Izby Leśne kierowane przez Lasy Państwowe

Izby Leśne kierowane przez Lasy Państwowe.

Izby Leśne kierowane przez Lasy Państwowe. 

Las Polski nr. 11/2018 zawiera interesujący artykuł na temat słabo reprezentowany w dzisiejszej dyskusji o polskich lasach, dyskusji  zdominowanej przez sprawy dotyczące Lasów Państwowych. 

Jest to temat o lasach prywatnych. 

Artykuł dotyczy nowego pomysłu na zorganizowanie środowiska prywatnych właścicieli leśnych w postaci utworzenia Izb Leśnych. 

http://www.laspolski.pl/Izby_lencne_a_nowy_pomysn_na-lasy-prywatne_112018,strona-3359.html

Już sam początek artykułu daje nam obraz drażliwości podobnego tematu. Redaktor Beata Pogródko pisze, cytuję: 

„Winą za taki stan rzeczy w Polsce można by obciążyć również zaszłości historyczne. Jeśli przed wojną niemal 60% powierzchni leśnej w kraju znajdowała się w rękach prywatnych, to już w 1944 r. dekretem Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego ziemianie zostali pozbawieni swojej własności, która przeszła na rzecz państwa.”

Te zaszłości historyczne, tak ładnie nazwane w artykule Lasu Polskiego,  to zwyczajna, nazwijmy to otwarcie, grabież własności prywatnej przez komunistów, z której do tej pory nie rozliczyły się niekomunistyczne polskie rządy, wiedząc dobrze że mają za sobą poparcie większości Polaków. 

Pisaliśmy o tym w Lasy państwowe w krajach postkomunistycznych zrodziły się z krzywdy i cierpienia zwykłych ludzi.

Informacją równie istotną i dotyczącą tematu artykułu jest ta o 60% prywatnej powierzchni leśnej w Polsce przedwojennej. Tamta Polska wyglądała geograficznie co prawda nieco inaczej, ale istotnym jest przypominanie tej cyfry w świetle dzisiejszych słów organizacji Lasy Państwowe opisującej przedwojenną leśną Polskę tylko w świetle wspaniałych osiągnieć ówczesnych Lasów Państwowych. 

Pamiętamy przecież odsłonięcie w ubiegłym roku pomnika Adama Loreta? 

„Adam Loret był leśnikiem i wielkim patriotą zaangażowanym w ochronę polskiej przyrody. To dzięki takim ludziom jak on Polska jest obecnie unikatem pod względem przyrodniczym – zaznaczył w swoim wystąpieniu minister środowiska, Jan Szyszko.”

– Dzięki Adamowi Loretowi została przeprowadzona między innymi, inwentaryzacja zasobów leśnych. Pod jego rządami powołano także pierwsze parki narodowe, które były jednostkami specjalnymi Lasów. Przedwojenne Lasy Państwowe, zarządzane przez Adama Loreta, były jednymi z najnowocześniejszych w Europie – dodał minister.”   

Tak pisze na swojej stronie RDLP w Lublinie http://www.lublin.lasy.gov.pl/aktualnosci/-/asset_publisher/1M8a/content/odslonieto-pomnik-adama-loreta

Nikt z nas, ceniących prawdę historyczną oraz doceniających osobę dyrektora Adama Loreta nie zaprzeczy jego zasługom w stworzeniu dobrze działającej organizacji lasów państwowych w Polsce z lat 1918-1939. 

Ale też nikt z nas, śledzących dzisiejszą propagandę leśników państwowych nie zaprzeczy że ziemianie pozbawieni dekretem PKWN swojej własności wcale nieźle radzili sobie w swoich lasach prywatnych. 

Przynajmniej niektórzy a ponieważ podaliśmy już jako przykład Lasy Państwowe z Lubelszczyzny, to należałoby przypomnieć prawdziwego pierwszego leśnika przedwojennej Polski jak i Polski pod okupacją hitlerowską, ordynata Jana Tomasza Zamojskiego i postawić go obok Adama Loreta. 

