„Tak źle jak jest teraz nie było” – zatrważający list pracownika Lasów Państwowych

Kilka dni temu otrzymaliśmy bardzo zatrważający list od jednego z pracowników Lasów Państwowych. Bardzo się cieszę, że otrzymujemy zaufanie od pracowników Lasów Państwowych, których na pewno nie zawiedziemy. Może warto, abym to powtórzył jeszcze raz na wstępie, ale nasz blog nigdy nie był skierowany przeciwko uczciwym i profesjonalnym pracownikom LP. Przeciwnie, tak jak wiecie, moi rodzice (teraz tylko mama) pracują w Lasach Państwowych i doskonale rozumiem jak ciężka i odpowiedzialna jest to praca. Ten blog też nie jest skierowany de facto przeciwko Lasom Państwowym. Krótko rzecz ujmując uważam, że firma Lasy Państwowe jest jak dobre dziecko z wielkim potencjałem. Niestety, ale to dziecko ma patologicznych rodziców w postaci swojego upolitycznionego i niekompetentnego kierownictwa od dobrych 30 lat. Mam nadzieję, że teraz to jest jasne. Bardzo chętnie odpowiem na list pracownika LP poniżej. Zapraszam!


Zatrważający list pracownika Lasów Państwowych:

„Dzień dobry, pisze do Pana trochę zainspirowany i zdegustowany, po przeczytaniu wiadomości o szczepieniu Dyrektora😀😀
Panie Rafale może nie pracuje w LP długo, bo blisko 20 lat, ale tak źle jak jest teraz nie było. Tak jak kiedyś Panu opisywałem pracuje w RDLP X. Za rządów nowego dyrektora powołano u nas takich ludzi na stanowiska… Przykład Nadleśnictwo X znany z mediów Nczy. Nctwo X zastępca został chłopak, który pracuje 2 lata w LP, nie ma stażu pracy na swoje stanowisko i jest p.o. (kolega ze studiów naszego dyrektora). We wrześniu został ściągnięty na stanowisko inżyniera z podleśniczego. Zwolniło się miejsce zastępcy…awansował. Zaś jego żona dostała etat w RDLP. Nctwo X Nczym został pan, który nigdy nie pracował w Lasach. Niedawno robił studia zaoczne w X. Nie mam nic przeciwko awansom, jednakże dlaczego tego nie robi się sprawiedliwie? Dlaczego nie ogłasza się konkursów, na równych zasadach? Ostatnio zwalniały się miejsca w RDLP na stanowiska na które miałabym spore szanse ze względu na moją dotychczasową karierę. Gdyby był konkurs na takie stanowisko z chęcią bym do niego przystąpił. Zrobiłbym to z pełnym zaangażowaniem i przygotowaniem. Opisywałem Panu, kiedyś moją sytuację.

Zdecydowałem się napisać oficjalnie do Nczego o przeniesienie w teren. Motywowałem to chęcią zmiany, zdobycia innego doświadczenia, możliwości przeniesienia swojej wiedzy do lasu. Nczy zgodził się ale…. obniżenie pensji, podleśniczy Lctwo w drugim końcu Nctwa. Musiałbym codziennie dojeżdżać 40 km. Zrezygnowałem.

Inny kolega z regionalnej w górach chciał zostać inżynierem nadzoru, gdy obecny pójdzie na emeryturę. Pan Nadleśniczy powiedział mu, że to jest stanowisko dla ludzi którzy spadają z wyższych stanowisk lub dla tych, którzy maja szybko awansować.

