Zgryźliwi leśni tetrycy kontratakują – toruński piernik Omega

W tym poście skomentuję ostatni wywiad, ni(e)jakiego prof. Szyszko dla Telewizji Republika. Również dowiecie się czym obecnie się zajmuję, i co to ma wspólnego z wywiadem Pana profesora. Zapraszam!


Pierwszą część mojego króciutkiego cyklu przeczytacie tutaj: Zgryźliwi leśni tetrycy kontratakują – Stary piernik Alfa. Ten wpis na naszym blogu był poświęcony byłemu Dyrektorowi Lasów Państwowych, największemu ekonometryście leśnictwa na wschód od Odry i zachód od Torunia, którego talentu jeszcze nikt nie poznał, bo niby skąd?

Wywiad w jedynej słusznej telewizji w Polsce

Tutaj jest pełen wywiad jakiego udzielił profesor Szyszko pod koniec kwietnia tego roku w Telewizji Republika. Prof. Szyszko: Komisja Europejska została wprowadzona w błąd przez organizacje dysponujące ogromnymi środkami

Tytuł oczywiście kontowersyjny, jak i cała osoba i odgrywana, przez prof. Szyszko, rola profesora nauk leśnych. Łapiące za serce przywitanie z prowadzącym program -„Szczęść Boże” – może trochę wprowadzić niedoświadczonego widza w stan uśpienia.

Wywiad

Rozmowa zapowiada się obiecująco, bo „rzetelny” dziennikarz od razu wprowadza na „właściwe” tory Pana profesora i mówi:

„W tym tygodniu żyliśmy sprawą wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Prawdę mówiąc niewiele z tego wyroku rozumiem. No bo sędziowie w Luksemburgu orzekli, że Polska uchybiła zobowiązania spoczywające na niej, i tu wylicza te uchybienia, których dopuściła się Rzeczpospolita Polska. I poproszę o komentarz bo brzmi to na tyle kuriozalnie, że ja nawet nie będę tego cytował. Generalnie chodzi o to, że w skutek działań podjętych przez stronę Polską jakoby zagrożone były bezcenne środowiska przyrodnicze w Polsce, w Puszczy Białowieskiej, prawda czy fałsz?”

To chyba ja jako widz nie wiele z tego rozumiem. Jest jakieś stanowisko z Luksemburga, dziennikarz nie cytuje do którego punktu chce się odnieść, a na koniec stawia pytanie ogólne prawda czy fałsz, że w skutek działań podjętych przez stronę Polską jakoby zagrożone były bezcenne środowiska przyrodnicze w Polsce. Kiedy tymczasem meritum problemu było inne i chodziło o to, że decyzje polskich władz w sprawie zwiększonej wycinki w Puszczy Białowieskiej naruszyły prawo UE. Trybunał wskazał, że zwiększona wycinka nie może być uzasadniona bezprecedensową gradacją kornika drukarza (źródło).

Ok, prof. Szyszko to na szczęście wspomina i mówi o aneksie dla nadleśnictwa Białowieża, trochę się podśmiewując, że Trubunał wspomina, że w „Puszczy są nadleśnictwa godpodarcze co jest ogromnym sukcesem”, insynuując, że Trybunał czy Unia Europejska nie były świadome tego wcześniej. 

Później dyskusja zbacza na to, że były jakieś informacje 17 a nie było 18, jakby to miało duże znaczenie w sprawie.

– Muszę powiedzieć, że o wadzę tego postanowienia wiele  świadczy to, że dużo było informacji 17 kwietnia, a 18 kwietnia już nie było nic. Wcześniej też było dużo informacji o tym, że Polska wycina ostatnią naturalną puszczę Europy, że polska robi to chcąc osiągnąć zysk wycinając tę puszczę. Te informacje toczyły się na całym świecie, a w tej chwili jest ogromna cisza.

Przywołując argumenty, że „Puszcza była nie tknięta ręką człowieka”, że „Polska chciała osiągnąć zysk”, że będą kary itd.. Innymi słowy był szum medialny, a po wyroku jak makiem zasiał.

Ale jak określa prof. Szyszko:

– Muszę powiedzieć, że bardzo się cieszę z tego postanowienia, bo myślę, że najwyższy czas, aby rozpocząć merytoryczną dyskusje na forum europejskim. Polska jest unikatem światowym pod względem bioróznorodności. Posiadamy pełną gamę rodzimych gatunków roślin i zwierząt.