Czy jego spadkobiercy byli obecni na zgromadzeniu oficjeli z okazji 90-lecia Lasów Państwowych w Lublinie, wśród tamtejszych leśników gospodarujących przecież dzisiaj na jego lasach? Trudno przychodzi mi to ocenić na poniższych fotografiach, nie zostali w każdym razie wymienieni. 

http://zlpwrp.pl/wp-content/uploads/2014/06/nr-5-6-2014-r..pdf

Chociaż znacznie ważniejsze jest, moim zdaniem, rozliczenie się Polaków ze swojej niechlubnej, komunistycznej przeszłości. 

A leśnikom, zwłaszcza tym młodym, należałoby cały czas przypominać, że żaden z Żołnierzy Wyklętych nie walczył o własność państwowa a najmniej o tą leśną. 

Pani Beata Pogródko przeprowadza w opisanym wyżej artykule wywiad z prezesem Stowarzyszenia Leśników i Właścicieli Lasów Panem Stefanem Traczykiem. 

Stowarzyszenie powstało w roku 2013 https://mojepanstwo.pl/stowarzyszenie-lesnikow-i-wlascicieli-lasow jest organizacją pozarządową i jego celami są: 

1. Reprezentowanie oraz integrowanie środowisk leśników i właścicieli lasów; 2. Działalność w zakresie gospodarki leśnej, zagospodarowania lasów i ochrony środowiska naturalnego; 3. Reprezentowanie interesów leśników i właścicieli lasów (a w szczególności członków stowarzyszenia), wobec organów administracji państwowej, instytucji publicznych i prywatnych oraz podmiotów prowadzących działalność gospodarczą; 4. Zwiększanie kultury technicznej, kwalifikacji i wiedzy społeczeństwa na temat szeroko rozumianego leśnictwa i ochrony środowiska, w tym także prowadzenie kursów podnoszących kwalifikacje i działalność naukowa w tym zakresie; 5. Działalność naukowo-techniczna w zakresie wydawania specjalistycznych opinii w dziedzinie leśnictwa, drzewnictwa, ochrony środowiska, zagospodarowania lasów i wszelkiego typu nieruchomości; 6. Rozwijanie i promowanie turystycznego wykorzystania lasów oraz krzewienie kultury fizycznej i sportu; 7. Inicjowanie, promowanie, popularyzowanie, wspieranie i realizowanie wszelkich działań oświatowych, służących rozwijaniu aktywności społecznej w zakresie leśnictwa i zagospodarowania lasów; 8. Prowadzenie szeroko pojętej działalności kulturalnej w środowisku leśników i właścicieli lasów; 9. Współpracowanie z jednostkami administracji centralnej i samorządowej oraz wspieranie inicjatyw społecznych na rzecz budowy dróg, sieci telekomunikacyjnych, regulacji stosunków wodnych i zaopatrzenia w wodę na obszarach wiejskich z uwzględnieniem zrównoważonego zagospodarowania terenów leśnych; 10. Działalność naukowa i naukowo techniczna w obszarze przygotowywania opinii, uwag i postulatów do propozycji aktów prawnych, lub innych działań władzy ustawodawczej, sądowniczej oraz wykonawczej, odnoszących się do leśnictwa i drzewnictwa jak też ochrony środowiska.

http://bazy.ngo.pl/profil/228726/Stowarzyszenie-Lesnikow-i-Wlascicieli-Lasow

Uff, niemało. Zwłaszcza jak na organizację typu NGO, którą Stowarzyszenie się mianuje. 

Prezes tej organizacji, Pan Stefan Traczyk jest człowiekiem aktywnym http://gazetapowiatowa.pl/wiadomosci/jablonna/stefan-traczyk-nadlesnictwo-jablonna/ i w swoim zawodzie leśnika piastuje stanowisko nadleśniczego Nadleśnictwa Jabłonna. 

Od pewnego czasu propaguje on pomysł stworzenia Izb Leśnych, na wzór Izb Rolniczych http://elasyplkci.cluster023.hosting.ovh.net/index.php/2017/11/20/347/ i na ten temat pisze nie tylko prasa leśna ale i Gazeta Prawna, przedstawiając zalety tej idei http://www.gazetaprawna.pl/amp/1124645,lasom-prywatnym-brak-gospodarza-czy-rozwiazaniem-sa-izby-lesne.html  i dając artykułowi interesujący i wielomówiący  tytuł: Lasom prywatnym brak gospodarza. 

