kompensacje klimatyczne

Okiem właściciela – co możemy mieć z lasu. Kompensacje klimatyczne.

Okiem właściciela – co możemy mieć z lasu. Kompensacje klimatyczne.

Jest to problematyka znana dobrze polskim leśnikom państwowym, choćby z LeśnychGospodarstw Węglowych czy związanych z tym prób sprzedawania praw do emisji CO2 dla polskich firm przez organizację Lasy Państwowe.

Fredrik Reuter, prowadzący portal Skogsforum, porusza ten temat, istotny dla szwedzkich prywatnych właścicieli leśnych, ale traktowany, jego zdaniem, jak słoń w składzie porcelany.

https://skogsforum.se/viewtopic.php?f=1&t=39025

„Założenie jest proste – chodzi możliwości zarabiania przez właścicieli lasów na rekompensatach klimatycznych poprzez magazynowanie węgla (dwutlenku węgla) w swoich lasach.  To z kolei ma swoje źródło w zmianach klimatycznych i celach, które mają na celu zmniejszenie zawartości dwutlenku węgla w atmosferze poprzez zwiększenie produkcji leśnej, ponieważ drzewa poprzez fotosyntezę wiążą dwutlenek węgla.

Z perspektywy właściciela lasu dziwnym jest fakt, że kwestia kompensacji klimatu i magazynowania dwutlenku węgla nie jest omawiana. Dziwnym jest  milczenie naszej Federacji Rolników Szwedzkich, LRF, milczenie przypominające mi słonia w składzie porcelany a raczej w lesie.

Trzeba jednak pamiętać że członkami LRF jesteśmy nie tylko my, właściciele lasu ale również zrzeszenia leśne, Södra, Norra CDU Mellanskog, które wyciągnęły logiczny wniosek że właściciel lasu otrzymujący rekompensatę klimatyczną nie zawsze będzie miał ochotę sprzedać zrzeszeniu drewno ze swego lasu, zwłaszcza za tak niskie ceny jakie obecnie są mu proponowane.

Rekompensata klimatyczna stwarza więc konkurencję cenową dla odbiorców drewna, szczególnie w aktualnej sytuacji gdy szwedzki przemysł leśny koncentruje się na papierówce.

Sytuacja, w której znaleźli się właściciele szwedzkich lasów, może niestety zaryzykować utratę przyszłego źródła dochodu i prawdopodobnie również zmniejszyć ich szanse na uzyskanie lepszej opłacalności.  Handel dwutlenkiem węgla w postaci jego magazynowania czy sprzedaży uprawnień do emisji jest już rozbudowany, ale wszystkie te pieniądze przechodzą dzisiaj obok właścicieli lasów.

Powinnismy się więc zastanowić jak będzie wyglądał system rekompensaty za wiązanie węgla w naszych lasach.

Jako odniesienie możemy przyjąć założenie że zapasów węgla w zasobach drewna należącego do właściciela lasu nie da się całkowicie spieniężyć. Omawialiśmy już te pytanie, dotyczące zapasów CO2 w lesie, na naszym Skogsforum i doszliśmy wtedy do ceny 1200 kr (528 zł) za każdy m3 surowca drzewnego. W zasadzie nie mam nic przeciwko takiej sumie, ale jestem pewny, że jest ona lekko nierealna, przynajmniej na dzisiaj.

Zasady, które teraz zaczynają nabierać kształtu na szczeblu międzynarodowym, przyjmują takie słowa, jak „dodatkowość” oraz że kompensacja klimatyczna musi mieć „integralność środowiskową”.

Czyli z grubsza biorąc wartość naszych zapasów węgla będzie większa jeżeli będzie dotyczyć czegoś co będziemy w naszym lesie wykonywać dodatkowo, poza normalną gospodarką leśną, przykładowo stosować metody trzebieży dające nam większą masę, podwyższymy wiek rębności (mówimy tutaj o średnim w Szwecji wynoszącym około 70 lat – TC), skupimy się na  surowcu tartacznym dającym długowieczny materiał budowlany, odtworzymy w swojej gospodarce dawne torfowiska itp.

