modlitwa dla Lasów Państwowych

Boże miej w opiece Lasy Państwowe i litość nad ich wrogami bo jak widzisz oni jej nie mają

Takiego maila w tym tygodniu dostał nasz czytelnik od Pana dr. inż. Andrzeja Koniecznego z Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. Ciekawszych rzeczy się dowiedziałem po krótkiej dyskusji z pracownikiem LP co się obecnie dzieje w Lasach Państwowych.  

Mail, który otrzymał nasz czytelnik był taki:

Publikuję za zgodę czytelnika na co dzień pracownika Lasów Państwowych, który prosił o najwyższego stopnia anonimowość. Dlatego na potrzeby tego posta nazwę naszego czytelnika Pan Zbigniew. 

modlitwa dla Lasów Państwowych

Komentarz czytelnika

Pan Zbigniew zauważył, że nasz blog porusza wiele interesujących i prawdziwych kwestii jakie mają miejsce w Lasach Państwowych. Powiedział, że chętnie wypowiedziałby się na niektóre poruszane sprawy, ale zawsze jednak jest obawa przed wypowiadaniem się publicznie.

Pan Zbigniew przeczytał mój ostatni wpis o odejściu Anny Gacek i Wojciecha Mana z radiowej Trójki. Tutaj ten wpis na naszym facebook’u i nawet go zacytuję (odnosi się do tego, że redakcja radiowej Trójki solidarnie odmówiła zastępstw za Annę Gacek):

„Interesuje mnie czy podobna solidarność istnieje wśród leśników Lasów Państwowych? Ja się przynajmniej nie spotkałem co nie oznacza, że nie istnieje. Ale chciałbym zobaczyć w praktyce, w modelu sztabowo-liniowym LP, że ktoś solidarnie mówi, że nie weźmie stanowiska np. nadleśniczego bo uważa, że jego poprzednik został zwolniony bez żadnych przesłanek merytorycznych a raczej z powodów politycznych. Ciekawe.”

Pan Zbigniew odpowiedział na pytanie czy w Lasach Państwowych koledzy potrafią się wstawić za innym kolegą z pracy, który ma problemy. Odpowiedź brzmi NIE!!! i ,że mam najlepszy przykład odnośnie sytuacji w której znalazł się mój tata: Mój tata – Jacek Chudy – i krucjata wymierzona przeciwko jego osobie za mojego bloga.

Pracownik Lasów Państwowych pisze dalej, że ma wrażenie, że niektórzy w Lasach Państwowych sprzedaliby kolegę za dodatkowe 100 złotych do premii i, że ma wrażenie, że najwidoczniej komuś zależy aby nie było solidarności wśród pracowników Lasów Państwowych. (moja uwaga – od razu przychodzą mi na myśl wpisy Pana Tadeusza 1) Dlaczego emerytowani leśnicy siedzą cicho? Część pierwsza – Duma i racja. oraz 2) Dlaczego emerytowani leśnicy siedzą cicho? Część druga – Układy i haki. ). 

Pan Zbigniew zauważa, że ludzi mądrych w Lasach Państwowych z chęciami do pracy i działania skutecznie się ogranicza oraz, że konflikt wśród ludzi oraz rywalizacja sprawiają, że uwaga skupia się na innych często zbędnych rzeczach.

Co Pan Zbigniew myśli o mailu z zaproszeniem do wspólnej MODLITWY?

Nasz czytelnik uważa, że używanie religii czy kościoła w przekazywaniu wiadomości pracownikom jest naruszeniem swobody i prywatności, zwłaszcza dla pracowników, którzy są innej wiary lub po prostu nie wierzą. Pan Zbigniew pyta co mają czuć takie osoby dostając maila od samego Dyrektora Generalnego z prośbą o modlitwę? „Kim on jest aby prosić nas o modlitwę?” Nasz czytelnik uważa, że jest dużo więcej ważniejszych tematów, którymi powinien się Pan Dyrektor zająć (moja uwaga, przykro mi ale czas Pana Dyrektora na zmiany dawno temu minął, teraz jego działalność określiłbym jako dryfem do brzegu: 100 dni nowego Dyrektora Generalnego LP). 

Dalej, Pan Zbigniew zwraca uwagę na znaczący problem kornika i posuszu w jego regionie. Jednakże od razu zauważa, że jest to temat tabu o którym nie pozwala się odzywać.

Na koniec Pan Zbigniew kieruje pokrzepiające mnie i mojego tatę słowa i pozwolę sobie je zacytować

Bardzo podziwiam Pana i Pana tatę za ogrom wiedzy i doświadczenia. Na koniec powiem krótko „bardzo źle się dzieje w Lasach Państwowych”

Dziękuję bardzo za te miłe i krzepiące słowa i serdecznie pozdrawiamy. Prosimy o więcej takich wiadomości z linii frontu.

