał leśników czy pracownikow Lasów Państwowych do nazistów czy komunistów, natomiast porównał gospodarkę leśną do ideologii nazizmu z jej poprawnością gatunkową wsród drzew i zwierząt czy z komunistycznymi planami gospodarczymi. 

(Nawiasem mówiąc czy na dzisiejszych studiach leśnych nie uczą sztuki czytania ze zrozumieniem i do końca? Oraz o Karolu Darwinie i jego teorii doboru naturalnego? Oraz o darwinizmie społecznym do którego nawiązuje Adam Ławnik?) 

Protestując przeciw porównaniom gospodarki leśnej z tymi ideologiami kieruje Pani Grażyna Zagrobelna uwagę właśnie na podobne porównania i na gospodarkę leśną, która ją przecież cały czas obowiązuje. 

Bo czym np. zastąpi ona system prac leśnych typu szkółkarstwo, odnowienia, czyszczenia, trzebieże i w końcu cięcia końcowe jeżeli nie uzna go ona za system selekcji? Podobnej w dużym stopniu do tej stosowanej przez nazistów w stosunku do ludzi? A w zasadzie identycznej w założeniach? 

Jaki system gospodarki leśnej, jako osoba odpowiedzialna za nią, ma Pani Grażyna Zagrobelna na myśli, odrzucając zgodnie z naukami swego mistrza ks. prof. Tadeusza Guza, teorię Darwina i jego selekcję naturalną? 

Takie samo pytanie chciałbym zresztą skierować do Pana Adama Ławnika czy osób krytykujących organizację Lasy Państwowe. 

Mają pomysł na nową teorię albo zgadzają się na oparcie gospodarki leśnej i pracy Lasów Państwowych o kreacjonizm reprezentowany tak obficie na konferencjach Ojca Tadeusza Rydzyka? 

Co jest wam bliższe – „Czyńcie sobie ziemię poddaną” której efekty widać choćby na kilkuset ha dawnych zrębów w np. Szwecji lub na 600.000 ha upraw sosny wydmowej również w Szwecji lub na tysiącach ha plantacji eukaliptusa w Portugalii lub w Hiszpanii albo czy jest wam bliższa jaka by nie była ale jednak TZW polska gospodarka leśna? 

Jestem przekonany że wielu leśnikom niespecjalnie podoba się sojusz z ks. prof. Tadeuszem Guzem czy Ojcem Tadeuszem Rydzykiem (wysypało się tych Tadeuszy, jak mrówek na Telimenie…) i że stoją w gruncie rzeczy na podobnym stanowisku co Pan Adam Ławnik a przynajmniej przyznają że zdarzają się sytuacje iż drwal wycina drzewa z dziuplami a nawet z pisklętami. 

Jestem przekonany że leśnicy, niezależnie od stanu swoich głów wiedzą że życie jest życiem i nacisk na prawdę im objawioną zaowocuje  licznymi zdjęciami licznych przyjaciół Adama Ławnika, dokumentujących drwala, dziuple, pisklęta itp. sytuacje…

Z tekstem: „Nie jest prawdą, że drwale wycinają drzewa pełne ptasich gniazd”.

Albo: „ Nie jest prawdą, że gospodarka leśna jest niczym ideologia nazistowska, która szuka poprawności gatunkowej wśród drzew i zwierząt” ze zdjęciami pokazującymi szacunki brakarskie czy ocenę wieńców jelenich. 

Potrzebne Wam to, leśnicy? 

Pani Grażyna Zagrobelna prowadzi dzisiaj ofensywę Lasów Państwowych w natarciu na nieprawomyślnych i niewiernych. Miejmy nadzieję że ktoś powstrzyma to natarcie zamieniające się niemalże w świętą wojnę. 

Dla mnie, i jest to moje prywatne zdanie, zasłynęła ona wpisem na stronie swojej dyrekcji, w gorącym okresie obrony swego pana i władcy, ministra Jana Szyszko, w stylu przypominającym czasy w których kwitła gospodarka od której Pani Dyrektor tak się odcina.

Minister Jan Szyszko był, jak pamiętamy, obiektem poddańczego uniesienia i uwielbienia leśników sfilmowanego tak przez Gazetę Wyborczą https://m.facebook.com/wyborcza/posts/10155425128563557 a tak przez dyrekcję Lasów Państwowych kierowaną przez Panią Grażynę Zagrobelną https://www.facebook.com/tadeusz.ciura/posts/10157577139578289

Wtedy i tym wpisem pokazała Pani Dyrektor iż ma ambicje polityczne sięgające wyżej niż fotel regionalnego dyrektora swojej macierzystej organizacji. 