Spróbujmy pospekulować:

1. Dotacja państwowa za pośrednictwem LULUCF.

Właściciele gruntów prywatnych które wiążą węgiel, otrzymują dofinansowanie od Państwa za osiągniecie planowanych celów związanych z pochłanianiem CO2. Przykładem takiego rozumowania może być propozycja  UE z października 2019 (TC – pisaliśmy o niej w https://www.forest-monitor.com/pl/wniosek-unii-europejskiej-zabojczy-dla-gospodarki-lesnej/)

2.Spółka akcyjna z tematem klimat.

Jest to ewentualność może mało prawdopodobna, ale interesująca.  Otrzymujesz możliwość podzielenia swojej nieruchomości na wybrane przez siebie części i przekazania części lub całości lasu spółce akcyjnej stworzonej przez siebie.

Musisz wtedy poprzez swoją gospodarkę klimatyczną zwiększać magazynowanie węgla zgodnie z wartościami referencyjnymi.  Następnie wybierasz, co chcesz zrobić ze swoją spółką na rynku. Inwestorzy stawiający na pochłanianie CO2 mogą być zainteresowani, ale twoja gospodarka klimatyczna może również oznaczać lepsze warunki do np. prowadzenia polowań komercyjnych, turystyki przyrodniczej i podobnej aktywności gospodarczej.

3.Pozytywny greenwashing.

Pozwól lasowi stać na pniu i sprzedaj magazyn dwutlenku węgla, który powstaje, gdy maksymalizujesz zasoby drewna i go nie pozyskujesz. Kupcy są dostępni w okresie przejściowym np. do 2050 r. lub podobnym, w okresie w którym muszą kompensować własną emisję dwutlenku węgla.  Jest to system, który można stosunkowo łatwo uruchomić, a jednocześnie nie blokuje lasu „na zawsze”.  Jest to dosyć kontrowersyjne (stąd tytuł), ale zrobione dobrze, może zadziałać, a koncerny naftowe, giganci internetowi itp. którzy już inwestują na dużą skalę w magazynowanie dwutlenku węgla poprzez uprawy lasu, prawdopodobnie stanęliby w kolejce.

4.System bonus/malus .

Otrzymujesz bonus za uprawę lasów, które tworzą produkty końcowe, które z kolei wiążą węgiel przez co najmniej określony czas, np. materiały do budowy domu. Jeżeli twój produkt uwolni węgiel do atmosfery w tym wiążącym okresie to sam wtedy za to płacisz.

Są to nasze, Skogsforum, sugestie. Podajcie swoje, pisze Fredrik Reuter. I dodaje:

Inwestycje w magazynowanie dwutlenku węgla są już w pełnym rozkwicie, dotyczą dużych  kwot i wszystko wskazuje na to, że taka działalność leśna będzie miała w przyszłości dużą wartość.”

Jakie były odpowiedzi na jego post?

-Biorąc pod uwagę, że zrzeszenia właścicieli lasów siedzą w tej sprawie na dwóch krzesłach, mamy wiele powodów, aby zastanowić się, w jaki sposób indywidualni właściciele lasów w naszym kraju – całkowicie oddzieleni od zrzeszeń – mogą stworzyć wspólną, formalną organizację lobbingową, która może pomóc w rozwiązaniu kwestii kompensacji klimatycznej.

-Ważnym jest aby rozwijać sprawę kompensacji klimatycznej na naszą korzyść. Nie powinniśmy stać z kapeluszem w dłoni, dziękować i kłaniać się za zaufanie dotyczące naszego „ratowania świata”! Politycy i im podobni liczą prawdopodobnie na to, że NIE powinniśmy robić z tego nic wielkiego.  Mają nadzieję na „Buisness as usual”!

-Tak, w zasadzie przyrost lasów i wzrost magazynowanie węgla w lasach prywatnych są już uwzględnione w obliczeniach bilansu węgla w Szwecji (LULUCF).  Bez pytania o zdanie prywatrnych właścicieli lasu.

-Powinny istnieć możliwości zarabiania nie tylko na leśnictwie, ale także na rolnictwie, za pochłanianie dwutlenku węgla. Te branże mają na to monopol.