Inwigilacja w Lasach Państwowych: Pod obserwacją i na podsłuchu

Kiedy zapytałem Pana Zbigniewa czy mogę po prostu opublikować jego maila (oczywiście anonimowo) otrzymałem wiadomość, że w Lasach Państwowych wszystko zmierza do totalnej inwigilacji. Pan Zbigniew wspomniał, że każdemu z pracowników Lasów Państwowych w ostatnim czasie wgrywano na telefonach komórkowych programy monitorujące oraz, że słyszał o tym, że jedna osoba z Lasów Państwowych miała podsłuchiwane rozmowy telefoniczne, które zostały wykorzystane przeciwko tej osobie w sytuacji konfliktowej. Dochodzą słuchy, że jeszcze GPS ma śledzić lokalizację pracowników LP w terenie.

„[…] uważam, że zawsze powinno tak być w powołaniu leśnika, który powinien pracować na swojego przełożonego. Jest powiedziane, że sługa nie jest większy od swojego Pana ani wysłannik od tego, który go posłał […]”

Ten cytat pochodzi z wypowiedzi ana dyrektora Andrzeja Koniecznego, który skomentowałem w moim krótkim wpisie na naszej stronie na facebook’u (tutaj LINK). Pozwolę sobie go tutaj zacytować:

Film, który nam podesłał czytelnik naszego bloga. Patrzcie od 12 minuty do 15’30”
https://www.youtube.com/watch…

„[…] uważam, że zawsze powinno tak być w powołaniu leśnika, który powinien pracować na swojego przełożonego. Jest powiedziane, że sługa nie jest większy od swojego Pana ani wysłannik od tego, który go posłał […]”
– trochę lekka konsternacja zapanowała w mojej głowie – moja uwaga.

i dalej „w naszym modelu sztabowo-liniowym jakim jest funkcjonowanie Lasów Państwowych każdy ma określony zakres obowiązków, funkcję, podległość i zadania do realizacji i to chciałbym przekazać w tej chwili w tym szczególnym momencie w jakim jesteśmy z pozycji Pana Ministra prof. Jana Szyszko, że w tej chwili szczególne wsparcie wszystkich leśników jest potrzebne i niezbędne Panu Dyrektorowi Generalnemu. To on jest na pierwszej linii w tej chwili […]”.

Dobre. Naprawdę żałuję, że nie widziałem tego przed powołaniem tego Pana na Dyrektora LP. Bo jak bym widział to napisał bym innego posta niż „100 dni nowego Dyrektora Generalnego LP” – http://www.forest-monitor.com/…/100-dni-nowego-dyrektora-g…/
tutuł byłby raczej „Temu Panu już podziękujemy”.

„Nie ja pytam czy Wy pytacie co Lasy mogą dać Wam, ale co Wy możecie dać Lasom Państwowym”

Było coś takiego gdzieś kiedyś jak „TO CO, POMOŻECIE?. POMOŻEMY” – moja uwaga.

„PGL LP. Jesteśmy w takiej sytuacji, że rodzą się nowi wizjonerzy, naprawiacze, naprawiacze organizacji, która się nie splamiła, nie zhańbiła się. Różne były czasy, różne okresy, namawianie do większego wyrębu, do nazwałbym to takimi działaniami w gospodarce w modelu jedynym słusznym minionym, które żądały większych danin, większych wycinek, większego pozyskania drewna (chwila, ale czy przypadkiem te daniny nie zostały do tej pory? – moja uwaga. Partia rządząca tak krzyczała hańba, rozbój, a tymczasem pieniążki i te 2% pozostały i wpływają spokojnie do kasy Budżetu, co nie? I już jakoś nikt nie protestuje, nie chce tego zmienić. O co chodzi?).

[…] bla bla bla i że Pan Dyrektor Generalny potrzebuje wsparcia. […]

Nie chciałbym tutaj być złośliwy jakiego wsparcia potrzebował Pan Dyrektor w tamtym czasie, ale pomimo wsparcia LP, Ministerstwa i leśników dowożonych autobusami na wiece, to raczej wsparcie mu nie pomogło. Tu mogę dodać: Dyrektor Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski melduje. oraz Leśny Ignorant Roku 2016

Nie wiem, czy Pan Dyrektor utrzyma się na stanowisku, ale podsumowując jego urząd przez ostatnie miesiące (> niż 100 dni niestety) to nic a nic nie zrobił ani dla tej firmy, ani dla Polaków ani dla polskiego leśnictwa.

Co ja myślę o tym wszystkim?