Napisałem wtedy: 

„ Pani Dyrektor mów do nas jeszcze, mów do nas jeszcze 

Za taką mową tęskniliśmy lata

Każde Twoje słowo budzi w nas dreszcze, budzi w nas dreszcze 

Mów do nas jeszcze, mów do nas jeszcze

Bądź z nami

Jeszcze”

Powtarzam to wezwanie. 

Takich dyrektorów Lasów Państwowych, my piszący w poKonradowych czasach o tej organizacji, potrzebujemy.  

Jeszcze.

Ale ja osobiście nie jestem specjalnym zwolennikiem podobnych „Jeszcze”. 

Proponuję więc wysłać zarówno prof. Jana Szyszko jak i jego regionalnego wasala do np. Brukseli jako członków polskiego lobbingu leśno-myśliwskiego. Że powstałyby nieporozumienia kulturowo-językowe? Słynne nalewki Profesora nie takie problemy pokonywały i pokonują. 


Zdjęcie: storyessay

3 myśli na temat “Nie jest prawdą, że… Lasów Państwowych.

  1. To w ogóle nie tak zacznijmy od tego, że lasy się wycina bo poprostu jest podaż na drewno (lepiej niż miałby być na plastik) każdy z nas ma coś w domu z drewna a to z kosmosu się nie bierze. Jezeli przestali byśmy ścinać drzewa zaczęły by one chorować, zazwyczaj las 90 letni atakuje już zgnilizna a potem inne choroby. Lasów ile zostaje wycietych tyle zostaje wsadzonych leśnicy mają max 3 lata na posadzenie nowych sadzonek po zrebię. Także nie zgodzę się z tym artykuł choć bardzo kocham przyrodę.

  2. Ja też mam stół z drewna i nie tylko. Wiewiórka też jest amatorem domku z drewna no i ptaszek a nawet mrówka, pszczoła oraz itp.
    Młody las też choruje nieraz od posadzenia a potem chorują poszczególne drzewa i w zabiegach pielęgnacyjnych trzeba się ich pozbywać.
    W lesie młodym wiewiórka, ptaszek i pszczoła nie mają „środków do życia” ze względu na brak różnorodności mogącej im dać pożywienie.
    Osobiście jestem za wycinaniem bo się stołu z drewna nie wyrzeknę ale równocześnie za rekompensowaniem czyli powołaniem takiej hodowli lasu, w której można różnorodność odtwarzać na nowo. LP ani żadne inne leśnictwo na świecie takiej technologi nie wprowadziło jeszcze do realizacji.
    Z prostej przyczyny: żadna korporacja nie reformuje się sama.

  3. Zacytuję istotny fragment swego tekstu:
    „Protestując przeciw porównaniom gospodarki leśnej z tymi ideologiami kieruje Pani Grażyna Zagrobelna uwagę właśnie na podobne porównania i na gospodarkę leśną, która ją przecież cały czas obowiązuje.
    Bo czym np. zastąpi ona system prac leśnych typu szkółkarstwo, odnowienia, czyszczenia, trzebieże i w końcu cięcia końcowe jeżeli nie uzna go ona za system selekcji? Podobnej w dużym stopniu do tej stosowanej przez nazistów w stosunku do ludzi? A w zasadzie identycznej w założeniach?

    Jaki system gospodarki leśnej, jako osoba odpowiedzialna za nią, ma Pani Grażyna Zagrobelna na myśli, odrzucając zgodnie z naukami swego mistrza ks. prof. Tadeusza Guza, teorię Darwina i jego selekcję naturalną?

    Takie samo pytanie chciałbym zresztą skierować do Pana Adama Ławnika czy osób krytykujących organizację Lasy Państwowe.
    Mają pomysł na nową teorię albo zgadzają się na oparcie gospodarki leśnej i pracy Lasów Państwowych o kreacjonizm reprezentowany tak obficie na konferencjach Ojca Tadeusza Rydzyka?”

    Dziękuję Bogusław za komentarz i tutaj znów zacytuję:

    „Osobiście jestem za wycinaniem bo się stołu z drewna nie wyrzeknę ale równocześnie za rekompensowaniem czyli powołaniem takiej hodowli lasu, w której można różnorodność odtwarzać na nowo. LP ani żadne inne leśnictwo na świecie takiej technologi nie wprowadziło jeszcze do realizacji.”

    Jest to odpowiedź na moje pytanie i propozycja dla Lasów Państwowych.

Dodaj komentarz