Następnie pada tak zwane pytanie wybielające od prowadzącego:

– Ma pan nadzieję na merytoryczną debatę w temacie tej puszczy, pełnej jak się wydaje nieuczciwości, takiej merytorycznej nieuczciwości w sprawie Puszczy Białowieskiej. Do tej pory była to debata bardzo nacechowana politycznie. W gruncie rzeczy tu nie chodziło o Puszczę Białowieską, a o polityczne upokorzenie Polski. (tu mój komentarz-sam zrobiłem cały zapis pytania Pana redaktora, bo na stronie internetowej nie możemy znaleźć tego fragmentu o merytorycznej nieuczciwości i politycznym upokorzeniu Polski. Jest za to w wideo z rozmowy.)

Na co Pan Szyszko odpowiada w bardzo przygotowany sposób, zwalając oczywiście winę na wszystkich innych oprócz swojego kolegi Alfa i siebie.

– Taki był chyba zamysł, tych którzy to robili (czyli upokorzyć Polskę i prowadzić nieuczciwą merytorycznie debatę – tu mój komentarz). Tu nie ma żadnych wątpliwości. Chcę również powiedzieć, że uważam, że Komisja Europejska została wprowadzona w błąd przez różnego rodzaju organizacje, które dysponują ogromnymi środkami, które zrobiły szum na całym świecie i po tym Komisja Europejska złożyła skargę do Trybunału Europejskiego. Ten Trybunał Sprawiedliwości chciał wyjść z honorem z całej tej awantury. Z tego powodu z dużym zadowoleniem  przyjąłem to postanowienie. Natomiast to stanowisko nie mówi dokładnie nic. Mówi dokładnie to, że sprawa dotyczy jednego nadleśnictwa, a na terenie puszczy białowieskiej są 3 nadleśnictwa, tam jest też park narodowy o którym się nie mówi. Zrobiono ogromny szum na świecie, że to są nietknięte ręką człowieka zasoby leśne. Zrobiono taki wielki szum powtarzając taką popularną tezę, że to człowiek jest największym zagrożeniem dla natury a tutaj właśnie ta natura jest tak różnorodna, własnie dzięki działalności człowieka. Cała sprawa polega na tym, że ten cały obszar ze względu na strukturę występujących siedlisk i występujących tam gatunków został objęty i włączony w 2008 roku do sieci Natura2000. To co oznacza, że Polska zobowiązała się, że będzie tam to, co tam było. Będziemy działali wspólnie z Komisją Europejską, zaprosimy ekspertów, jeszcze raz puścimy to na cały świat […]

Szkoda tylko, że Pan profesor chce rozpoczynać merytoryczną dyskusję po fakcie, i zapomina na jakim poziomie była ona prowadzona wcześniej, zwłaszcza przez podległe mu Lasy Państwowe. Widocznie trzeba było go odwołać ze stanowiska, żeby teraz się cieszył z tego postanowienia, bo niestety, ale nie umiał zadziałać odpowiednio wcześniej, aby nie skompromitować siebie, a zwłaszcza Polski na arenie międzynarodowej.

Ja jednak chciałbym się odnieść do fragmentu profesora odnośnie merytorycznych podstaw na jakich działa Komisja Europejska i zarzutów profesora, a wręcz oszczerstw (bo chyba nie ma żadnych dowodów, a jak ma to niech pokaże) dotyczących tego, że Komisja Europejska została wprowadzona w błąd przez różnego rodzaju organizacje, które dysponują ogromnymi środkami. Oczywiście profesor nie podaje żadnych dowodów, tylko insynuuje, ku chwale i podnieceniu widzów telewizji Republika i słuchaczy jedynego słusznego radia w Polsce. A więc…

Wspólnotowe Centrum Badawcze KE

Tak się akurat składa, że od kwietnia tego roku rozpocząłem pracę we Wspólnotowym Centrum Badawczym Komisji Europejskiej (z ang. The European Commission’s Joint Research Centre).

JRC w skrócie

Główna siedziba JRC znajduje się w Brukseli (Belgia). W skład Centrum  wchodzi siedem instytutów naukowych zlokalizowanych w pięciu państwach członkowskich Unii Europejskiej, i są to Ispra (Włochy), Geel (Belgia), Petten (Holandia), Karlsruhe (Niemcy) oraz Sewilla (Hiszpania). Ogólnie w JRC zatrudnionych jest ok. 2,7 tys. pracowników. Głównym celem JRC jest niezależne naukowe i techniczne wsparcie Unii Europejskiej. Innymi słowy, to właśnie JRC zajmuje się w Unii Europejskiej dostarczaniem naukowych podstaw, oraz technicznego know-how.