Lasy Państwowe mają bardzo toksyczną i złowrogą atmosferę pracy. I to była jedna z przyczyn dla których ja postanowiłem porzucić tę organizację po dwóch latach pracy w niej. Widać, że od tamtej pory nic się nie zmieniło, no może poza bardziej religijnymi mailami 🙂

Na chwilę obecną panuje tam posłuszeństwo, które jest oznaką zwykłego niewolnictwa. Nieliczni potrafią się postawić, ale są to nieliczni.

Pracownicy LP żyją w tak negatywnej bańce, że już najwyraźniej zapomnieli czym tak naprawdę jest pozytywne myślenie. Byle do emerytury. Byle do końca tygodnia. Byle do następnych wyborów. To perspektywa dla wielu. Powtórzę: zwykłe niewolnictwo.

Ludzi mających inne poglądy czy wyrażających swoją opinię się depcze i niszczy, co oczywiście jest złem samym w sobie dla całej organizacji, ale mało kto potrafi to zrozumieć. Ludzi, którzy popełniają błędy się szantażuje, trzyma haki, zakłada całe teczki, straszy zwolnieniem, zamiast wyciągnąć wnioski z błędów i wypracować mechanizmy im przeciwdziałające.

Większość kierowników w Lasach Państwowych jest niczym główna postać z bajki „Nowe szaty króla”, gdzie dopiero ktoś z zewnątrz musi krzyknąć, że „król jest nagi” aby dopiero menadżerowie się troszeczkę otrząsnęli. To jest jedna z moich motywacji do prowadzenia tego bloga.

>>CZYTAJCIE RÓWNIEŻ: Czy w Lasach Państwowych pracują dobrzy menadżerowie? LUB Szympansy w spółkach Skarbu Państwa

Ale ten monolit zaczyna już powoli pękać, o czym świadczą maile od czytelników z Lasów Państwowych, którzy nie mogą już znieść tej sytuacji. Dlatego jeszcze raz chętnie zachęcam wszystkich do przeczytania naszej zakładki WSPÓŁPRACA. Chcecie zacząć wreszcie pracować w zdrowej organizacji, gdzie liczą się kompetencje a nie układy, gdzie docenia się solidną pracę, gdzie niszczy się nepotyzm, korupcję, dyskryminację (zwłaszcza kobiet), mobbing i temu podobne, piszcie do nas a obiecuję Wam, że zbierzemy odpowiednie siły razem aby przeciwstawić się obecnej tyranii panującej w tej firmie.

Kto odpowiada za taki stan rzeczy?

Uważam, że atmosfera w pracy zależy od jego szefa, który ma największą realną możliwość ją kształtować. Dlatego obecna sytuacja która jest w Lasach Państwowych jest pokłosiem kiepskiej jakości dyrektorów generalnych, regionalnych i nadleśniczych przez ostatnie dekady. Oczywiście ktoś może powiedzieć, że nie można tutaj generalizować, bo są jednostki LP gdzie atmosfera jest dobra i wspierająca w rozwoju. Zgadzam się, ale patrząc na rotację pracowników na szczeblach zarządczych w LP, to raczej nikła szansa, że są ludzie, którym nie połamano kręgosłupów moralnych i którzy nie żyją żądzą zemsty za to co ich spotkało lub spotyka obecnie.

Podsumowując, modlitwa leśników czy to w sprawie koronawirusa czy rozumu dla swoich przełożonych tyle pomoże co umarłemu kadzidło. Niemniej jednak, ja już zacząłem się modlić za wszystkich Panów Zbigniewów w Lasach Państwowych bo tylko Bóg raczy wiedzieć jak kierownictwo Lasów Państwowych potraktuje mój dzisiejszy wpis. 

Szczęść Boże!

Jedna myśl na temat “Boże miej w opiece Lasy Państwowe i litość nad ich wrogami bo jak widzisz oni jej nie mają

  1. No bo leśnicy chyba uważają , że są sprytnymi menadżerami we własnej sprawie.
    Weźmy czasopismo PZL SYLWAN.
    Nazwa i wizerunek demona, czyli diabła. Pod tą nazwą wsłuchują się w swoje teorie leśne.
    A gdy przychodzi bieda, to robią zwrot do Jezusa i Jego Matki .
    Ale jest napisane w Ewangelii :”Nikt nie może dwom panom służyć.”
    Tu akt zawierzenia LP Matce Bożej na Jasnej Górze przez Dyrektora Generalnego 1:20
    https://youtu.be/tAaH9Gpw_BE
    Aż ciekawy jestem, jak Boża Matka z Częstochowy, tę prośbę zrealizuje !

Dodaj komentarz