Opisuje to Panu, żeby pokazać jak się traktuje pracowników. W rdlp zatrudnia się na etat psychologów (RDLP X, Y). W dodatku pracownicy mający problem, mają korzystać z ich usług. Niszczy się ludzi. Coraz częściej myślę, ze to wszystko co się dzieje to jakieś celowe działanie, żeby to wszystko zniszczyć. W każdym Nctwie jest rzecznik😀😀 W RDLP już dwóch. Niech Pan uwierzy ale rzecznicy maja 3 razy w tyg. szkolenia po 4 godziny w formie wideokonferencji, na tematy sprawozdawcze w Nctw. Teraz nie można wrzucić na stronę internetowa nic bez uzgodnienia. Na tych szkoleniach mówione jest o czym pisać i to jest sprawdzane. Nie uważa Pan, że zliczając czas tych ludzi w skali całych LP byłby to ogromne pieniądze a wizerunek chyba się nie poprawia? Popieram to co Pan robi. Uważam, że obecnie jedynie dzięki takim działaniom można coś zdziałać. Proszę mi wierzyć ale głośny sprzeciw prawników jest raczej niemożliwy.

Kolejny temat Stowarzyszenie Kobiet Lasu. Zorganizowano konferencje- Równość szans w leśnictwie. Pomyślałem sobie fajna inicjatywa. Dołączyłem do konferencji, aby zapoznać się z tematyką, wiedząc jakie problemy mają moje koleżanki, które chcą się rozwijać w LP, a tam patronat i uczestnictwo Dyrektora LP. Od razu to wyłączyłem, bo podirytowało mnie jak tu mówić o równych szansach kobiet w obecności Dyrektora. Od razu przeszła mi myśl, czy przypadkiem LP nie sfinansowały całej tej szopki aby poprawić swój wizerunek. Czym bardziej, że prowadziła je Pani która prowadzi szkolenie z Bedonia.

Najgorsze jest to, że w pracy już coraz mniej rozmawia się o lesie. Wykorzystywana jest praca zdalna do tego, żeby wiele tematów omijać. Proszę mi uwierzyć w moim rejonie stan sanitarny lasów jest niepokojący. Gdybyśmy weszli w sanitarne cięcia, zaspokoilibyśmy etat roczny Nctwa. Jednakże to jest temat tabu o tym się nie mówi.
Można byłoby pisać i pisać, jest tego dużo…

Serdecznie Pana pozdrawiam i kibicuje.”
Krzysztof

Moje odpowiedź:

Szanowny Panie Krzysztofie:

Na początku bardzo Panu dziękuję za okazane zaufanie i odwagę w opisaniu swoich przemyśleń i spostrzeżeń, które (niestety) mają miejsce w Państwowym Gospodarstwie Leśnym Lasy Państwowe. Od samego początku istnienia naszego bloga, ochrona źródeł informacji jest dla nas priorytetem.

Odpowiadając po kolei.

„Dlaczego rekrutacji w Lasach Państwowych nie robi się sprawiedliwie? Dlaczego nie ogłasza się konkursów, na równych zasadach?”

To bardzo celne pytanie. Odpowiedź jest prosta. Gdyby robiło się ją sprawiedliwie to wygrywaliby najlepsi kandydaci, z najlepszymi ocenami po studiach, z dodatkowymi (często zagranicznymi) kompetencjami, bogatym bagażem doświadczeń w leśnictwie, biznesie, prawie. Jest tylko jedno ale… tacy ludzie dla każdego politycznego kierownictwa LP byli, są i będą niebezpieczni. Dlaczego? Bo mają swoje własne krytyczne myślenie, swoje zasady, honor i nie pozwolą się traktować jak polityczne kukły do odgrywania spektaklu w ciągu jednej czy max dwóch kadencji. Ludzie, którzy niestety są powoływani politycznie na najwyższe stanowiska w LP, zawsze będą czuli strach przed tymi, którzy sami swoją ciężką pracą wypracowali swoją karierę, i którzy mogą szybko wykazać nieprawidłowości w ich działaniach, często sprzecznymi z istniejącym prawem czy kodeksem etycznym.