Tak jak wspomniałem JRC jest niezależną jednostką naukową, działającą w imieniu obywateli UE, a nie któregoś z Państw członkowskich UE. Oczywiście,  nie oznacza to, że JRC nie współpracuje z organizacjami publicznymi, prywatnymi, jednostkami badawczymi, uniwersytetami itd. Nie mniej jednak podstawą JRC jest niezależność i brak wpływu zainteresowanych na wyniki badań.

Jednym z tych 7 instytutów jest Departament D zajmujący się zrównoważonymi zasobami (ang. Sustainable Resources), w skład, którego wchodzi m.in. projekt zajmujący się Bioekonomią, w którym mam przyjemność pracować. Pracuję na codzień w miejscowości Ispra, we Włoszech. Jednostka w Isprze jest trzecią pod względem wielkości jednostką Komisji Europejskiej, zajmując powierzchnię ok. 167 hektarów. Ciekawostką jest, że jednostka w Ispra zajmowała się wcześniej bardzo aktywanie badaniami nuklearnymi w strukturach EURATOMu oraz obecnie również prowadzi badania nuklearne na mniejszych reaktorach. Więcej o jednostce w Isprze znajdziecie tutaj.

Aby dostać tę pracę musiałem przejść dość rygorystyczny proces weryfikacji mojej niezależności, musiałem stanąć do konkursu z wysokiej jakości specjalistami w zakresie ekonomi, leśnictwa, zasobów odnawialnych z krajów takich jak Finlandia, Dania, Włochy czy Niemcy, czy pozytywnie przejść testy medyczne. Proces był długi bo trwał dobre osiem miesięcy, ale w ostateczności udało mi się. Dostanie tej pracy, było dla mnie pewnym wyróżnieniem, gdyż otrzymałem możliwość pracy z najlepszymi fachowcami w dziedzinie leśnictwa i zasobów naturalnych w Europie. Środowisko pracy jest międzynarodowe a językiem głównym angielski. To tyle w skrócie.

Ispra. Widok na Lago Maggiore i Alpy.

Jeżeli strukturom Unii Europejskiej potrzebne jest wsparcie merytoryczne, wtedy zainteresowani zgłaszają się do JRC, którym głównym zadaniem jest naukowa analiza problemu oraz dostarczenie rozwiązań. Wybrałem tą pracę, gdyż wiedziałęm, że będzie dostarczać mi nowych wyzwań z ekonomiki leśnictwa. 

JRC a kwestia Białowieska

I tak na przykład się składa, że w mojej jednostce była analizowana sytuacji w Puszczy. Portal Forsal.pl napisał:

Sędziowie wytknęli też leśnikom i ministerstwu środowiska prowadzenie wycinki z uwagi na „bezpieczeństwo publiczne” bez jakiegokolwiek uściślenia konkretnych warunków uzasadniających usuwanie drzew z tych względów. „Argumentacja przedstawiona przez Polskę nie pozwala na uznanie, że rozpatrywane działania aktywnej gospodarki leśnej mogą być uzasadnione koniecznością ograniczenia gradacji kornika drukarza” – podkreślono w komunikacie streszczającym orzeczenie.

Ten cytat podaję jako przykład jak się tego typu problemy analizuje. Sprawa była dość prosta, bo nikt nawet nie musiał jeździć do Białowieży, aby przeanalizować sytuację. I zakładam, że wszelkie materiały dowodowe zostały przedstawione polskiej stronie, co doprowadziło do dymisji Pana Szyszko i Tomaszewskiego w przedbiegach, bo Panowie nie wiedzieli, że Komisja Europejska zastosuje tak wysoką technologię i zleci oblecenie Puszczy Białowieskiej przez satelitę. Dalej była już tylko czysta analiza danych. Jeżeli Minister i Dyrektor LP tłumaczyli wycinkę „bezpieczeństwem publicznym”, specjaliści z Komisji sprawdzili w jakiej odległości od szlaków turystycznych była ona prowadzona. Jeżeli, powiedzmy, była prowadzona wycinka w odległości X wysokości drzew to ok, można to było zaklasyfikować jako powód z uwagi na „bezpieczeństwo publiczne”. No, ale jeżeli harwester wjeżdzał Y kilometrów w głąb drzewostanu, z dala od szlaków turystycznych, to przykro mi, ale taki powód był lekko naciągany. I tak wyglądała weryfikacja każdego argumentu Pana Alfa i Omega polskiego leśnictwa.