Wywiad Pani Beaty Pogródko z Panem Stefanem Traczykiem nosi tytuł „Właściciele lasów prywatnych  muszą się organizować”. 

Taka teza jest oczywistością i Pan Stefan Traczyk proponuje jako organizacje powstanie Izb leśnych, mówiąc, cytuję: 

„My proponujemy, aby – podobnie jak w przypadku Izb Rolniczych, które dostają 2% z podatku rolnego, Izby Leśne otrzymywały jakąś część podatku leśnego. A także środki z funduszu leśnego, na który trafiają przecież pieniądze od prywatnych właścicieli z tytułu wyłączenia gruntów z produkcji leśnej. Byłyby to już konkretne pieniądze, które pozwoliłyby na funkcjonowanie, zakup sprzętu itp. A kiedy Izby Leśne zaistnieją w porządku prawnym, będą mogłyby liczyć również na dotacje, np. z NFOŚiGW czy z UE.”

Oraz dodaje: „Jesteśmy po satysfakcjonujących rozmowach z Lasami Państwowymi, które nas wspierają.”

Dla mnie osobiście istotne są jednak te pytania które Pani Redaktor nie zadała. A powinna. 

Pani Barbara Podgórko nie zadała pytania dlaczego Lasy Państwowe przeprowadziły w kwietniu 2016 zmianę ustawy o lasach, dającą im prawo pierwokupu, która to zmiana skutecznie przeciwdziała sprzedawaniu lasu przez prywatnych właścicieli i tworzenia dużej prywatnej własności leśnej.

Pisaliśmy o tym w Bezprawie prawa pierwokupu LP oraz wspominaliśmy w Kolejna burza leśna Lasów Państwowych.

A powinna zadać to pytanie skoro Pan Stefan Traczyk tak dużo czasu poświęcił na opisywanie rozdrobnień działek leśnych, dając obrazowy przykład działek o szerokości 3 m i długości 800 m jak i działki o szerokości 25 cm oraz długości 2 km, który to przykład będzie pewno w przyszłości pilnie cytowany. 

A przede wszystkim powinna zadać pytanie w jaki sposób pracownik administracji Lasów Państwowych i to w dodatku dosyć wysokiego stopnia może reprezentować interesy prywatnych właścicieli lasu, będących przecież jego konkurentami biznesowymi. 

Podobne pytanie, kogo interesy reprezentuje Pan Stefan Traczyk zostało zresztą zadane na posiedzeniu Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa w dniu 12.10.2017, dyskutującej ewentualną zmianę tej kontrowersyjnej ustawy o prawie pierwokupu lasów prywatnych przez Lasy Państwowe. 

http://www.sejm.gov.pl/sejm8.nsf/biuletyn.xsp?documentId=D04905813F3AE704C12581BC00488FC4

Zapis z tego posiedzenia jest nawiasem mówiąc bardzo interesującą lekturą odsłaniającą nieco kurtynę na scenie w teatrze poparcia posłów sejmowych dla Lasów Państwowych. Pan Stefan Traczyk występował na tym posiedzeniu w charakterze zaproszonego gościa, zresztą jedynego. 

Cytuję: 

„Poseł Jan Duda (PiS):

Dziękuję panie przewodniczący. Mam pytanie do przedmówcy. Czy pan jest przedstawicielem organizacji zrzeszających właścicieli lasów prywatnych? Czy dobrze zrozumiałem?

Prezes Stowarzyszenia Leśników i Właścicieli Lasów Stefan Traczyk:

Jesteśmy organizacją, która powstała w 2013 r., kiedy byłem jeszcze wójtem w gminie Celestynów.

Poseł Jan Duda (PiS):

Moje pytanie było bardzo proste.

Prezes Stowarzyszenia Leśników i Właścicieli Lasów Stefan Traczyk:

Tak. Zrzesza właścicieli, ale też i leśników. Zajmuje się integracją środowiska leśników i właścicieli lasów. Natomiast w statucie nie ma…

Poseł Jan Duda (PiS):

Dziękuję bardzo.