Sveaskog robił to już chyba 10 lat temu, kiedy LKAB kupił od nich kredyty na dwutlenek węgla w zamian za nawożenie przez Sveaskog młodszych lasów sosnowych (TC – pisałem o tym w it-it.facebook.com › TCiura › postsJak las może stać się częścią handlu… – Om skogen och miljön i …)

Obecnie istnieją co najmniej dwie firmy typu start-up, które już sprzedają rekompensatę klimatyczną w rosnących lasach: The Forest Solution (https://www.theforestsolution.se) i Absorb (https://absorb.nu).  Ale istnieją pewne trudności.  Po pierwsze, trudno jest pobierać opłaty za coś, co i tak zostałoby zrobione, na przykład za ponowne zalesianie i następującym następnie wzrostem lasu. Forest Solution rozwiązał to w podobny sposób jak Sveaskog i współfinansuje nawożenie młodszych lasów, które inaczej nie zostałyby nawożone. Firma Absorb rozwiązała inaczej ten problem, ponownie zalesiając dawne grunty orne i tworząc w ten sposób nowe magazyny  dwutlenku węgla.

Kolejne pytanie brzmi: jak zdarzenia naturalne wpływają na obliczenia?  Co się stanie, jeśli las zostanie zwalony przez huragan, spłonie lub zostanie zaatakowany przez szkodniki? Czy wówczas należy wypłacić rekompensatę klimatyczną? Zatem prawdopodobnie masz rację, że istniejący gracze w naszej branży leśnej mogą postrzegać to jako zagrożenie dla dostaw surowców.

Jeszcze gorszą przeszkodą jest to, że kompensacja klimatyczna w lesie wspiera argument „przeciwnika”, że las powinien pozostać na pniu w celu przechowywania węgla.  Przemysł leśny opiera całą swoją argumentację na tym, że las jest wykorzystywany w jak największym stopniu i że produkty mają większy efekt substytucyjny niż gdyby las pozostał na pniu. Ale to niespecjalnie się zgadza gdy połowa surowca  staje się papierem toaletowym i  i opakowaniami dla Amazona …

Osobiście uważam, że cała debata o odszkodowaniach prowadzi nas na boczne tory, że atakuje się objawy, a nie przyczyny.  Przyczyną problemów jest to, że emisje węgla z paliw kopalnych są i to od dawna, zbyt duże.  Problem ten można rozwiązać poprzez redukcję emisji, a nie poprzez kreatywne sposoby ich ukrywania. Ale oczywiście może być tak, jak powiedziałeś, że jesteśmy w tej chwili w sytuacji, w której potrzebne są wszelkie środki, i byłoby bardzo ciężko, gdyby wszystkie krany z ropą i węglem zostały dzisiaj  od razu zakręcone.

-Myślę że pewnego rodzaju pomysłem byłoby topienie drewna opałowego w naszych torfowiskach i bagnach.

-Właśnie teraz wbijam pale świerkowe w ziemię, aby zapobiegać erozji gleby na swoim terenie. Pomyśl – magazynuję CO2 i nie wykorzystuję przy tym stali czy betonu. Za darmo.

-Masz rację ale pozyskałeś jednak świerka, czyli zmniejszyłeś swój magazyn węgla w lesie.

-System bonus/malus jako premia za kompensacje klimatyczne może łatwo zakończyć się biurokratycznym rozwiązaniem typu VAT i tego chyba nikt z nas sobie nie życzy.

Do propozycji Fredrika Reutera dodano więc tylko jedną konkretną, ale opartą na założeniu że Państwo wpierw zapłaci za magazynowanie dwutlenku węgla w rosnącym lesie. Wtedy, po pewnym okresie wzrostu lasu, opłacalnym będzie, z punktu widzenia klimatycznego, topienie gorszych sortymentów w torfowiskach. A tych w Szwecji nie brakuje.

Przypomina mi to poniekąd propozycje byłego dyrektora generalnego LP, Pana Konrada Tomaszewskiego, z jego składnicami przejściowymi w ramach projektu Leśne Gospodarstwa Węglowe http://www.ibles.pl/documents/2547009/12433269/1_2.pdf

Nawiasem mówiąc, co z tym projektem? Jaki jest jego bilans w terenie, po już niedługo czterech latach obecności w lasach zarządzanych przez Lasy Państwowe? Może ktoś z licznej przecież kierowniczej kadry tej organizacji odsłoni kurtynę ciszy zasłaniającej ten dosyć specyficzny teatr klimatyczny?

Czytaj również: Oko bankowca – co mamy z lasu. Surowiec drzewny.

                         Okiem bankowca – co mamy z lasu. Biopaliwa.

Zdjęcie: landskogsbruk

Dodaj komentarz