Teraz obaj Panowie potrafią tylko narzekać, jak to Unia chce upokorzyć Polskę i Polaków. Snują intrygi i oskarżają bez podawania żadnych dowodów., odwracając uwagę jak najdalej od swoich skromnych postaci.

Moim zdaniem ich postawa jest żenująca, czyli w sumie to do czego nas przyzwyczaili w ostatnich miesiącach. Żenujący oczywiście był też występ profesora przed Trybunałem Sprawiedliwości. Otóż Pan profesor próbował egzaminować prawniczkę Komisji Europejskiej z biologii (sic!): Szyszko egzaminuje Komisję Europejską z dzięcioła. I sam oblewa. Wycinka Puszczy przed Trybunałem. Żenada. 

Moja ocena

Cały ten wywiad jest dla mnie merytorcznie nieuczciwy, oraz kompletnie odwraca sytuację, bo nie wytyka prof. Szyszko jego braku merytorycznego podejścia, a zrzuca winę na jakieś obce siły chcące „politycznie upokorzyć Polskę”. Moja analiza tego jest taka, że tak jak nikt nie wpływał w żaden sposób na analizy pracowników JRC, tak samo nikt nie chciał upokorzyć Polski. Słowa profesora są tak samo przekonujące jak te mówiące o „zagranicznych oddziałach drwali zmotoryzowanych” chcących najechać Polskę. Wypowiedział je oczywiście Jan Kosiorowski z RDLP Kraków. Swoją drogą to albo opatrzność Boska nad nim czuwa, albo dostał zakaz wypowiadania się publicznie. Nie mniej jednak, mój mały apel, Janie mów do nas jeszcze, mów do nas jeszcze…!!!

Podsumowując, Polska została upokorzona tylko i wyłącznie przez Pana Tomaszewskiego i Szyszko, oraz ich nieograniczoną ignorancję. 

>>CZYTAJCIE RÓWNIEŻ: Leśny Ignorant Roku 2016

>>CZYTAJCIE RÓWNIEŻ: Leśny Ignorant Roku 2017. Tego nikt się nie spodziewał

>> CZYTAJCIE RÓWNIEŻ: Kto zapłaci za Puszczę Białowieską?

I na koniec, mój ulubiony cytat z tego wywiadu:

-[…] Ja to traktuję jako profesor i dydaktyk, żeby tego rodzaju skandalu nie powtórzyć na całym świecie. Jesteśmy wzorem, jeżeli chodzi o ochronę. W niektórych krajach Unii Europejskiej  zostało tylko 40 % rodzimych gatunków. Tak jest rzeczywiście w Unii Europejskiej i ciężko im nieraz zrozumieć, że można mieć tak ogromną bioróżnorość dzięki temu, że ma się taką mentalność kształtowaną przez polskie łowiectwo, polskie rolnictwo, polskie leśnictwo oraz KOŚCIÓŁ KATOLICKI […].

 

Szczęść Boże!


Zdjęcie tytułowe: Jednostka JRC w Isprze, Włochy. Autor: Rafał Chudy

Jedna myśl na temat “Zgryźliwi leśni tetrycy kontratakują – toruński piernik Omega

  1. Fajnie się czyta o tetrykach .
    Czy mógłbyś Rafale Chudy wyjaśnić w oparciu o dokumenty o co chodziło w tym sporze o PUSZCZĘ ?????
    Chodzi mi o to co tak na prawdę podpisywano z UE i co przekroczono.
    Reszta to propaganda: LP że są bez skazy a TAMCI, że lasy pierwotne…ostatnie na planecie.
    Wiadomo, że to lasy gospodarcze czyli niepierwotne a nawet nienaturalne.
    Jednak jeśli LP podwinęły ogon i się wycofały choć tereny leśne były ewidentnie zalesione lasami gospodarczymi, to znaczy, że jakieś zobowiązania zostały naruszone przez LP, które wcześniej zostały zagwarantowane przez stronę polską.
    No i kto w kolejnych latach co podpisywał 🙂

Dodaj komentarz