Prezes Stowarzyszenia Leśników i Właścicieli Lasów Stefan Traczyk:

…ograniczenia, że mogą być tylko sami właściciele lasów.”

A więc poseł Jan Duda miał prawdopodobnie podobne wątpliwości co ja dotyczące rzetelnego i bezstronnego reprezentowania przez Pana Stefana Traczyka, nadleśniczego w służbie Lasów Państwowych, interesów swoich konkurentów, właścicieli lasów prywatnych. 

Status zezwala, odpowiedział leśnik, nadleśniczy i prezes Stefan Traczyk. Bo przecież już punkt 1 mówi wyraźnie że Panu Stefanowi Traczykiem chodzi o „Reprezentowanie oraz integrowanie środowisk leśników i właścicieli lasów”

I najwyraźniej takie reprezentowanie i integracja odpowiada pracodawcy Pana Stefana Traczyka, Lasom Państwowym wspierającym swego nadleśniczego. 

Pomysł Izby Leśnej dysponującej pieniędzmi Funduszu Leśnego należącego do Lasów Państwowych, pieniędzmi z części podatku leśnego jaki dotacjami z NFOŚiGW czy z UE, pieniędzmi którymi będzie dysponował nadleśniczy Lasów Państwowych, jest niewątpliwie warty wspierania przez Lasy Państwowe. 

Status zezwala, mówi nadleśniczy Pan Stefan Traczyk. 

Ustawa o lasach zezwala i nakazuje, mówią leśnicy Lasów Państwowych, argumentując w ten sposób w każdej spornej sprawie. A w razie potrzeby nowelizując ustawę. 

Tydzień temu pisałem o fińskich leśnikach państwowych, na których Unia Europejska wymusiła reorganizację. 

Polskie lasy państwowe i ich organizacja Lasy Państwowe są osobliwością gospodarczą wsród europejskich leśników państwowych. 

Zwłaszcza w temacie lasy państwowe a lasy prywatne, zawierającym wiele punktów o które już dawno powinni potknąć się prawnicy Unii Europejskiej. Cytowana dyskusja w komisjach sejmowych pokazuje zresztą że posłowie są tego świadomi jak i świadomi że Lasy Państwowe są państwem w państwie. 

Może na początek czas na skończenie z planami podobnych curiozum jakim może być  Izba Leśna grupująca prywatnych polskich właścicieli lasu i kierowana przez aktualnego czy w przyszłości ewentualnie byłego pracownika administracji Lasów Państwowych? 

Pomysł powołania izby leśnej na wzór izby rolniczej jest interesującym pomysłem. 

W swoim artykule zawierającym wywiad z Panem Stefanem Traczykiem wysuwa Redaktor Pani Beata Pogródko ciekawą tezę. 

Uważa ona że winę za dzisiejszy brak reprywatyzacji terenów leśnych, zabranych ich właścicielom w roku 1944 ponosi ówczesny PKWN, realizujący wtedy proces wywłaszczania. 

Dlaczego? 

Bo wywłaszczał nie do zera ha a zatrzymał się na granicy 25 ha i dlatego zaowocowało to dzisiejszym rozdrobnieniem i problemem z ustaleniem prawa własności do tysięcy działek. 

Taka teza ma swoje braki, bo można zapytać się o reprywatyzację gruntów kościelnych, jednak w Polsce przeprowadzoną czy brak reprywatyzacji gruntów np. dawnej Ordynacji Zamojskiej, powierzchniowo chyba większej niż 25 ha. 

Pomysł z Izbą Leśną będącą na garnuszku Lasów Państwowych poprzez dotacje z Funduszu Leśnego i kierownictwo ściśle związane z Lasami Państwowymi może nasunąć pytanie czy przypadkiem Lasy Państwowe nie chcą dokończyć dzieła rozpoczętego przez PKWN w roku 1944 i dojść do granicy zero ha, wywłaszczając dzisiejszych drobnych właścicieli leśnych w sposób znacznie subtelniejszy niż kiedyś komuniści z PKWN. 

Takie myśli powinny, moim zdaniem, przyjść do głowy Izbom Rolniczym reprezentującym interesy rolników posiadających również las.


Zdjęcie: LandSkogsbruk

Dodaj komentarz