W skrócie: przez ostatnich przynajmniej 30 lat w Lasach Państwowych panowała i dalej panuje metafora prawa Greshama, gdzie gorszy pracownik poprzez lepszy układ polityczny czy pomówienia, wypiera z kluczowych stanowisk tego lepszego. Pracownik gorszy, ale politycznie ustawiony, dopuści się nikczemnych rzeczy, aby tylko chronić swoje stanowisko, bo na nic lepszego nigdy go nie będzie stać. Polityka kadrowa w LP dobrze była pokazana tutaj Polityka kadrowa Lasów Państwowych kosztuje a świetnie opisana jak powinna wyglądać tutaj: Jak posuwać leśników w obecnych czasach?

Inaczej rzecz ujmując, uważam, że gospodarka i rynki nie akceptują konia Kaliguli na kluczowych stanowiskach, tylko oczekują fachowców i osób myślących, których na tę chwilę w LP brak na najwyższych stanowiskach zarządczych. Należy odblokować ten potencjał po przez organizację uczciwych konkursów na wszystkie stanowiska w LP, zaczynając od stanowisk dyrektorskich, nadleśniczych itd. 

 „Nie uważa Pan, że zliczając czas tych ludzi w skali całych LP byłby to ogromne pieniądze w wizerunek chyba się nie poprawia?”

W pełni się z tym zgadzam. Kierownictwo Lasów Państwowych może wydawać nawet i pięć albo dziesięć razy tyle na marketing (czytaj propagandę) ile do tej pory, a ich wizerunek się nie poprawi. Nawet tendencyjne programy w reżimowych mediach nie pomogą. Polacy mają swój rozum i wierzę głęboko, że potrafią wyczuć manipulacje obecnego kierownictwa Lasów Państwowych, ale także wysoko-postawionych pracowników wszelakich ministerstw, czy polityków. Dlaczego tak się dzieje? Wizerunek buduje się czynami, ciężką i uczciwą pracą, a nie słowami, ignorancją, propagandą czy obłudą. A tej obserwuje zbyt wiele przez ostatnie lata z Grójeckiej.  

„Proszę mi wierzyć ale głośny sprzeciw prawników jest raczej niemożliwy.”

Oczywiście, że nie, gdyż instytucja Lasy Państwowe i powiązane z nią (BULiGL, IBL, PTL, SITLiD itd.) zawładnęła wolnym rynkiem i wyborem leśników w Polsce. Normalnie ludzie mogliby odejść i znaleźć dobrze płatną pracę w leśnictwie w Polsce. Niestety, ale przez monopol, głodowe stawki np. w parkach narodowych, wielu ludzi skazanych jest na pracę w LP, aby utrzymać swoje rodziny. Wielu pracowników stało się niewolnikami „sukcesu” Lasów Państwowych i jego kierownictwa. Widać to bardzo dobrze w jaki sposób odbywają się awanse i degradacje w LP. To należy jak najszybciej zmienić, ale nie z obecnym kierownictwem, nie z obecnie zasiadającymi w Sejmie i Senacie politykami, ale z ludźmi, którzy szerzej rozumieją jak działa sektor leśny, a nie tylko jak działa nepotyzm, korupcja, mobbing czy mecenat polityczny. 

Nawiązując do mojego początkowego porównania LP jako dobrego dziecka z potencjałem. Tutaj sprawa jest podobna. Dziecko nie jest w stanie przeciwstawić się swoim patologicznym rodzicom, którzy po dostaniu 500+ lecą do najbliższego monopolowego albo wydają na tacę ojca Tadeusza. Jednakże nasze dziecko wchodzi już w dorosłość i myślę, że nadchodzi czas, aby odseparowało się od swoich złych rodziców. Takie dziecko nigdy nie zapomni o krzywdach, które doznało, nie zapomni o tych wszystkich patologiach, które miały miejsce. I miejmy tylko nadzieję, że jeszcze jest w stanie stanąć na nogi i uwolnić swój wielki potencjał. Tego życzę Lasom Państwowym i wszystkim tym pracownikom, którzy wierzą w to samo. 

Z wyrazami szacunku, 

Rafał Chudy


Zdjęcie: Pixabay/Pexels.com

Dodaj komentarz